Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pewien szlachcic do mistrza przybył niegdyś z rana,

- Śniadania  nie dostaniesz, żona nie ubrana.

- Głodny nie jestem, ale w sercu mam zgryzotę,

Miałem niegdyś na związek z sąsiadką ochotę,

lecz rodzicom uległem, z inną się związałem,

mam z nią dzieci i chociaż bardzo się starałem,

nie udało mi się jej nigdy umiłować,

i niechcianej decyzji zaprzestać żałować.  

Mistrz spojrzał na szlachcica, który zasępiony

jakiejś jego porady czekał upragniony.

- Kiedy innych oszukasz, uciec jesteś w stanie,

od własnego serca nie uciekniesz mospanie.

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

No tak, w życiu ciagle dokonujemy wyborów, na tym to polega.

Czy dobre czy złe? Trzeba chyba pracować jak najlepiej z tym co się ma

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A właściwie to trudzić się.

Refleksyjny tekst.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadza sie, z tym, że bywa sprzeczność między emocjami, a rozsądkiem, kalkulacją, czy pragmatyzmem, a serca oszukać się nie da, bo nie ma od niego ucieczki. Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

Trzeba po prostu założyć, ze wszechświat umieścił nas w najlepszym, wręcz idealnym miejscu dla naszego rozwoju, że cała ta genialna gra zwana życiem jest dla nas najlepsza szkołą i ciagle trwa.

Może nauka dla niektórych polega też na tym, ze należy się kierować sercem, będą wiedzieć na przyszłość :) W końcu jesteśmy wieczni.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez Annie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak Wiersz zaczyna się od wyznania o ontologicznej pustce. Dziura w piersi nie jest tylko raną to okno. Podmiot liryczny sugeruje, że w środku nie ma narządów, serca, ani tkanki. Jest tylko "przejście" na drugą stronę. To stan skrajnej alienacji, w którym człowiek czuje się tak pusty, że przestaje stanowić barierę dla świata zewnętrznego. Obraz drzewa i ptaka wewnątrz klatki piersiowej jest fascynujący. Może symbolizować życie, które toczy się "obok" podmiotu, albo korzenie smutku, które w nim wyrosły. Często utożsamiany z duszą lub wolnością. Tutaj jednak ptak "chybocze" - jest niestabilny, niepewny, być może uwięziony w tej dziurze. Najbardziej niepokojącym elementem jest pętla. Słowo to budzi jednoznaczne skojarzenia.  Prośba "wyciągnij mnie ze mnie" to wołanie o ratunek przez destrukcję. Podmiot chce zostać oddzielony od swojego cierpienia, nawet jeśli ceną jest brutalne "wyciągnięcie". To paradoks: aby ocalić "mnie", trzeba to "mnie" wyrwać z ciała. Zakończenie wiersza przynosi smutną puentę. Po całym procesie "dosięgania" i "wyciągania", na końcu nie ma ptaka (duszy,życia). Zostaje tylko puste gniazdo. To symbol porzucenia lub ostatecznego dowodu na to, że nadzieja (ptak) dawno odleciała. Końcowe "puste gniazdo" zostawia dotkliwe poczucie straty i osamotnienia, którego nie da się już wypełnić. Moje iskry nadziei: podmiot liryczny nie jest sam, prośba o wyciągnięcie „mnie ze mnie” może być odczytana jako chęć transcendencji,     nie cofam ręki widzę przez ciebie prześwit na drugą stronę lęku.   wchodzę w to drzewo, w puste miejsce po biciu, gdzie chybocze się cisza.   nie pętlą, lecz palcami rozplątuję twoje „mnie”. nie bój się pustego gniazda -   to tylko dowód, że to co w tobie żyło, wreszcie potrafi latać.
    • @Gosława  już dobrze, w porządku, nie kłócę się wcale. EOT
    • Oj kluczyło, oj, kluczyło, moje opowiedzenie się, żeby tylko nie podpaść, nie wiadomo komu tak naprawdę zresztą. I żeby tylko nie upaść i żeby nie na głowę. Śmiał się ze mnie, bo śmiał się z pewnością i z pewnością szczerze, ten wielki i tutejszy światopogląd.     Warszawa – Stegny, 20.02.2026r.  
    • Meto, tytuł a łut - totem.  
    • Ma skup jaj - puk, sam.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...