Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O tym, że mężczyzna może

nawet wiele dzieci spłodzić

wiedzą nawet w podstawówce

ale żeby mógł urodzić?

 

W tym temacie jak wiadomo

są dyskusje od stuleci

co by trzeba było zrobić

by mężczyzna rodził dzieci?

 

Gdyby to mnie zapytano

jakie ja mam o tym zdanie

to natychmiast i na serio

dałbym im odpowiedź na nie.

 

Nikt z uczonych się nie kwapi

mnie odnaleźć i zapytać

wobec tego wam wyjawię

choć i wy nie chcecie spytać.

 

Rozwiązanie was zaskoczy

podam przykład Fryderyka

bo Fryderyk w sobie nosi

od poczęcia płód Eryka.

 

Tym stwierdzeniem obaliłem

wszelkie próby niemożności

a to są autorskie wizje

przetrawiane w samotności.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mówią o tym mi znajomi

- masz coś w sobie z żartownisia

wobec tego noszę w sobie

cztery - każda z nich to Isia

 

To Agnieszka, Dominika

jest Jadwiga, Weronika

wszystkie cztery z jednej paczki

no i proszę mam czworaczki.

 

Pozdrawiam :)

He Ja

Opublikowano

@huzarc

Telewizja, dobre sobie

ani razu tam nie byłem

i znam tylko ją z widzenia

bowiem obok przechodziłem.

 

Nie mam także w niej wspólnika

choć znam kilku prezenterów,

których z dala, lecz widziałem

w czasie lunchu i spacerów.

 

Nie mam cechy skąpiradła

i gdy we mnie wiersz się zrodzi

bez cesarki i bez bólu

jak niemowlę na org. wchodzi.

 

Pozdrawiam :)

He Ja

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak to może wyglądać - w dużym skrócie. Świetnie to ująłeś. Jednak "pieluchy" są ważne w naszym życiu. Pozdrawiam serdecznie.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - cieszy mnie bardzo że tak miło oceniłaś ten wiersz - dzięki -                                                                                                                       Pzdr.rześkim porankiem.                                                                                                                         @Benjamin Artur - @viola arvensis - @Poet Ka - bardzo dziękuję - 
    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Od pieluchy do pieluchy”   Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz.   I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach.   Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą.   I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty.   Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku.   I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością.   Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem.   Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich!   Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...