Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Pytanie drobnego filozofa

do połowy pełna, czy do połowy pusta

postawione koślawo.

 

Szklanka to jest za małe naczynie

puste, czy pełne, zaledwie szklanka.

 

Termos, wiadro, butelka

są właściwszymi rozmiarami.

 

 

Szklanka wody na starość

Pomocna dłoń i czułe serce

co poda. W porządku. 

 

A jak starości nie będzie?

A jak ktoś woli sam sobie nalać?

 

Co z kimś, kto słusznie przedkłada

dzisiaj ponad jutro i pojutrze?

 

 

Kreślimy zamiary, wymieniamy

namiary, szukamy wymiarów,

tracimy umiar,

zapatrzeni w bezmiar przyszłości.

 

Umieramy.

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Hmmm zacznę od tego, że trudno jest mi kogoś poprawiać, ponieważ moje wiersze również wymagają pogłębionego warsztatu, ale jest tutaj kilka rzeczy, które mnie drażnią. Mianowicie, nie jestem zwolennikiem używania w poezji potocznych zwrotów i zapożyczeń, w tym przypadku chodzi o słowa "se" i ok". Ogólnie wiersz wydaje mi się dobry i podoba mi się jego przekaz. Ma ciekawą, powtarzającą się strukturę, która lekko chwieje się na koniec. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...