Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

W tęsknocie za niespełnionymi pragnieniami,

myśli szaleją tworząc w wyobraźni nowe scenariusze.

Gdybyśmy mieli w sobie taką moc, by realizować

nasze największe pragnienia,

to czy kreacja tej mocy dałaby nam szczęście

i poczucie spełnienia?

A może potęgowałaby coraz odważniejsze

marzenia, kradnąc już na zawsze

spokój ducha.

Trudno odpowiedzieć na tak zadane pytanie,

gdyż alternatyw działania takiej mocy jest zbyt wiele,

więc może lepiej żyjmy każdą daną nam chwilą,

ciesząc się ze wspaniałego daru,

jakim jest otrzymane życie.

Przyjdzie bowiem kiedyś taki dzień,

kiedy ze zdziwieniem odkryjemy,

że ta moc zawsze była w nas,

tylko my zagonieni, nie potrafiliśmy

się na chwilę zatrzymać,

aby dostrzec ją w sobie.


 

Opublikowano

@duszka Dziękuję Ci za miłe słowa i cieszę się, że Ci się podobał mój wiersz. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za miły komentarz i serducho :-)

@[email protected] uruchomić ją, nie jest to takie proste, ale kiedy się uda, to później dzieją się cuda.

 

Pozdrawiam i miłego popołudnia Ci życzę :-)

Opublikowano

Witaj, 

 

najfajniejsze  w  człowieku  jest  to,  że  może  'gdybać'.

 

To  bardzo  znane już  "cogito ergo  sum'  Descartes  uznał  za  fundament  możliwości  poznania.

 

Minęły  wieki, a  to  zdanie  nie  traci  na  aktualności.

 

Serdecznie  z  uśmiechem pozdrawiam.

 

PS  Wybacz, ale  wciąż  nie  umiem  kopiować  serduszek - smutne  to, bo  chętnie  bym  zostawiła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena Od razu powiem że nie czytałem o mężu bo dziś pierwszy raz odpaliłem poezję. Twój wiersz i zachwyt nad impresjonistami francuskimi (mężczyznami) w komentarzach; może nie do końca Twój, ale mnie jako osobie która wychodzi z założenia cudze chwalicie swego nie znacie skojarzyło się z ostatnio przeczytaną książką Polki na Montparnassie. Tylko się zastanów piszesz wiersz o niej a zachwycacie się facetami. Dlaczego zachwyt dotyczy w tym wypadku mężczyzn a nie malujących kobiet. Nasze panie tak jak i artystki francuskie równo zbierały cięgi od życia a przede wszystkim od swoich partnerów. To niestety nie zmieniło się do teraz. Wystarczy poczytać o kobietach w związkach np relacja artysta geniusz i jego muza/żona, która poświęca karierę dla męża. Przykład Alicja Halicka i Louis Marcoussis. Halicka, utalentowana kubistka, często była spychana na drugi plan przez męża, który uważał, że "jeden kubista w rodzinie wystarczy". Wiele artystek Ecole de Paris, mimo własnego talentu, stawało się opiekunkami swoich często autodestrukcyjnych mężów. To one zarządzały domem, zdobywały pieniądze, gdy mąż nie sprzedawał obrazów. Wspólne pracownie, osobne (lub żadne) kariery. Toksyczne relacje. Wiele kobiet w tym kręgu było obiektem, a nie podmiotem sztuki. Przykład Meli Muter która wywalczyła w końcu swoją pozycję, choć skończyła w ubóstwie. Żydowskie pochodzenie artystek z Europy Wschodniej wzmacniało tylko izolację. Były pionierkami bo świat uznawał tylko mężczyzn. Nie wspomnę już że nie jedna miała dziecko zdarzały się też związki z kobietami. To wszystko odkrywam w twoim wierszu. A przede wszystkim widzę ich walkę aż do wyrzygania często razem ze swoim nieprzetrawionym partnerem w zlew rozpaczy. O ilu teraz pamiętamy? Cały wiersz jest doskonały ale wyróżnię jeden fragment:  „jej ciało pamięta więcej niż on ma w jelitach   każde beknięcie każdy zapach niemytych nóg zostaje w niej jak rdza na rurach której nie idzie odszorować nawet przy użyciu siły wyższej   jakby była instalacją do przechowywania jego życia”   tak wydaje się że siła wyższa je opuściła a instalacja jest jak najbardziej na miejscu! Czuję twój wiersz jaki świetny komentarz do książki.      PS „kończy się dławiącym kaszle” Może chciałeś napisać kaszlem?
    • @violetta   jeśli krótkie pauzy... może być, że to i strach jest się przecież czego bać   a jeśli długie?  
    • @Łukasz Jurczyk bardzo dziękuję!
    • @hollow man   na moment się zawahałam - czy mówi tu lekarz, mechanik czy poeta a może wszyscy naraz :)   Serdeczności :)
    • Czytam przestrzeń rozbijam wszystkie maski w drobny mak
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...