Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chłonę Twój zapach, słodki, zdecydowany,
Intensywnie atakujący najwrażliwszą część
Nędznej mej duszy robaczej, sczerniałej,
Już od początku występkiem schańbionej.

Jednak szlam zgniłych kości wspomnień,
Toczący me zmysły w ten parny wieczór
Poddaje się....
Oddala się, ucieka, daje się wyprzeć,
Twych ramion świeżych pąków aromatem
Opadającym na mą zbolałą samotnię,
Przykrywając mrok otchłani przyszłości,
Lekkością jedwabistej materii Twojej obecności.

Czuję oddech Twój, penetrujący wzgórek mej piersi,
Ze wzgardą unoszącej się w rytm
Znienawidzonego taktu niechcianej rwącej rzeki
Zabierającej co chcę zatrzymać, przynoszącej to,
Co przed chwilą oddałem.

Wiem, że czekasz, że Cię dotknę, musnę,
Pozwalając bodźcom potwierdzić, że jesteś, jestem,
Lecz tylko chłonąć potrafię Twe ciepło,
Którym się dzielisz ze mną w nadziei.

Wiem, że czekasz, pragniesz, lecz ja,
W całej istocie swej marności
Boję się, za dotknięciem nieopatrznym
Stracić choć tego co mam, Twego ciepła
Co kwietnym aromatem pozwolił przetrwać choć sekundę
W nadziei nigdy nieziszczonej.

Kiedy dotkniesz kwiatu delikatności hibiskusa
Marszczy się on i w jednej chwili
Lata wcześniej niewyrażone
Odciskają piętno na jego obliczu.

Zrozum, że sekunda mego szczęścia
Zostanie ze mną na lata,
Za to chwila grzechu,
Odciśnie się piętnem lat płaczu, żalu, krzyku.

Więc leż w nadziei, zabierając moją,
Chcę wierzyć, że z mojej piersi
Nie dosłyszysz zawodzenia
Zbolałego, samotnego serca.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej_Wojnowski   Urzekł mnie rytm narracji. To pięknie skonstruowane napięcie między marzeniem a rzeczywistością, między słowem a czynem. I to „nie wiem" napisane osobno, jak kropka postawiona nie na końcu zdania, lecz na końcu jakiegoś dłuższego życiowego rozdziału. Świetny wiersz!   Lecz skoro Pan „zdążyć nie może”, bo woli swe wiersze niż morze, niech Pan pamięta - niestety - że rym nie zastąpi kobiety.  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko, kiedyś Ciebie zjem :)*
    • @Alicja_Wysocka   Piękny zapis delikatności. Ależ mi się podoba to przejście od "chodzenia boso" po znaczeniach aż do zaskakującej puenty z lakierkami na oczach. To zestawienie bosej stopy (bosiutkiej :) )z twardym połyskiem elegancji w finale jest świetne! Śliczne! 
    • @Andrzej_Wojnowski Dziękuję Andrzeju za ładny literacki komentarz :) Są takie wiersze, od których świecą się oczy, albo do których.    Pozdrawiam :)
    • @Leona Ten tekst aż się prosi o drugie dno. Na pierwszej warstwie wygląda jak opowieść o dziewczynie - obsesyjnej fascynacji, pożądaniu, może nawet czymś mrocznym. Ale jeśli lekko przesuniesz perspektywę… zaczyna się układać w coś znacznie bardziej niepokojącego.   Weszła po cichu, nikt jej nie widział” - jak substancja, która działa niezauważalnie „Jest niczym latarnia… nie czujesz już samotności” - daje ulgę, światło, poczucie sensu „Zaczynasz jej pragnąć… to robi się chore” - klasyczny mechanizm uzależnienia „W domu i w pracy… myślisz monotonnie” - przejmuje myśli, staje się obsesją „Smakołyk… nie może mieć każdy” - coś zakazanego, ekskluzywnego „Budzi bestię… wgryźć się w martwą skórę” - tu już wchodzimy w język głodu, przymusu, utraty kontroli „Szykujesz ostrze… naostrzyłeś sprzęty”  - może sugerować przygotowanie do „zażycia”, rytuał, napięcie przed To wszystko bardzo pasuje do metafory narkotyku - szczególnie takiego, który daje najpierw ukojenie, a potem przejmuje stery.   To może być wiersz o uzależnieniu przebranym za historię o dziewczynie. I to całkiem przekonująco ukrytym pod tym woalem.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...