Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   graphics CC0

 

motto autora:
Z cywilizacją Doliny Indusu – ustawiczna tęsknota za lepszym światem, gdzie nie byłoby trosk, chorób ani bólu


 

należy
się uświadomić:

 

Sambhala nie istnieje
nie ma
Królestwa Agarthi
żadnych mistycznych bram

 

w kazalnicach Pamiru i Karakorum
widziano tylko antylopy cziru
z kwarcytów i gnejsów
człapały ku niebu z matowym kopytem
jak inne
pustorożce i krętorogie do łaski Zbawcy

 

obłudna mitologia
i gdzie ta podziemna kraina?
sekretny
mistyczny kanton mnichów
którym zaopiekowały Dakinie

 

gdzie masz buddyjskie anioły mądrości
wyprane
z mocy energetycznego oddziaływania?

 

one są ledwie
wibrysą blanszowanego powietrza
i nikt nigdy
nie zobaczył na oczy Rigdena Jyepo
apodyktycznego króla rozżalonej planety

 

w świecie żółtej rasy
niezniszczalny jest tylko Noriaki Kasai
on zdobył
mentalnie szczyty Karakorum
stanął
na lodowcu Fedczenki w Pamirze

 

kraina Sambhala nie istnieje
w pałacu Dalajlamy w Lhasie
nie uchylają dusz czerwone wrota
nie prowadzą
do świata wyższego rzędu

 

energia miłości nie zespala żadnej aury
a w łonie kobiet
nie pojawia światełko ściągniętej doń Duszy

nic nie ma bez woli Boga Miłosiernego

 

kopulacja
ludzi Tybetu jest całkiem ludzka
wynika ze zwierzęcych instynktów

nie potrzeba tu jogi
medytacji i duchowych ćwiczeń


a tunele czasoprzestrzenne i fizyka cząstek
są wymysłem chińskiej propagandy

 

bazującej
na permanentnym kłamstwie
i wyzysku człowieka

napisano: 8 września 2015

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina normalnie Amerykę odkryłeś... xd

ludzie "dymali" ludzi od zarania dziejów

to pewnie dlatego na planecie pełnej cudów i przepychu spora część człowieczeństwa(poprzedni wyraz napisany celowo) umiera z głodu...

co do fizyki i jej teorii... wszystko ciągle się zmienia choć splątanie kwantowe jest faktem

gratuluję komuś (i sobie) że przebrną przez ten tekst nie łamiąc sobie języka

przestań oglądać Starożytnych Kosmitów...xd

ale masz rację

przyszłość nie napawa optymizmem

pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Słuchaj no ty fregamo, nie pouczaj mnie kogo i co ja mam oglądać. W kosmitów i żadną propagandę nie wierzę, więc nie wykładaj mi tu referatów. To jest tekst fantastyczny, i nie ma absolutnie nic wspólnego z żadnym jasnowidztwem, ani tym bardziej ideologiami o czym jasno traktuje nawet właściwa treść utworu. Więc to ty snujesz się w mitologii skoro trudno ci odróżnić fantastyczny wiersz od mojego światopoglądu - notabene - o którym nie wiesz nic. Jedyne co prawdziwe w tym utworze, to autentyczny szacunek dla Boga Chrześcijańskiego. Mam do tego prawo.

 

Fizykę cząstek, cały świat hadronu zostaw, tu proponowałbym odpuścić - to nie jest wiersz antynaukowy. Ten fragment dotyczący tej kwestii jest tylko pewnym przejawem wątpliwości mnie maluczkiego człowieka nad niedoskonałością współczesnej nauki i raptem w zakresie stricte symbolicznym - w dodatku wyrażonym osobliwym kodem lirycznym. 

 

pozdrawam również, i bez obrazy - jak chcesz mnie moderować to mam prawo się odnieść. W tekst wniknąłeś (aś) raptem pobieżnie.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak tekst jest stary. Natomiast, rzeczywiście jakby wpisywał się w obecną sytuację na świecie, sam to zauważyłem i dlatego wrzuciłem tutaj. Z Noriakim masz racje, stary wiarus, ale twarda sztuka ;) Ma sumę (bilans) wszystkich skoków co do długości (biorąc pod uwagę całą karierę zawodniczą) najlepszy w całej historii skoków narciarskich. 

 

Dobrze że tylko legenda ;D Że oni, ci z Sambhala rozwijali się poza ustrojowo? A diabli ich wiedzą? Ważne że nie musieli używać tej jogi i medytacji do tych spraw . LOL. :P

 

Wcale ci się nie dziwię, też bym nie szukał takich powołań. I przyjemności, hehehe. Dzięki za słówko ;D

 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina oj zabolało...

wybacz

jedynym kogo pouczam to siebie ale czy zrozumiałeś jak trudno jest "to" przeczytać...

bo jak widzę najwyraźniej nie.

A przy okazji..."moderować" czyli co...?

skwitowałem tylko koniec... forma xd-żartobliwa rzecz jasna ale to chyba wiesz...

lub nie...

