Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to jest wiersz?
to jakaś Twoja pseudoteoria Bartku i nawet nie pokwapiłeś się jej ciekawiej ubrać w słowa
takim tworom mówię/ piszę zdecydowane nie
w piaskownicy takie rzeczy możesz sobie pisać

Opublikowano

takim tekstem podkładasz się różnym złym ludziom, którzy krążą po forach i zostawiają złośliwe komentarze;p
to jakiś pseudoaforyzm o niezbyt pojmowalnej logice, nawet nie bardzo wiadomo co o tym napisać
myślę że trochę szkoda posta na takie coś
pozdr

Opublikowano

Jak nie warte posta dla Waszmosci to sie prosze nie silic nadmiernie i nabrac pokory, bo ta piaskownica moze sie jeszcze odbic silna czkawka dla coponiektorych. I nie jestem zaden Bartek droga Natalio, czy jak tam na Ciebie wolaja...

Ewidentne naruszenie Regulaminu Pan Bratek nam tutaj serwuje. Nie popieram.
MODERATOR

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



skąd u Pana tyle złości? -

Natalia wyraziła swoje zdanie - komentarz to subiektywne ukazywanie własnego zdania, często 'o charakterze ujemnym'

to tylko forum - ale czy istnieje tu jeszcze możliwość wypowiadania własnego zdania o poszczególnych utworach?
"w piaskownicy takie rzeczy możesz sobie pisać" - można uznać za sugestię a nie obrazę!

nie jestem po lewej ani prawej stronie
przepraszam, że komentuję komentarze...

ale dziwne rzeczy się dzieją... zwłaszcza Pana reakcja pod wierszem Autorki komentującej Pana utwór....

bardzo dziwne.... skąd takie odruchy?


.............................
a o wierszu:

poezja współczesna przybiera różne formy...
osobiście: wiersz dla mnie zbyt prosto-linijkowy...
nie wiem czy dla Szanownego Autora to wada czy zaleta...
w każdym razie - to tylko moje zdanie...

pozdrawiam

/ktotam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zaiste...
przebóg, powiało grozą...
silną czkawką mogą się odbić nieadekwatnie wybuchowe reakcje coponiektórych na, co tu dużo mówić, wyważone wypowiedzi - śmiem twierdzić, że można się narazić na dużo bardziej niewybredne komentarze takim tekstem
postawmy sprawę jasno - ten wiersz jest słaby, a jeśli nie potrafisz zdzierżyć krytyki, to nie publikuj, wtedy komentarze będą na pewno tylko pochlebne
nie wiem skąd tyle zacietrzewienia w ludzkości naprawdę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Patrzył na mnie milcząco i cicho notował wrażenia. Dokładnie przeanalizował wszystkie świadectwa z czerwonym paskiem. Kolejny raz rzucił okiem na wywiad środowiskowy i prześwietlił mnie na wskroś. Starałam się pokazać z jak najlepszej strony, więc siedziałam grzecznie, ze złączonymi kolanami i miłym uśmiechu o lekko anielskim ubarwieniu. Nie pomogło.   Wstał z krzesła, spojrzał na mnie krytycznie i rzekł: – Jak można być tak normalną nastolatką w tym zwariowanym świecie? To nienormalne!   I wystawił skierowanie na trzytygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale ciężkich przypadków.     To było ponad dwadzieścia dwa lat temu, ale nigdy nie zapomnę jego rumianej twarzy i czapki krasnoludka.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „ jedność”   wtem wieczny marsz kończy się pochwyceniem czasem chodzę pohuśtać się, wieczorem   tyle tylko co mi prawdą, nic nie znaną byle w przód, nawrót, tył niosę się w przestrzeni przecinając powietrze, sięgam po coś więcej   jemu jednemu dedykuję niniejsze banały, temu co nigdy nie zrozumie zachwytu nad tym ruchem; jak jesteś wysoko gotów na działanie, by znów się tam znaleźć posłuchać koncertu w którym poznasz to czego każdy ukrywał   mógłbym być największą muzą tratwą na wzburzonej wodzie także i rozbitkiem, co owej tratwy szuka biznesmenem, pijącym samotnie nastolatkiem, co przerażony siedzi w kącie jeśli mnie humor najdzie, będę i bogiem co w dłoni, przez moment będzie trzymał cały swój świat   z zewnątrz, bliski jestem wypadku gdy z weną, poruszam się na nów widzę jednak wiele tyle co leży, rośnie i maleje a czemu ja nadałem ton   rusza mnie to móc się rozhuśtać, wiedząc, że mam do tego siłę jak astronauci być o kawałek bliżej tych jasnych, pięknych gwiazd   nie powinienem lecz, kto powinien? dlaczego, by nie? zawsze to było, dlaczego by tak wyskoczyć spaść jak meteoryt wszystkiemu się przypatrywać i nareszcie, w pełni pojmować
    • @krissu Zderzenie romantycznej tęsknoty z codzienności marazmem. Pozdrawiam serdecznie :)
    • @Posem, @Leszczym, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...