Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
 
 
Mienił się Mesjaszem i Polskę chciał zbawić,
rodaków podzielił na dwa sorty różne.
,,Raz zdobytej władzy nie oddam nikomu",
,,bez żadnego trybu" wyzywa i bluźni.
 
Ze świętego krzyża drabinkę zbudował
do władzy - wszak o tym marzył od ćwierć wieku.
Przychylnych wyborców pieniędzmi zwerbował,
nie widząc ni krztyny człowieka w człowieku.
 
Biernych, miernych, wiernych wokół siebie scalił
mały, podły karzeł z nienawiści chory.
Wsadził kij w mrowisko - Ojczyznę podpalił
kobiety traktując jak inkubatory.
 
Obecnie w ich stronę  kieruje złe słowa,
rozniecił pożogę w temacie aborcji.
Nie wiem co on bierze, chyba mocny towar
lecz mam taką radę: niech bierze pół porcji.
 
 
Wałcz 28 10 2020
Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Mocny tekst.

W pierwszym wersie ostatniej strofy proponowałbym napisać np. "A teraz w ich stronę" lub coś podobnego, aby uniknąć powtórzenia słowa "kobiety".

 

Pozdrawiam. FK.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciała mnie uśpić samotna miłość Wilgotna i troche zła Że nie może być czystą Miała małe pretensje Drobne jak dłonie palce opuszki Walczyły o kolejność rozkosz i sen Nie mogą być jedno Nie będą przecież razem tłem Zawsze musi być jedno Rozkosz trochę brudna Żeby był spokojny sen        
    • Zapraszam na youtube do wysłuchania piosenki:   Odeszła przechodząc w wspomnienie Jak bez złudzenia dzień żegnana Nie sączą się krwi strumienie Blizna gojąca wciąż jednak rana   Oczu blask jak gwiazd płomienie W sekundzie jednej przerwany Odeszła a wraz z nią natchnienie Znikł głos cicho szemrany   Pozostała melodia spokojna Z nią marzenia w sercu wyryte Duszy głębia jak wino upojna Przed wzrokiem myśli zakryte   Nadzieja już nie z tobą Powiązana miłości łańcuchem Gdy inni więcej dać mogą I ciałem i sercem i duchem   Żegnaj więc i niech dobrze się żyje Tobie, mnie i ludziom wokoło Ja sobie poradzę, jakoś przeżyję Ty wpadłaś – w błędnie toczące się koło
    • @FaLcorN Dziękuję za opinie, wiersz faktycznie jest prosty i raczej oczywisty w interpretacji. Miał być przestrogą przed naklejaniem sobie łatek i kondensowaniu swojej osobowości w ciasnych określeniach. Często obserwuję się to wśród młodych ludzi, zjawisko to raczej nie jest skomplikowane ale dosyć powszechne. Zależało mi na tym żeby wiersz mógł być potraktowany jako coś skłaniającego do refleksji, a imię Konrad to uniwersalny symbol który wszyscy kojarzą. Rozumiem jednak że przez prostotę może być raczej irytujący aniżeli refleksyjny.    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...