Tomasz ja Ciebie poparłem ale najwyraźniej się pomyliłem...

zatem...

pozdrawiam

ps. nie jestem moderatorem jeśli wg wiesz co to znaczy... xd.. forma żartobliwa do której należ też kpina

 

Opublikowano

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie, nie zabolało ;P Przecież nie machamy tu rękoma, żeby miało kogoś boleć? Dyskutujemy. Nie żartuj ;D

 

Siebie? Twoim prawem jest odniesienie się do meritum tekstu a nie sugestie chociażby bym przestał oglądać starożytnych kosmitów, co zasugerowałeś, czy ja po przeczytaniu twojego tekstu napisałem gdzieś co masz robić a co nie - bo mnie się tekst twój nie spodobał? Chwila. Spójrz na swoją kulturę dyskusji.

 

Nic na to nie poradzę, że masz takie trudności, czy jeżeli  przeczytam dowolny  twój tekst to mam ci wysłać ripostę uznając, że piszesz zbyt banalnie? Nawet do głowy by mi to nie przyszło, by dokonać takiej interpretacji w odniesieniu do autora. To absurd. Jak ciążą ci moje teksty bo są za trudne to je omiń. Po co mnie o tym informujesz? Nie potrafię nic logiczniejszego zaproponować, bo ja stylu pisania specjalnie dla ciebie nie mam zamiaru zmieniać. Musisz przyjąć ten argument, bo ma sens.

 

Moderować, w sensie przyprowadzać do porządku, bo tak jak wyżej napisałeś każesz mi nie oglądać kosmitów ze starożytności, nie no pozwól, że zainteresowania poza tym tekstem realizował będę we własnym zakresie.

 

Nie ucz mnie języka emotikon, bo na nich się wychowałem. Ta akurat emotikona może wyrażać równie dobrze uśmiech z czegoś tak dziwnego, że aż śmiesznego. Nie wiedziałem, że czyjeś zainteresowania mogą u drugiej osoby budzić zdziwienie i śmiech. Bo to "śmiech" a nie uśmiech - uśmiech wygląda tak --> :). 

 

Twoje poparcie miałoby sens, gdybyś nie ustawił komentarza w szyderczym tonie, bo jak piszesz że to dopiero Amerykę odkryłem, to nie jest to idealne preludium dla komentarza, i z szacunkiem nie ma nic wspólnego -  a potem piszesz:  ludzie "dymali" ludzi od zarania dziejów. Mam coś z tym wspólnego, że mnie o tym informujesz? Można przecież łagodniej. To że kontestujesz rzeczywistość zauważyłem, dlatego mnie nie poparłeś, bo ja nie kontestuję, ja wykładam utwór - to raptem fantastyczny tekst. A ty dokonujesz jakiś porównań osobistych, skoro każesz mi się zmieniać w wymiarze przyzwyczajeń. O czym było wyżej. 

 

Gdybyśmy jeszcze często pisali, gdybym znał twój rys osobowy? Ale ja nie pamiętam byśmy wymieniali się poglądami. Skoro więc wychodzisz z takim powitalnym komentarzem to nie dziw się mnie, że mam prawo tak go odczytać. Regułą być to nie musi. To zależy od ciebie.

 

pozdrawiam również.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dobra. Wyłożyliśmy punkty widzenia. Wyraziłem się wystarczająco jasno.

 

A propos zajrzałem do ciebie na profil. Dokumentalność  jak przypuszczałem rzeczywiście kontestujesz. Masz do tego prawo. Stwierdzam fakt. Ale piszesz dość intelektualne wiersze. Zastanawia mnie, że akurat tobie trudno czyta się trudniejsze teksty - co zasugerowałeś pod niniejszym. Ten - nie jest wcale trudny, i wpisuje się  w ten chiński kazus pandemiczny i dość przypadkowo, bo tekst powstał dużo wcześniej. Nie było awersji z mojej strony do ciebie. Muszę wyrażać precyzyjne opinie w komentarzach, piszę co myślę i czuję w danym punkcie dyskusji. Wybacz, zrozum.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Doskonale się rozumiemy. Bo "możliwość połamania sobie języka na czyimś tekście" uważam dosłownie za uznanie tegoż tekstu za trudny, przynajmniej w doborze słów, znaczeń, lub form artykulacji (fonetycznych), no chyba, że mam rozumieć, że czytający moje wiersze zgłaszają się do chirurga z połamanym językiem. Oczywiście to żart, i pytanie retoryczne, bo już nie wiem jak ciebie udobruchać. Chyba tylko takim żartobliwym kalamburem ;P

 

Wizyta była owocna. Dowiedziałem się, że teksty masz bardzo dobre warsztatowo. Nie żałuję tej wycieczki na twój profil. 

Miłego dnia - również życzę. Tak, dyskusję uważam za zamkniętą. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina

 

Z doskoku...przy okazji sprzątania profilu :)

 

Języka sobie nie połamałam, ale przyznaję, że twoje utwory są wyzwaniem dla czytelnika. Może dlatego mnie przyciągają ;)

W każdym wierszu zawarta jest myśl i prowadzisz ja/rozwijasz bardzo konsekwentnie. Bóg jeden wie o co ci chodzi :)) 

ŻARTUJĘ ...

