Tomasz Kucina Opublikowano 5 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. graphics CC0 dwadzieścia dwie litery Muckana-gheder-dauhaulia najdłuższe miasto z liter kłaniam się muzom Irlandii astralnym DUSZOM Albionu Williama Wallace'a sercu oj długo szukali lirycy różnych fasonów poezji za wiele liter - też boli romantyk Percy Bysshe Shelley angielski gotyku mentor próbował z ciszy letargu leniwą wybudzić DUSZĘ chciał uruchomić funkcje oddziaływania poezji słowa niewdzięczne ulotne romantic-anomalia lecz DUSZA stawiała opór cóż → Shelley był ateistą porzucił DUSZĘ a w ciele zwierzęcych cech i popędów poszukiwał wnikliwie przypadkiem w słowa malignie rozkochał w sobie dziewczynę mistyczną Harriet Westbrook uczynna i oniryczna córeczka oberżysty uciekli przed gniewem ojca w tkliwe krainy jezior do dolin Borrowdale do niw wrzosowisk paproci w pogańskiej kości bez tkanki ciała-natchnienia szukali nurzyków alk maskonurów krzykliwe trzewia poezji słowami ochrypły w przelocie w trawach zielonych plantach pod Scafell Pike szczyt - dobiegli karłowych jezior ciał lazur z metafor miękkich utkali z dialektu kumbryjskiego śpiewali angielskim rymem w Lake District i w Allerdale jak z Keswick zjawy ciał bladych zaborcze i malaryczne po polach i po nizinach gdy słońce przygrzało mocniej spódniczka spadła Erato wysoko latały rymy DUSZE zaklęte w obraz dotknęły łona poezji sir Shelley szukał natchnienia jeszcze bardziej czynnego chciał z posad światło oddzielić z konturów żywych ogrodów wyretuszować promień i podkradł z mgieł czuły obraz parującego poranka chwyciwszy promyk słońca z ogrodu kwiatków mobilnych zaktywizował zachwyt zakorzenionej DUSZY na podświetlonej róży ciężarnej jak kanka mleka lecz Harriet --> już zapyloną porzucił dla innej pszczółki dla Mary od „Frankensteina” co z tkanki heterogennej uszyła potwora epoki sam Shelley pod jej urokiem założył „Maskę anarchii” i poszli ciemną aleją Mary i Percy przez życie za dykcją ciała podłości do kosza kontestacji róże i wiarę i promień wrzucali i się wyrzekli mistycznej czystej miłości choć ogród w świt otulony blaski darzył miłosne solarne marzenia związku i dar życia pod sercem tej pierwszej którą porzucił jej ból cierniem i muzą pamięcią miłości zaborczej zaś ciało DUSZY się zrzeka Harriet zostawia mu list w rozpaczy małżonki serce topi się w zimnym stawie i tyle z miąższu natchnienia tyle z serca plus DUSZY zostało zauroczenia jakiż ten świat ateistów bezsilny i bezkrytyczny kochanka podmienia żonę żona zabiera marzenia już czas odpłynął z żył DUSZY odkaził od ciała blasku na krótką chwilkę w żałobie przygasły kwiatki w ogrodzie które czuliły ich rzewność a wszystko co zrymowane umilkło pod mocą zmroku Harriet zastyga w jeziorze ogród zamyka swe bramy a gdyby tu w opowieści drastycznie no i na serio nie było żadnego ogrodu i róż nie było pąsowych promieni solarnych na płatkach tłustosz zżarłby owady rosiczka zamknęła lwią paszczę ten wiersz nie miałby sensu słowo fikcyjną drogerią zapachów i parametrów mozolne perpetuum mobile słów bladych i bez uczucia nie warte nawet grosza bez blasku w ruchu frykcyjnym ludzkość trwa lukratywna zupełnie przypadkowa naburmuszona odruchem dla potrzeb mało ambitnych lecz DUSZA uwierz --> jest