Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rzekł łamaga raz - łam Aga

moralności swej kanony

oddaj swój dziewiczy wianek

jako posag przyszłej żony.

 

Otworzyła Aga usta

szerzej niż w obejściu wrota

ze zdziwienia, bo prócz tego,

ten łamaga to idiota.

 

Dziś ze świecą trzeba szukać

panny, która na wydaniu

uchowała swoją cnotkę

inny jest w jej posiadaniu.

Gość Franek K
Opublikowano

Takie czasy, panie Heniu

Nie ma się więc na co zżymać,

Trudno wszakże znaleźć chłopa,

Co dla żony cnotę trzyma.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przecież u nas się utarło,

że dla chłopa to przystoi

a poza tym, co ma zrobić

gdy na widok jej mu stoi

 

wzrok, bo on w słup postawiony

- chłop potęgą jest i basta -

przecież jemu się nie zmydli

wałek, który nie jest z ciasta.

 

Pozdrawiam :)

He Ja

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A ja lubię być czytany

więc się tryby zazębiły

oby tylko nie zabrakło

obu stronom, czego, siły.

 

Siły oraz motywacji

do czytania oczywiście

bo nie zawsze będę pisać

czysto, jasno i przejrzycie.

 

Pozdrawiam :)

He Ja

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec Fajne :D

To ja na to odpowiem wierszykiem, który ułożyłem dawno temu:

 

przekonała swego chłopca
że duch święty jej nakazał
by wianuszek na swej skroni
niosła aż po próg ołtarza

nie wierzyła, że jej rycerz
co z miłości do niej konał
wraz z nadzieją straci wiarę
poniżony zejdzie z konia

znów wieczorem sama w łóżku
nim poczuła chłód poranka
na dwóch palcach jednej ręki
doliczyła się kochanka
 
Pozdrawiam! ;D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Powinienem być niewinny

i etykę preferować

ale jak to mam uczynić

skoro lubię pożartować.

 

Temat, który jest wrażliwy

dla niektórych tabu prawie

w tym przypadku ujawniony

służy śmiechom i zabawie.

 

Jednak, kiedy go ponurak

raz przeczyta z ciekawości

pewnie w jego komentarzu

nie zabraknie złośliwości.

 

Pozdrawiam czytających :)

He Ja

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak to może wyglądać - w dużym skrócie. Świetnie to ująłeś. Jednak "pieluchy" są ważne w naszym życiu. Pozdrawiam serdecznie.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - cieszy mnie bardzo że tak miło oceniłaś ten wiersz - dzięki -                                                                                                                       Pzdr.rześkim porankiem.                                                                                                                         @Benjamin Artur - @viola arvensis - @Poet Ka - bardzo dziękuję - 
    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Od pieluchy do pieluchy”   Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz.   I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach.   Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą.   I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty.   Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku.   I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością.   Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem.   Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich!   Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...