Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałbym ja kiedyś zostać bokserem
Rozmówiłem się z Feliksem – trenerem
O tym czy warto i z czym to się je
Czy w ogóle i jak bardzo dla zdrowia to złe
Feliks powiedział, „oj ciężko to sprawa
Tak co dzień o poranku na przebieżkę wstawać
A po niej pić trzy jaja surowe, zmiksowane
Jaki Roki Balboa – ten miał przekichane!
Po południu do dżymu szkolić siłę, technikę
Byś został bokserem, pierw bądź wojownikiem
Staraj się walczyć o to co jest twoje
Bo bokser tak robi tak jak ja tu stoję
A gdy ktoś cię trzepnie, tak że w ringu leżysz
Na pewno powstaniesz, jeśli w siebie wierzysz
Do zwycięstwa przez ciężkie treningi zmierzasz
Bracie, przyjmuj ciosy, bo choć nie uderzasz
Tak mocno jakbyś chciał, w tym cała sztuka
Byś parł wciąż do przodu, swej szansy szukał
Nie obwiniał innych za swoje porażki
Jakem Feliks tak ci mówię wbij sobie do czaszki
Boks nie dyscypliną jest lecz bycia stylem
Być pięściarzem to walczyć; tylko i aż tyle”
I jaka płynie z tej gadki nauka?
Że choćbyś był cwaniakiem, życia nie oszukasz
Mierzyć się z nim musisz niczym bokser w ringu
Ot i to esencja ciężkiego treningu

Link do wykonania:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Podoba się, zgadzam się z przesłaniem, natomiast co do stwierdzenia przedmówcy, to nie zgadzam się, że to jedyny sprawiedliwy sport, bo wiele w nim niesprawiedliwości, mówię to jako były kick bokser, karateka. Przegrana zawsze boli, a najbardziej ta niesłuszna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zazdraszczam :) I do tego "Pisane na kolanie". Ech... Pozdrawiam :)
    • Ulubiłam sobie ciebie niechcący  jak się zdarza ulubić jedzonko, i choć wczoraj byłeś czarny duch nocny  dziś jaśniejesz od rana jak słonko.   Ulubiłam sobie ciebie przypadkiem  wpadłeś w ręce jak mały kwiatuszek, choć go miałam nadepnąć i odejść to od dzisiaj podlewać go muszę.   Ulubiłam sobie ciebie-wariactwo do lubienia to skora nie bywam, ale widać ktoś cię uszył na miarę no więc lubię i się czuję szczęśliwa.   Ulubiłam sobie ciebie na jutro  na pojutrze i na świata końcówkę, jeszcze nie wiesz, że gdy znikasz na krótko  to fundujesz mi ducha głodówkę.   Ulubilam sobie ciebie, cóż pocznę wpływu na to nijakiego już nie mam, niech no będzie tylko wreszcie owocnie ulubienie nie mija - tak  mniemam.   Czy ulubisz mnie trochę na chwilę ? Na dzień cały, na miesiąc, na wiecznosć? I zostawisz czas przeszły juz w tyle taką czuję zachłanną konieczność.     * z cyklu "Pisanie na kolanie".    
    • @Poet Ka   doświadczenie kontemplacyjne     modlitwa przestaje być rozmową z bogiem a   staje się powolnym wymazywaniem granicy między oddechem a nieskończonoscią    róża jest tylko  śladem po   tym czego język już nie potrafi nazwać   Twój wiersz tak mocno we mnie zagrał bo jest w nim coś z mojego własnego widzenia świata   to echo brzmi we mnie teraz   świetny wiersz:)    
    • @andrew   chwała Powstańcom
    • @Berenika97   Nika.   najstraszniejsze jest  to że historia nie zabija tu dziecka   od razu najpierw   odbiera mu niewinnosc i robi z niej narzędzie potem zszywa człowieka z powrotem w kształt przedmiotu jakby istnienie było tylko czymś co można rozpruć i ukryć w nim tajemnicę a potem przywrócić do milczenia   ta lalka na końcu nie jest już dzieckiem jest resztką człowieczenstwa   którego historia nie potrafi ocalić tylko zakonserwować      uff     bardzo mocny   intelektualnie cudowny   emocjonalnie przejmujący     Twój styl w służbie pamięci   czapki z głów Panowie i Panie tu się dzieje POEZJA      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...