faktem to larum wiary pożywnej obarcza wielu poetów krzykiem irracjonalnym przemierza kultowe epoki przez wieki przez tysiąclecia przenika w sens egzaltacji a może ty --> kiedyś w życiu przypadkowy człowieku który doceniasz słowo chciałbyś w sobie pobudzić membranę lirycznej DUSZY nadać ton kwiatkom --> i pieścić pszczółki nektarem ogrodów otulić promykiem słońca bezgłos mglistego poranka zapylić róże w rozarium w raju upojnej miłości odnaleźć słów Atlantydę lecz nic nie jest na skale kontynent odszedł od wiary a DUSZY architektura zimniejsza od kamienia niestety nie masz ogrodu twój czas mknie światłowodem a słońce mechaniczne wystrzela laserem z loftów za oknem industrialnym z Picassa geometria urywa ręce i głowy pleksiglasowych modelek zaś chmura szklista pazerna nad falującym kominem co dymem smagłym i żrącym zagląda w oczy przechodniów kłębi w głowach androny fabrycznych ateistów czołem! słońcu! ogrodom! zima! zimnym narodom! -- treść fikcyjna z fragmentarycznymi odniesieniami do rzeczywistych faktów z życia Percy Bysshe Shelley'a Edytowane 5 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji) 4
huzarc Opublikowano 5 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 Ciekawe. Nic więcej nie napiszę, bo się boję;) 1
violetta Opublikowano 5 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 nasze życie też takie jest, oddycham przyrodą. chyba w tym wszytkim jest kawałek Twojej duszy:) 1
Tomasz Kucina Opublikowano 5 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spoko. Nie jestem pamiętliwy. Zwyczajnie broniłem wymowy i charakterystyki tamtego tekstu. Nic nie pamiętam. Nie jestem bez winy. Dziękuję, miło mi, szczerze. Edytowane 5 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Tomasz Kucina Opublikowano 5 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To znaczy Valerio, przeważnie nie angażuję się emocjonalnie we własne teksty. Kiedyś bardziej, ale uznałem, że to negatywnie wpływa nawet na treść, ale na pewno istnieje jakiś eon lirycznej duszy, wpływa na przekaz autora, to zresztą widać i w tym tekście, jest lekko transowy, irracjonalny, malaryczny wręcz. Utwór jest nowy. Dzisiejszy. Absolutna premiera, hahaha. Dusze mam na pewno ;) Wierzę w duszę.
violetta Opublikowano 5 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 @Tomasz Kucina a czemu się śmiejesz z duszy? 1
Tomasz Kucina Opublikowano 5 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie naśmiewam się z Duszy, wręcz przeciwnie, w wierszu stanowi ona kręgosłup moralny poezji. Shelley zresztą też uważał, że aby być dobrym poetą trzeba zająć czymś Duszę, zadać jej zajęcie, wtedy budzi się wena. Dziwne to jednak, bo był chyba ateistą. Więc ta Dusza u niego miała bardzo praktyczny wymiar. Rozstał się z żoną, ona popełniła samobójstwo, utopiła się, a życie spędził z Mary Godwin - poetką. Ogólnie tekst ma mega irracjonalny charakter, ale przemawia w pochwale dla Duszy. Zwłaszcza końcówka o tym świadczy.
Tomasz Kucina Opublikowano 5 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2021 '@valeria Utwór jest absolutnie świeży, dlatego go poprawiam, znalazłem już jeden błąd (zjadłem literkę) i poprawiam te wszystkie "Dusze" na zapis z wielkich liter (drukowanych). Tak jest ciekawie.
