Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

Kobaltową bajką spływam

po nieba witrażu

Eden niosąc

 

szafranowym blaskiem wiersza

iskrzę

półcień głaszcząc

byś ty

ranami spękany

w splątanych gwiazd

szerokich horyzontach

zawrzał

 

byś uzębionym rykiem

warczał

gdy w aromacie

balsamicznych lasów

jaguara godłem spływam

 

kochając

walcząc

 

i prężą się cętki Uniwersum

w konturze zatracone

 

deltami rzek patrzę

jak nagrobkiem łzawym

przez myśli z bólu zgięte

sączysz się

 

w geniuszu planet

 

drzazgą fałszywej miłości

czasu pasma cerujesz

 

w komnacie ułomnych wizji

więdniejesz

krzywizną luster wypluty

 

w diamentowej rosy

subtelnym wibrowaniu

okruchem chleba ścieżkę uchylam

 

i bezwarunkową jasnością

dolinę kosmosu wygładzam

byś skrzydłem wygniecionym

w chwiejny lot wyruszył.

 

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Z pięknej całości, powyższa fraza - jak najbardziej do mnie przemawia!

Kopytami niech! Frunie nam po łepetynach gwiazdami obsypuje nam legowisko myśli-:)

 

Pozdrowionka dla ciebie!

Opublikowano

@emwoo ja tak często mam. Wszystko się bierze ze zbyt niedokładnego czytania wierszy:) Raz mi się wiersz podoba, a nie wiem co napisać i zostawiam tylko lajka, a zdarzało mi się, że zostawiłem lajka, napisałem komentarz i po czasie stwierdziłem, że wiersz mi nie leży do końca. Jeśli uraziłem to bardzo przepraszam, bardzo przepraszam:)) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy wiesz kim jesteś   czy tylko powtarzasz wersję którą da się przeżyć   są rzeczy których nie dopuszczasz do głosu   więc wracają nocą ściskają gardło bez słów   pamiętasz?   nie to co wybierasz   tylko to czego nie możesz zapomnieć   kim jesteś kiedy już nie masz siły udawać
    • Narodziliśmy się  Z ran i bólu    Dla twojej przyjemności    A piekło stało się  Prawdą objawioną   Gdy patrzyliśmy  W twoje martwe oczy    Cisza była muzyką 
    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...