Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Północna Ulewa 

 

Kropla rosy spada z trzciny 
o spokojnym poranku, po Północnej Ulewie
księżyc, w pogoni za słońcem, 
rozpaczliwie wędruje po niebie;
upada, bez względu na siebie. 

 

wpada w pułapkę, wpatrzony
w pejzaż wschodu słońca:
połączenia ust powolnych, splecionych z przędzy,
wplatania się pomiędzy te głębokie, błogie więzy,
jak trzcina cukrowa frywolnych zachowań 
lecz zamiast wśród wschodu,
skończył na północy, pół nocy przepadło:
upada nam księżyc. 

 

Między pieśnią złamanych kości
i płuc zatopionych w słowach,
za których szczyty, księżyc się chowa,
w tańcu wiruje ta jedyna, samotna. 

 

O, trzcino cukrowa, służ mu za wiatrowskaz,
gdy zagubiony chłopak,
będzie płynąć łodzią,
czyli będzie iść na nogach,
a jej kolano w tańcu 
będzie zwinnie meandrować,
pejzaże wciąż malować,
wabiąc go w swe słowa


Przesyłać mu swą miłość, wraz z kroplami deszczu,
karmić go, jak morze, mądrościami wieszczów
o legendarnych językach,
co zaprowadzą nas do sensu, 
ulewać biżuterię ze stłuczonych diamentów,
wyłowionych z morza. 

 

Ulewa gasi pożar, który zniszczył trzciny
a księżyc, jako chłopak
upadł dla dziewczyny. 

 

Trzeba było słuchać 
ciem z szali leciwych;
chciwość jawi się w blond włosach
i tanecznych pozach,
a on był bardzo chciwy. 

Edytowane przez myśli kości (wyświetl historię edycji)
  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Czterech świętych nad śpiącą Przy świec żółtym blasku Nad uległą, cierpiącą W śmierci i snu potrzasku   Pęka płyta w dwie połowy Drży smutno ponura wieża Zakapturzone, łyse głowy Głos cichy i mrok pacierza   Jeszcze myślą – sen trwa W oczach ognie dwa   Czterech świętych bez ustanku Nad śpiącą, w śnie uległą Od wieczora do poranku Modlitwy nadziei przędą   Kamienna płyta drży i pęka Raz kolejny na części cztery Złotej w śnie zemdlała ręka Na płycie złocą się litery   Czarne słońce lśni Księżniczka sen swój śni   Czterech świętych śpiewnym głosem Pęka płyta w osiem części Ci płaczą nad jej losem Niebem czarne słońce leci   Pod śpiącą płyta popękana Płonie kamienna wieża Księżniczka w śnie zaplątana Płacze nad trupem rycerza   Wykopany w ziemi grób Tam rycerza trup
    • @andrew bardzo dziękuję :) @obywatel    "Lśnienie" to tytuł filmu (bardzo znanego) S.Kubricka, na podstawie powieści Stephena Kinga (z Jack'iem Nicholsonem)!    Może źle zakładam, że wszyscy to widzieli, zależy pewnie, z którego się jest pokolenia.   Niektórzy (sympatycy oraz ci, którzy po prostu widzieli film), na hasło "lśnienie"- widzą sceny z horroru.   Kiedy tymczasem słowo powinno wg samej swojej budowy i pierwotnego znaczenia, dawać inne skojarzenia.   Tytuł "bardzo" powinien być w zasadzie pierwszym wersem utworu.   I tylko o tym jest wiersz, mam nadzieję , że wyjaśniłam.   Źle założyłam, że film widzieli wszyscy, dlatego nie było przypisu. A to faktycznie zależy między innymi od tego, w którym roku ktoś się urodził.   Wszystko wyjaśnione. Nie ma już żadnego kodu, ni grypsu ;)
    • @Starzec do trzech razy sztuka                      później tylko odpukaj :)
    • @Kiedy Jest Dzisiaj Zagadkowo! To coś intryguje. 
    • @Simon Tracy Zapowiada się ciekawie, jednakże pomyślnego zakończenia trudno oczekiwać. ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...