Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wczoraj byłem dziś jestem

a jutro ...nie wiem

coś zamiata może mnie

nie zabierze...

 

wczoraj byłem dziś jestem

jutra ciut się boje

kurza twarz lekko klnę...

co po nocy będzie

 

czy poczuje słońce wiatr

ptasi śpiew tego 

nie wiem

 

więc spróbuje zostać w dziś

uciec przed jutrem

dalej być

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - no tak wyszło nie tak -  a ten strach to powaga nie żart.

Nie wiemy co nasz jutro czeka zwłaszcza w tej chorej porze..

Dzięki za przeczytanie.

                                                                             Miłych Świąt życzę.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie -  myślę że ta końcówka zamyka 

całość - przecież nie jeden i jedna  boją się co jutro przyniesie...

Zwłaszcza teraz gdy sytuacja niepewna .

I wolał by by dziś zostało - no ale to moje gdybanie.

Dzięki że przeczytałeś.

                                                                                                Spokojnych Świąt ci życzę.

@Rentier Cottard -  dzięki.

                                                                    Pogodnych Świąt ci życzę.

      

@Marek.zak1 -  dziękuje Marku - 

                                                                        Udanych Świąt życzę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam w ten Świąteczny poranek - dziękuje  za życzenia

oraz czytanie - są miłe.

                                                                                                     Miłych Świąt  życzę.

                 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dokładnie tak -  dziękuje Cezary.

                                                                 Pozd.

@Marcin Krzysica  -  dziękuje Marcinie - miłe odwiedziny.

                                                                                                           Pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Oooooooobażaaaanki! preeeecle! 3 w cenie 2, tylko dziś! Okaaaazja! Oooooooobażaaaankiiiiiii!!!
    • No i fajno. Żegnam ozięble;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @EsKalisia i tym mnie pokonałaś - zakładam szlafmycę i oddalam się na z góry upatrzone pozycje! Żegnam wywrotowo! ;)
    • przewrót lepszy Niż nawrót  " jesteś lepszy bo nie bierzesz pregabaliny" ;)
    • tego roku zima była sroga pod butami szeleścił szron na polach gdzieniegdzie wystawały skiby zamarzniętej bryły kruki niespokojnie krążyły nad lasem czarnymi skrzydłami omiatając rozbudzone niebo sarny skryły się między rozłożystymi gałęziami świerku białe czapy szczelnie zakrywały delikatne igliwie tylko nefrytowa zieleń odbita w oczach śmierci paradoksalnie ożywiła przestrzeń kostucha zgubiła kosę tą którą sam diabeł wygiął i babką poklepał ostrą niczym sierp księżyca ścinała nią raz za razem głowy ociekając przy tym lepką mazią stawała się czasem podporą dla starców którzy o własnych siłach chcieli przekroczyć zaświaty pani śmierci w zapusty spita okowitą rzuciła w kąt karczmy srebrzyste narzędzie dalej że w tany nie zważając na upomnienia starego Rydgiela w osadzie rozeszła się wieść że oto w Tocznem pod Spaloną Groblą śpi królowa spraw ostatecznych w poszarzałej sukmanie z kapturem naciągniętym na głowie spójrz śmierć jak zbir prowadzona na postronku z orszakiem dotarła na rynek w szumie i zgiełku trudno zrozumieć jej słowa gęsty tłum otoczył szczelnie niewielki ryneczek nad którym górują białe strzeliste wieże kościoła to tu domy żydowskiej biedoty zlewają się z wielkopańskim przepychem murowanych kamienic dzieci niczym kolorowe pionki rzucone na planszę odziane w przyduże paltka wtórują krzykiem po kata idźcie po kata toczy się głowa niczym fałszywy szeląg po zziębniętym trakcie za nią popiół i duszne opary zwątpienia czarny kot zwiastun złego wyszarpał się z piersi pospiesznie  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...