 

Tym razem przystanęłam przy pewnych elementach, które budzą u mnie refleksje. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wierzysz, że może istnieć świat bez trosk, chorób i bólu? A jeśli tak, myślisz że człowiekowi byłoby w nim lepiej/byłby lepszy?

 

Ludzie jako gatunek mają Malkontentyzm wygrawerowany na stałe w duszy i zwojach mózgowych. Niektórzy, Ci Ambitni walczą z nim całe życie. Cóż człowiek jest tylko człowiekiem, z całą gamą niedoskonałości. Czy taki "gatunek" może zbudować alternatywnie istnieć w idealnym świecie? 

 

A co z niekończącymi się wyzwaniami na tej drodze życiowej, które nam dają satysfakcję i energię? Sama kwintesencja życia :)

Pokonywanie siebie samego i swoich słabości ma naprawdę niezaprzeczalny urok i wartość. Wszystko zależy od sposobu patrzenia na życie i odkryciu misji życiowej. Wierzę, że każdy ją ma!

 

 

Skąd pomysł na "buddyjskie"?

Czy anioły nie są "po prostu aniołami"?

 

Podobno wykorzystuje się tego, który daje się wykorzystać. Tak samo jak uchyla się wrota i wpuszcza agresora.

 

:)

 

Przyjdę po pracy... 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wracaj, o awatarek proszę, jeżeli można oczywiście ;):P

 

Przyciągają? Ufff ;) To lepiej, chodzi mi zawsze o zabawę z testem. Zabawa może być też poważniejszym tematem, i do ściślejszych rozważań. 

 

Tak właśnie uważam. Wierzę. Gdyby statystyczny człowiek nie miał wiary w lepszy świat, w lepsze jutro - nie byłoby rozwoju cywilizacyjnego. Żyli byśmy w epoce kamienia łupanego. Inną sprawą jest praktyka realizacji tych marzeń. Większość ludzi również ja ma z tym problem. Pragnę sprawiedliwszego świata, i moja wiara do tego mnie motywuje, katolicka. Mam taki obowiązek laicki - cenić i wierzyć w  dobro. 

 

Malkontentyzm nie jest jeszcze wcale najgorszy, gorzej z cholerykami ;) Nie wiem czy jako gatunek możemy istnieć w idealnym świecie, chyba nie, natomiast mamy obowiązek do tego dążyć, z gorszym czy lepszym skutkiem. Inaczej nic nie ma sensu.

 

Widocznie te życiowe wyzwania mega energetyczne i satysfakcjonujące właśnie po to są. Asumpt rozwoju ma zawsze w sobie rys udręki, jest imperatywem, przecież samo macierzyństwo jest wyzwaniem, bólem, wychowanie, edukacja, praca, starość. Dlatego dążymy do Boga bo on kiedyś zagnieździł nas w eudajmonii (w kompletnym szczęściu), ale człowiek wybrał inną drogę. Nie jestem psychologiem, wizjonerem, moralistą, spin doktorem, ani osobą duchowną, więc trudno mi dokonać rachuby w szerszym zakresie społecznym. Ulegam takim samym pokusom i destrukcjom jak ty, i każdy inny człowiek. Też bywa mi ciężko. Ale staram się  układać własne podwórko bez zbędnych obciążeń.

 

Nie mam Kamo wątpliwości, masz rację. 

 

Te anioły buddyjskie, nie pochodzą z mojej angelologii. To raczej apologeci z legendy o Sambhala. Fikcyjnej podziemnej krainy pseudo_szczęśliwości. Z mitologii Azjatów. Ta legenda posłużyła mi tylko jako symbol absurdalności systemów niemal totalitarnych, charakterystycznych dla tamtego kontynentu i nie tylko. To fikcja literacka a differentia specifica u czytelnika może mieć zakres  dowolnie szeroki.  Wiersz powstał dawno. Wpisuje się zupełnie przypadkowo (ale jednak) w obecną pandemiczną sytuacje świata, która miała swój początek, wiadomo gdzie.

 

Czekam, Kameńko, przypominam o awatarku ;) Z literką ciężko pisać. Elośka - do następnego odbioru ;P

 

 

 

 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tego kompletnie nie rozumiem. Alergia na alfabet???

Za bardzo przylgnąłeś do awatara, jak na moje wyczucie. Potrafisz

 sobie wyobrazić mnie jako Kleopatrę, użyj wyobraźni i zbuduj obraz Kamy z samej litery. Wystarczy poszybować :)

 

Ładnie się wypowiedziałeś...lubię czytać te twoje intelektualne wywody ;)

Czekam na nowości. Przestań wyciągać rzeczy z lamusa. Tautogram na ò i temat liryczny...tylko TO nas może uratować :))

 

Do miłego....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ROTFL> Już ciebie przyniosło? Nie kontynuuje, bo nie ma awatara... hehehe , a miałem dziś tu nie zaglądać ;P

"K" kojarzy mi się raczej z korporacją, a nie tam z Kleopatrą lub tobą w wyobraźni.

Dlatego tak walczę z tą literą :) Korpoteroryzuje mnie! LOL.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...