Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

dlaczego zwykły dzień

nie smakuje jak  ten

świąteczny

 

dlaczego zwykły dzień

od tamtego dalszy

czemu błądzi

 

dlaczego zwykły dzień

częściej zapłakany

ma pod górę

 

dlaczego zwykły dzień

czasem pachnie nudą

a świąteczny bzem

 

dlaczego zwykły dzień

gorszy od niego jest

czy ktoś wie

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Świąteczne dni muszą się czymś wyróżniać, żebyśmy mogli je miło, milej wspominać.

Dlatego pachną bzami, albo ciastem drożdżowym, albo pieczenią, i słychać piękną muzykę i ludzie są uśmiechnięci. Wszystko jest inne, bo świąteczne :)))

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@ais

 

Te świąteczne pachną blichtrem obłudy wg mnie.

Taki już mam skrzywiony nos.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wiesz dla mnie, jako ateistki, są to dni, które tradycyjnie trzeba przeżreć, przeleżeć, a czasami i przechlać. Brrrr. Mam takie wspomnienia z dzieciństwa. 

 

Można wmieszać i obłudę, ale wolę inne synonimy :)))

Tradycja!

Opublikowano

@ais

 

Też nie wierzę, dlatego mi to wszystko śmierdzi tradycyjną obłudą

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Antoine W

 

Ja w rzeczywistości mam perkaty, ale czujny, szkolony przez całe życie do wyczuwania fałszu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziekuje jeszcze świątecznie.

@ais  -  dziekuje za czytanie oraz komentarz.

                                                        Miłego świątecznego wieczoru życzę.

                                                   

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Chyba sami musimy sprawiać, na tyle na ile jest to możliwe, by każdy dzień był wyjątkowy, jak ten świąteczny. Często wystarczy niewiele, by nadać codzienności blasku. Pozdrawiam serdecznie. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Robert Witold Gorzkowski dziękuję Robert. A ja wiem, że jesteś dobrym Człowiekiem.
    • Link do piosenki:         Czego w Tobie nie dosłyszę To u siebie w smutku znajdę Bo jak liść na drzewie wiszę I jak on, mam te Życie tylko na chwilę Tyle   A było jak zawsze – teraz jednak Męka – niezaprzeczalny znak Inaczej niż zwykle Tyle Tyle   Rozkosz widzę, całuję rękę W myślach oczywiście I zapominam wcześniejszą mękę Rzeczywiście Tak byle-byle Tyle   Każdy uśmiech brzmi muzyką Znam ton tego głosu Co w duszy mej rzeką Losu I czyje to myśli, czyje? Tyle   I widzę, i słyszę wszystko Czy jednak nie za dużo? Ktoś powiedział, kto? Jesteś huraganem, burzą Wiesz? Żyję! Tyle  
    • @Berenika97 to się w głowie nie mieści jak dobry wiersz spłodziłaś tak nie przesadzam mnie zamurowało świetne metafory lekko napisane w tej ponurej scenerii nocy twego miasta. Mocna dojrzała poezja oszczędna w słowa a jednak niosąca ze sobą przejmujący dynamizm:   „Okna ryglowane ciszą. W dusznej bliskości mebli świat urywa się na progu. Noc - woda bez brzegu.”   Czyż tylko ta zwrotka nie daje pełni twojego przekazu?  sam tytuł jest dramatyczny Próg jest to słowo wielowątkowe. Doskonałe do filozoficznych rozważań jak przejście w świat intymny lub pozostanie w tajemnicy.  Ty nas wpuszczasz dajesz nam swoje ego:   „Wyżyma zmęczenie z koszuli. Liczy, ile ciepła dzień zabrał tym razem.”   po czym kończysz rezygnacją:   „Może wreszcie zatonąć.”   Ale czy napewno o te jednoznaczne zatonięcie chodzi? czy nie puszczasz do nas oka i czytelnik tonie ale w swoich myślach bo po cóż by było:   „On przynosi w kieszeniach cudzy wzrok i lepki kurz - nalot na spojrzeniu. W czterech ścianach zdejmuje twarz. Ostrożnie. By nie przerwać siebie."   ostrożnie przenosić swoje spostrzeżenia by zdejmując z siebie maskę uważać by nie obsypać codziennym kurzem wnętrza swojej intymności. To daje nadzieję na nowy dzień.    wiersz oniryczny a jednak do bólu realny z jego zapalnym migotaniem:   „Latarnia miga trzeci dzień. Ktoś przestał zgłaszać. Miasto pulsuje jak stan zapalny.”   i z nigdy nie zasypiającymi ulicami.   No no koleżanko                                 chapeau bas        
    • Taki los masz, ile z siebie dasz mówił dziadek, kiedy ludzie byli twardsi od ziemi.   Kto rano wstaje, ten dłużej się martwi.   Od mieszania herbaty nie zrobi się słodsze życie, ale człowiek lubi mieć wrażenie, że coś robi.   Gdzie cienko, tam pęka, najczęściej w środku.   I jeszcze: nie noś wody w sitku, nie proś świata o litość, nie wracaj tam, gdzie już cię nie ma.   Ludowe mądrości są jak stare płoty. Krzywe, spróchniałe, ale wciąż trzymają jakąś granicę przed nocą.
    • @Annna2 „To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.”   umiesz zaczarować. Twoje słowa rozczulają i na długi pozostają w pamięci. I już wiem po co tu przyszedłem. Koisz mi serce i sprawiasz że marzę. Dziękuję za Twoją poezję.  Nic więcej nie jest mi potrzebne.    „Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże.”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...