violetta Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 niezły gagatek z niego. mnie akurat nie może nic rozpraszać, a Ty jak masz? 1
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, Shelley był trochę wirażka, spod pióra i spod paska. Wiadomo romantyzm - to i romantyk. Tam różne krążyły famy o jego preferencjach nawet. Chociaż jak kobity miał, to chyba ok. Ta pierwsza Harriet to była laska, no ale podmienił sobie na mniej atrakcyjną. Różnie to serducho podpowiada Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Siostra tej drugiej to za G. G.Byron'a się wzięła. Zakres fabuły ma charakter głęboko fantastyczny, ale ogólny zarys co do życia Shelley'a. z tymi dwoma paniami jest faktem i samobójstwo Harriet też. Ich ucieczka do Kumbrii i do Irlandii , a później związek z Mary Godwin. Treść mocno naszpikowałem efektami surrealnymi i w swoim stylu, toteż i ta faktologia poety jest ciut zawoalowana. Nic nie może ciebie rozpraszać? To co? egzaminy na uczelni znowu? Czy firanki zakładasz, może facet pod kołdrą, hahaha Edytowane 6 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
violetta Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 pozasłaniałam okna przed chłodem, samiusieńka się skrywam pod jedwabną kołdrą. nie wiem kiedy się uwolnię od nauki:)
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lepiej saaaaamiusieńka niż z takim jak Percy Shelley. Wagabunda, i rajcownik, z Harriet uciekł jak miała 16 lat, brzuch zmajstrował i zostawił, i ślubowała Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To lepiej samej pod jedwabiami poleżeć Żartuję oczywiście Walerio Edytowane 6 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Antoine W Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 (edytowane) @Tomasz Kucina czytam i czytam.... może serduszko a może wątróbsko? se skopiowałem wydrukować muszę Edytowane 6 Lutego 2021 przez Antoine W dopisek, drugi dopisek (wyświetl historię edycji)
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hehehe Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O tym wątróbsku to z Grześkiem --> @[email protected] i u niego pod tekstem o Romku pisaliśmy. Ale to co, optymistyczny to bardziej komentarz czy znowu mam pod wiatr? Zaszkodziło coś na żołądek czy jak? Za długie? Edytowane 6 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji) 1
Antoine W Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 @Tomasz Kucina wymaga(m)(od siebie) przeczytania w wersji papierowej (której klęskę niejaki Lem zgrabnie i wiarygodnie wieszczył, ale jeszcze działa) 1
violetta Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 nie wiem co lepiej, ja to tylko w nocy leżę, a tak chodzę i chodzę :) 1
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak lubisz czytać na papierze? Lem przewidywał koniec ery papieru? Czytałem go namiętnie i Pilota Pirxa, i Solaris a najbardziej lubię opowiadanie :"Eden" --> jest tutaj na portalu wersja liryczna do treści opowiadania Lema, nieco subiektywa ale oddaje dobrze - sens, a jak lubisz dłużej i z rymem --> to tutaj masz link: MUSZĘ CZCIONKĘ ZMIENIĆ, NA MMNIEJSZĄ. Edytowane 6 Lutego 2021 przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Antoine W Opublikowano 6 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 @Tomasz Kucina @Tomasz Kucina chętnie, bo swego czasu Lem to mój przewodnik najpierw po technice i filozofii: bajki, cyberiada, powrót z gwiazd, dzienniki, niezwyciężony, eden, solaris, kongres f... i poezji: elektrybałt :) - a potem o filozofii i technice i samej filozofii ;) itd... A lubię sobie wydrukować na niebiesko, albo zielono, usiąść i przeczytać; zakreślić co mnie zaciekawi i przemyśleć..... (lubię pisać piórem na zielono lub niebiesko, albo po zmieszaniu ich brązowo :) i pewnie jak kupiłem drukarkę to mi zostało - i polecam, fajnie tak sobie czytać) 1
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja chodziłem zawsze jak wierszy na pamięć się trzeba było uczyć na akademię, albo na lekcje. Z perspektywy czasu rozumiem, że to miało za zadanie kształcenie ośrodków zapamiętywania, ale uczenie się wierszy lirycznych, trudnych, wyczulonych, często irracjonalnych, albo w archaicznym języku --> to jest zły pomysł. A ty lubiłaś wkuwać lirykę?
Tomasz Kucina Opublikowano 6 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiele z tego przerobiłem też. Lem jest znakomity, ze względu na ten bardziej naukowy wymiar sci-fi, bo różne są te modele fantastyki, współczesne są bardziej baśniowe i powiedzmy gotyckie, Lem był inny i ten futuryzm miał trochę u niego charakter wizjonerski tak jak mniemam trochę sugerujesz. Ale fantastykę tą współczesną też lubię, ale w wersji klasycznej, głównie poprzez Andrzeja Sapkowskiego, Rafał Ziemkiewicz pisał dobrą fantastykę, trochę jakby zbliżoną do Lema, ale to kwestia gustu. Pióra są świetne. Też lubię. Pozdrawiam. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się