Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                graphics CC0

 

 

przywykli. życie to fraktal z Andy'ego Warhola / mój mistrz!

 

a gdzie namalować Duszę Narodu?

wybudzić czas z onirycznych wizji co żyją

wolą zbiorowych kontekstów jak u Malczewskiego.

 

w mieście najlepsze bywa tylko ciało

radosne otoczone kultem

mruży ramiona z fetyszem metabolizmów

i trawi w kwasach modne systemy uzurpacji.

 

gruchają marakasy udając wuwuzele.

szur szur. szast prast. i z bicza strzela kolejna epoka

w transie już nie piaskowych i cichszych instrumentów.

 

to „Melancholia bis” rodem z Malczewskiego.

współczesne dzieci Saturna

oparte o trójnożne sztalugi wypływają z niklowanych obrazów

do industrialnej butelki. barycznej parapetówki.

 

a wszędzie ruch i przesyt jednorazowych rekwizytów.

choć nie powstańcy ale jeszcze kobiety przez chwilę.

choć nie w kajdanach to zdecydowani na obcą niewolę.

 

alegoryczne dzieci kwiaty. w gwałcie zbiorowym

własnych interesów. w kułakach elektro skrzypce

Harley'a Benton'a i litografie Marilyn.

co z tego że lubią stare książki. szable zdejmują ze ścian...

 

a Mao Zedong pomalował im usta.

przetworzył na puszki i pomidory.

źli niedołężni starcy idą do okna za którego granicą

 

wolności dogadza czarna epokowa Melancholia.

 

*tekst m.in. nawiązuje do dzieła Jacka Malczewskiego pt. „Melancholia”, obraz jest alegorycznym opisem epoki w której żył artysta-malarz, pośrednio do twórczości Andy'ego Warhola – tu tylko symbolicznie.

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Te przypisy, które od czasu do czasu się pojawiają u mnie pod tekstami absolutnie nie stanowią traktowania czytelnika podrzędnie. Może tak to wyglądać, ale naprawdę stanowią coś właśnie przeciwnego. One wynikają z ogromnego szacunku do potencjalnego czytelnika. Ponieważ, ja zdaję sobie sprawę, że moje teksty są mega skomplikowane, co do konkretnych odniesień, trudno je ulokować w systemie konkretnych znaczeń, natomiast poprzez didaskalia - przesłanie i celowa treść -  precyzyjnie się rozjaśnia – i w synapsach odbiorcy wszystko układa się w logiczną całość. Zupełnie jak tutaj w tym tekście – który jest niemal jawnym i bezpośrednim odwołaniem do obrazu „Melancholia” Jacka Malczewskiego, do sztuki masowej, i zdystansowanego kiczu Warhola do jego litografii M. Monroe, do ekranodruków Mao Zedonga itd.- i także porównań ich – zestawienia z Malczewskim. Jak czytelnik zerknie na „Melancholie” odgarnie symbole, i znaczenie epoki oraz ma trochę doświadczenia uchwyci sens. Dlatego czasami zamieszczę krótki przypis – by ukierunkować czytelnika, i nie oszukujmy się określić się narracyjnie w treści przykładowego utworu, wstydzę się trochę, że może nie docieram a powinienem, że kluczę w absurdalnych znaczeniach, a bardzo często każdy element w treści ma praktyczne znaczenie. Doceniam, że potrafisz analizować, że chce tobie się tej analizy dokonywać. Więc przypisy stanowią tylko trop, i nie są nigdy bufonadą. Kiedy treści stanowią dowolną kontrowersję lub są fikcyjne informuje o fakcie. Bo zdarzało mi się, że komentujący odnosili je bezpośrednio do mnie – a one dość powtarzalnie stoją zupełnie poza mną. Każdy komentarz jest subiektywny i mnie cieszy, gdy ludzie tworzą subiektywne interpretacje moich treści, to mnie doświadcza, buduje i nigdy nie traktuje żadnego komentarza jako bezwartościowy, bo analizy alternatywne stanowią bogate perspektywy oddziaływania samej treści, to jest moja moc do kontynuacji.

