Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pamiętasz mój zachwyt nad cukrową watą
skargi na złośliwą siostrę?
dziecięcą pewność wysłuchania i odpowiedzi

Tęsknie za tym błogim bezwątpieniem
przemiennością życia i śmierci
zawieszonym nad łóżkiem uśmiechem

Zamiast kumpelskich rozmów
dziś dywagujemy teologicznie
nad pochodzeniem kolejnych przykazań
z kim dobre pocałunki a z kim sex

Nabieram nocy
nocniejszy mrokami pastorału
doczłowieczam się rozkosznie
a ręka wcale nie usycha

Proszę więc o rozgrzecznienie
bym wgryzając się w soczyste przyjemności
mógł wysławiać Twój geniusz architekta

Piękno z czasem zastyga w piętno
nie potępiasz mnie
ale już nie umiemy czytać w swoich myślach

Najwyższa pora
wycenić Twoją przyjaźń

Opublikowano

Lebudzie: cieszę się. o 'doczłowieczanie' już mniej? :)

czarna: bo i ja sam dojrzewam, a jeszczu dużo mi do stanu dojrzałości brakuje.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze
Coolt

Opublikowano

Nie tyko ja!
W koncu, Ty Miroslawie nauczyles sie czytac...
moje utwory ;)

Mam nadzieje,ze nasz rozwoj bedzie kontynulowany :)
Jesli poza informacja (jakze cenna), ze wreszcie mozna czytac to co napisalem, moglbym liczyc na jakies uwagi natury technicznej, to chetnie poslucham

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • “Jaki piękny naszyjnik” w głowie powiedziałam, bo przecież nigdy wcześniej takiego nie widziałam.  Patrzę w dal, gdy kat na głowę mą worek zakłada i czekam, aż z krwi mojej stanie się brudna marmolada.    Nie myślę o niczym, chwilę cicho lecz namiętnie kontempluję  może kiedyś na płótnie to pędzlem namaluję.  Nie płacze, nie szlocham, ni łza po policzku nie spłynie.  Przestępstw winna, brutalna ta kara mnie nie ominie.    Lecz chwile przed wzroku utratą, patrzę się mu na twarz Zapomnieć, zapomnę. Słyszę “czy mnie dziś poznasz?” Widzę, nie wierzę. Oczy mnie pieką. To ja przede mną- stoję ze śmierci iskrami, krwią brudną świecą. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mi się spodobało szczególnie :) A tekst wciągnął, ciekawa byłam jak to się skończy. W sumie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej :) 
    • @karenka ... świat zdąża do Światłości wygląda jego bliskości   a ludzie ludzie idący tłumnie pogrążają go durnie   kiedyś dla hitlera klaskali teraz ... dla innego wodza życie by oddali    ciągle są mali a wielką móc otrzymali  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Nata_Kruk @Rafael Marius @aff @hehehehe @Wiechu J. K. @Natuskaa @viola arvensis @Berenika97 @Annna2 @Waldemar_Talar_Talar @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Marek.zak1 @leo   dziękuję  serdecznie pozdrawiam  !!!
    • Nad kaplicą Sykstyńską unosi się biały dym. Coś chrzęści.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...