Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Miał wszystko by żyć

może  nawet dobrze

choć  nie wiem co to znaczy

w jego języku

 

nawet nie wiem czy go ma

może ma jako gatunek 

kto to może stwierdzić 

jakiś  nawiedzony naukowiec eksperymentator ?

 

są tacy i na początku 

świat z nich kpi

a potem to każdy mądry

 

ale to nie o tym 

miało   być o zielonym pająku

 

miał wszystko by żyć

ale zabrakło  mu szczęścia

i ktoś go rozdeptał

bez żadnych rozważań 

Edytowane przez Stary_Kredens (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Stary_Kredens

 

Uważam, że słaba jest forma utworu, przez co treść się gubi. 

Trzeba było na Warsztat jeszcze. 

 

Interpretacja dowolna;

 

Miał wszystko, by żyć dobrze;

- młodo "zdeptany na zmycie" - 

dziś problem gnębi autorkę, 

jaki karb dźwigał przez życie (?) 

 

Ubierał się na zielono, 

by odtąd czuć się myśliwym;

mówił/nie mówił - mówiono -

nie wasza sprawa, wnikliwi. 

 

Życie to nie eksperyment, 

na próby nie ma już czasu;

dajcie mu spokój, wnętorzy

- czy ma uciekać do lasu? 

 

 

Pozdrawiam. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez >Marianna< (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Moim bardzo skromnym zdaniem pierwsze cztery wersy są "słabsze". Najbardziej podoba mi się koniec "miał wszystko ale zabrakło  mu szczęścia i ktoś go rozdeptał bez żadnych rozważań". I myślę, że o tym jest ten wiersz. Coś jest "nie halo" z formą graficzną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu.  @Poet KaDziękuję :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...