Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spod skulonych włosów
kuchennymi drzwiami
patrzył
-ocierając rumieńce
z twarzy

wyblakłymi myślami
zaprosił fale
między kartki
-zaczęły pozować nago
patrząc głęboko w oczy

przeciekającym językiem
skosztował rzeczywistości
-wypuszczając z rąk gołębia
(wyjściem ewakuacyjnym)

ukłony same w kopertach
przesyłały się między skałami
-przymierzał muszle
do uszu
(zacierając ślady)

Opublikowano

No i proszę.
Kolejny raz Twoja różdżka zaczarowała świat...
Pięknie a zwłaszcza
"ukłony same w kopertach
przesyłały się między skałami
-przymierzał muszle
do uszu
(zacierając ślady)"

przedostatnia strofa też mi sie podoba gdyby nie to wyjście ewakuacyjne.
Nie wiem dlaczego ale te dwa słowa zaburzyły mi wizję jaka powoli wytrąciła się w moim umyśle.

Chylę czoła bo naprawdę jest przed czym a Ty najlepiej wiesz, że to co pisze to czysta prawda i pachnie tutaj moją opinią :)

Duża garść zamglonego usmiechu dla Ciebie

Opublikowano

No... Ciekawy chwyt z tym pozowaniem nago...
Nagość wszyscy lubią :)
Przykuwa spojrzenie...
Eh Ty... wzrokowcu jeden!!

I jeszcze to:

wyblakłymi myślami
zaprosił fale

- przymierzał muszle
do uszu

+ oczywiście.
pozdr.

Opublikowano

Witaj Jay Jay , działasz na ludzisków ;-) słowami pełnowartościowego poety .Poraz kolejny ciekawe porównania, metafory.Pozdrawiam. ;-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przemoc jest wszędzie, tylko nie w twoim domu czeka, ale o swojej obecności nie mówi nikomu Stoi z boku, starannie rozpracowując twój pokój Gdy zejdziesz w nocy, po szklankę wody, ona dotrzyma ci kroku   Czasami czuję się jak ghul lub wilkołak, jeszcze kiedy indziej jak wampir Niby jestem umarły, ale jeszcze da się mnie zabić I co poradzić? Jestem jak Surt, tylko spróbuj mnie zgasić   Jestem jak zombie pod wpływem laleczki vodoo Kiedy chcą, mogą mnie kontrolować bez trudu Każda napotkana kobieta, mnie nawiedza jak sukkub bez słów, wplatając ślubny welon do moich nędznych snów   Niby wszystko się świeci, ale to skorpionów pełna plaża Każdy by cię tu najchętniej pożarł, jak Wendigo, chupacabra, albo Rakshasa  To, że jesteś w łonie nie oznacza, że się urodzisz, jak przemawia Asuang   Krew we śniegu, wygląda pięknie jak Japonia Ale, gdy wychodzi Onryō, lub nukekubi chyba lepiej się schować Nim cię świtezianka wciągnie do swojego jeziora
    • @Leszczym   Bardzo dziękuję!  ßerdecznie pozdrawiam. :)))  @karenka   Bardzo dziękuję!    Właśnie o to chodziło, żeby nie powiedzieć za dużo, a mimo to żeby coś zostało.:) Serdecznie pozdrawiam. :)  @LessLove   Bardzo dziękuję!  Właśnie ten mechanizm - zagrożenie, które nie krzyczy, tylko podmywa  był sercem tego tekstu. Cieszę się, że tak to odczytałeś. Serdecznie pozdrawiam! :) @andrew   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za wierszyk. To "aby..." uzupełnię tak:  aby  usunąć trujące bluszcze ze swojego życia. Pozdrawiam serdecznie!   @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, również staram się takich unikać. Kiedyś zrobił na mnie duże wrażenie film "Trujący bluszcz". :)  Serdecznie pozdrawiam. :)
    • Wmyślona żona, też może być kochanka,  a tych nawet więcej, a że są bezkosztowe, więc i może być ich więcej. Teraz AI pomoże taką wirtualną zaprojektować, więc można potem pokazywać jako własną kochankę. Pozdrawiam
    • @marekg wiersz traktuje o tym, że warto w życiu się zatrzymać i popatrzeć na nie z dystansem. Podoba mi się merafora poetów wędrujących między wierszami...Takie wędrówki lubię i ja:)
    • Świetna gra słów – matematyka i poezja w jednym...pozdrawiam słonecznie*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...