Daniel Głowacki Opublikowano 31 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2021 Uśmiech Powoli na usta człowieka wypływa Kiedy się w szarym narodzi półmroku A z ust na świat szeroki wydobywa By blaskiem obdarzyć wszystkich wokół Zrodzony z chwili szczęścia ulotnej Jak promień słońca co błyska o świcie Na skrzydłach myśli podobłocznych Prowadzi przez labirynty życia I w głębi oczu czeka przyczajony Gdy się w nich światło poranka odbija By się wydostać rozpromieniony I mrok rozjaśnić chociaż na chwilę Mały skurcz ust i błysk lekki w oku Namalowany jasną farbą szczęścia Pędzlem radości wydobyty z mroku By swoim blaskiem świat upiększać D.G. 5
duszka Opublikowano 31 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2021 @Daniel Głowacki A Ty wydobyłeś go z jego "normalności" i uświadomiłeś jego wielkie znaczenie, a także to, że jest czymś niezwykłym i cudownym w naszym wszechświecie. Czuję w tym też pochwałę człowieka, którą tak rzadko znajduję w poezji, a przeciez też jest ważna :). Pozdrawiam :)
Marek.zak1 Opublikowano 31 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2021 Ładny opis:). Pozdrawiam
Jacek_Suchowicz Opublikowano 1 Lutego 2021 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2021 kiedy wypływa na usta powoli wyrachowany bo w końcu wypada zewnętrzny grymas potrafi zaboleć o takim chyba to lepiej nie gadać lecz najwspanialszy to ten spontaniczny który facecja urodzi w dialogu szczery i zdrowy obecnie nieliczny który przybliża ludzi ku Bogu pozdrawiam 1
Daniel Głowacki Opublikowano 1 Lutego 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2021 @duszka serdecznie dziękuję za miłe słowa 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się