Dzięki Mr. Frog. Pozdro!;  Polecam --> @Pan Ropuch

Opublikowano

@Pan Ropuch acha, bo posunąłem się jak zwykle w treściwym komentarzu, aż nie dotarłem do clou. Oczywiście tekst nawiązuje do współczesnej masowej cywilizacji (autorefleksyjnie również). Ale jestem przekonany, że to odczytałeś dokładnie, bo wyraźne są tu nawiązania.  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W punkt Valerio. Właśnie tak. Starałem się właśnie wolniej, ale dokładniej. Z "Melancholii" Malczewskiego wychodzi ta cywilizacja i uciekać chce za okno atelier artysty, a tam ta czarna "Melancholia" - ułudna, niemal jak z filmu "Krzyk". ;P;)

Opublikowano (edytowane)

Jak ty pięknie Justynko potrafisz trafić w moje gusta, ta klasyka rocka i Małgosia zawsze żyła gdzieś we mnie, odkąd usłyszałem "Gołębi puch". 

Z mojej strony więc rewanżyk muzyczny, tym razem artystka w najnowszym wydaniu, tzw. awangarda pewnego polskiego sukcesu na arenie światowej, i dla mnie top!  uwielbiam. 

 

przez @youtube #youtube via - Sanah - Melodia (official Video)

 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Już to słyszę w opracowaniu np. Karola Szymanowskiego, który wykorzystywał motywy z twórczości poety. 

 

Justynko jeszcze w kwestii tego zacytowania "mnie" przez ciebie w  poprzednim komentarzu należałoby mi się odnieść. 

 

"gruchają marakasy wuwuzeli symbolem" --> tutaj te gruchające marakasy jako instrumenty idiofoniczne czyli samobrzmiące, szlestne - przechodzą w zastosowaniu metamorficznym (w przemianie skojarzeniowej) w głośne ustnikowe wuwuzele, które stanowią tu jakby symboliczną kakofonie rozchwianej cywilizacji. Takie bardziej podświadome znaczenie zastosowanej metafory, wiem trudno uchwycić intencje autora, dlatego podpowiadam - dla czystości dyskusji. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To znaczy, chodziło mi o czystość naszej dyskusji- naszych komentarzy obecnych, tych które teraz realizujemy. Jedna strofka wyżej od tego cytatu --> to opis miasta i statystycznego człowieka uwikłanego w naturalne i industrialne czyli uprzemysłowione, wytwórcze i zmechanizowane zależności, to stanowi jakby pewien problem tożsamościowy cywilizacji świata, i ten cytat który zaznaczyłem na czerwono - o który pytałaś w pierwszym twym komentarzu) jest następstwem tego cywilizacyjnego chaosu. Stąd te piaszczyste, ziarniste, idiofoniczne marakasy importują się znaczeniowo do hałaśliwych wuwuzeli  - to typowa przenośnia. Może być taka odpowiedź? ;)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozostała całość jest zastała? O to się nieco niepokoję ;))) O mózg nie, tu chyba wszystko w porządku i nawet na pewno. 

 

"wuwuzela" - to taki aerofon, czyli instrument muzyczny w który się dmucha, taka trąbka, bo fujarka - to nie wypada - co nie? ;)) Często kibice na meczach głównie piłkarskich nimi strasznie hałasują, albo jak samochodami oflagowanymi w emblematy klubowe jadą - w kolumnie. I te wuwuzele tutaj w tym moim tekście  właśnie są symbolem tego zgiełku cywilizacyjnego tego hałasu, a ciche - szeleszczące marakasy - które z kolei czytelnik ma prawo pokojarzyć jako cywilizacyjny ład, zgodę i wspólne kierunki w cywilizacyjnym rozwoju, wyższą kulturę zachowań i celów --> są podmienione na te wuwuzele

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Syringa to wielokanałowy instrument ;))) Wuwuzela to trąbka pojedyncza. Strach? W jakim sensie? ;) Że o kondycje cywlizacji?, chyba raczej nie, osobiście nie mam od dawna wiary i złudzeń w altruizm i opamiętanie ludzi w wielu kwestiach. Człowiek statystyczny omija trudne kierunki i dąży do uproszczeń, tak jest łatwiej żyć. Ja tak nie bardzo lubię, a co inni lubią i i czy robią sobie krzywdę poprzez własne działania, poglądy, normy, wdrażane plany, mnie mało interesuje. Nie żyję w układach, koteriach więc dokąd cywilizacyjnie zajdziemy - mnie nie dotyczy. Strach - jest normą ładu w jakimś sensie. Skoro ludzie chcą się bać - to ich sprawa. Tekst jest typowo współczulny i odnosi się do "Melancholii" Jacka Malczewskiego. Obejrzyj obraz w necie - wiersz poszerzy w twojej świadomości horyzonty. Pozdrawiam. Dobranoc Jusi ;)

Opublikowano

@Justyna Adamczewska Wiesz co Justi? 

Ta część mojego tekstu o tych marakasach i wuwuzelach coraz mniej mi się podoba. Przyciągnęła twoją uwagę. Jest moim zdaniem tak jak zauważyłaś lekko niejasna - nieczytelna. Uproszczę tą strofę, ustawię logiczniej. I treść niżej oznaczoną jako --> A), podmienię na B). Będzie jaśniej, lepiej. Dziękuję za czujność analityczną.

 

A)

gruchają marakasy wuwuzeli symbolem.

szur szur. szast prast. i z bicza strzela kolejna epoka

w transie piaskowych instrumentów.

 

B)

 

gruchają marakasy udając wuwuzele.

szur szur. szast prast. i z bicza strzela kolejna epoka

w transie już nie piaskowych i cichszych instrumentów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie zawsze można być sobą czasem się w tym nie mieścimy jesteśmy sobie obcy   nie zawsze to co obok cieszy bywa że mocno boli mimo iż bliskie   nie zawsze mamy rację bywa że przegrywamy nie dajemy rady   nie zawsze nasze myśli są jasne jak gwiazdy bywają ciemne   nie zawsze prawda miła bo życie to tylko moment który czasami kłamie 
    • @Poet Ka Zakresu kres, zmyślnie i skrzętnie uporządkowany chaos.   czasem trzeba się zgubić w życiu, żeby odnaleźć w słowie - i na odwrót. Listy słów, listy miłosne, listy zakupów, listy zadań, listy gończe... kiełkuje mi tu nowa myśl, dziękuję za inspirację :).    
    • Czasem szukam tego co w recenzji ale inna historia powstaje   mężczyzna i kobieta pięknie toczą losy obfitujące w lekkość   może przy stole jej historia obudziła serce   rodzice to tylko woda która spada na sadzonkę lubią gdy słońce żyje   niby nic ale nie wiedziałem poczęstuje się więc ciastkiem i zasiądę do stołu.
    • @Wiechu J. K. Dzięki:)→Aczkolwiek nie wiadomo, czy owe "niezapominajki" mają tak super. Chyba czasami lepiej, tak dokładnie aż wszystkich aspektów życia, nie pamiętać? Może? fajnie by było, gdy byśmy mogli wybrać, co chcemy, a co nie? Życie, podobnie jak filmy, opiera się na "kilku powtarzanych schematach" tylko w "niekończonej ilości rożnych odsłon" Stąd taka puenta:)→Pozdrawiam:~)   *   @Marek.zak1 Dzięki:)→Zapewne coś w tym jest. Spojrzenie na własne myśli i zachowania, bywa przeważnie bardziej wyrozumiałe, niż na cudze. A zatem nie zawsze, aż tak obiektywne. Tak samo, jak bezpieczniej uczyć się na błędach bliźniego, niż na swoich. Jednakże wspomniane: swoje, są bardziej przekonywujące, w sensie doświadczalnym, na własnej skórze. Chociaż i tak pomimo tego, potrafimy popełniać, te same błędy:)→Pozdrawiam :~)   @obywatel Dzięki:)→No niestety, w jednej głowie i jest to też męczące, chociaż czasami, przydatne. Miewam za dużo wyobraźni i różnych myśli w klepkach i bywa tak, że nie jestem pewny, obecności tej… piątej:~) No właśnie. Nie chciałem tak do końca tematy zgłębiać, w zwyczajowych aspektach, gdyż niektórych i tak bym nie ogarnął, albowiem poza granicę możliwości własnego rozumu, żaden człowiek nie wyjdzie→Pozdrawiam :~)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...