asher Opublikowano 31 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2005 * Ciągle mu powtarzała, że stoi na straconej pozycji. Nie żeby go nie chciała. Po prostu sytuacja nauczyła ją rozsądku. Ale on nie słuchał. Z miłosnym obłędem w oczach i rumieńcem namiętności wpraszał się do jej świata, a ona nie miała dość siły, by go powstrzymać. Jak każdy człowiek przepełniony bezgraniczną żądzą posiadania czegoś, postępował z wielką pasją i oddaniem. Odwoływał się do kryterium natury, moralności i uczciwości, błagał i próbował przekupić, perswadował słowami i argumentował momentami milczenia. Był po prostu rozbrajający. Kiedy powiedziała mu, że jest ofiarą ojca - zabójczo zazdrosnego tyrana, zbył to machnięciem ręki, twierdząc, że wystarczy mu kilka chwil dziennie. Co miała robić? Zgodziła się. Spotykali się na krótko, gdy wychodziła na zakupy, do kościoła albo załatwić ojcu jakieś sprawunki. Przytulał ją wtedy, muskał ustami i czułymi słówkami, po czym wymykała się szybko, pozostawiając go rozbudzonym i samotnym. I nie odczuwała żadnych wyrzutów. Sam tego chciał. Teraz musiał sobie radzić. Po jakimś czasie wrzód jego rozpaczy pękł, zaś ból stał się niemożliwy do zniesienia. Podczas kolejnego spotkania nie pozwolił jej odejść, mimo że wyrywała się prośbą, groźbą i przemocą. On też błagał, drąc kolanami zimny beton drogi, ale była głucha na wszelkie protesty. W końcu zmęczona jego perswazją, ostrzegła, że jeżeli taka sytuacja się powtórzy, nigdy więcej się nie zobaczą. Odpuścił. I znów przez jakiś czas cierpiał w milczeniu. Długo jednak nie wytrzymał. Następnym razem zataił przed nią swoje zamiary, wielce rad, że ogląda ją spokojną i szczęśliwą. Nie okazał także targającym nim emocji. Miał sekretny plan, ale z jego realizacją czekał, aż wybije najwłaściwsza godzina. Wybiła w jego mniemaniu, kiedy dostał porządną podwyżkę w pracy, jak również obietnicę udzielenia kredytu w banku oraz otrzymania mieszkania w spółdzielni. Wówczas pojechał za nią pod dom i wytropił gdzie mieszka. Najpierw ruszył śmiało, potem się zawahał się w połowie drogi. Z jej opowiadań wynikało, że jej ojciec to okrutny, srogi człowiek, który nie wie, co to skrupuły. Dlatego zatrzymał się i jeszcze raz wszystko dokładnie przemyślał. Nie było mu to jednak dane, ponieważ klakson samochodu, któremu zastawił drogę, przywrócił mu przytomność i chęć działania. Od tej pory nie uronił już ani kropli potu i ani jedna zbędna myśl nie przebiegła mu przez głowę. Zapukał głośno, aż echo pomknęło ulicą i starając się zachować bardzo groźną minę, wpatrywał się w wizjer. Jednakże kiedy błysnęło w szkiełku białko czyjegoś oka, ubranie raptownie na nim zwisło. Na gromkie: Co jest ???!!! odpowiedział piskliwym głosikiem i dopiero, gdy chrząknął, jego głos odzyskał dawną barwę. Opowiedział oku o tym, jak szalenie kocha jego córkę. Nadmienił też, że spotyka się z nią od bardzo dawna i że wszystko jest w najlepszym porządku. Na koniec wypowiedział sakramentalne słowa, że prosi o jej rękę i zamilkł wyczerpany. Oko błysnęło złowrogo, po czym wizjer bezceremonialnie zamknięto. Potem stojącemu na progu zdało się, że słyszy dziki ryk, jak gdyby gdzieś pod domem puściły rury. Na odpowiedź nie czekał długo. Drzwi uchyliły się i wielka, włochata łapa podała mu coś, co mimowolnie chwycił. Z przerażeniem stwierdził, że to ociekająca krwią ręka jego ukochanej. - I żebym cię tu więcej nie widział - usłyszał.
Barbara_Pięta Opublikowano 31 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2005 Jezu drogi... ale odlot! Lecę do pracy, więc tak króciutko: niesamowite Jacek. A coś mnie tknęło żeby teraz zajrzeć i proszę :-))) Będzie mi się lepiej pracowało bo poziom adrenalinki podniósł się bardzo ;). A! Jaco już czyta Podstawionego :-))) Pozdro. Jejku!!! Spóźnię się do roboty, papapapap
asher Opublikowano 31 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2005 Nie ukrywam, że napisane pod wrażeniem tekstu M. Serockiego o skoku na piwo :)
natalia Opublikowano 31 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2005 mu powtarzała mu :) piękny początek, jak na wsi, z krówkami :) no ale potem tak poważnie... dość chaotyczna wydała mi się część początkowa, być może w wyniku nagłej zmiany tekstu czytanego, bo od innej lektury siadłam do tej; i dramatyczne zakończenie :) i wiesz co? ostatnie zdanie cieszę się, że jest, bo tutaj jakbyś zakończył tylko na tej krwawiącej ręce to nie byłoby tego efektu, jaki jest teraz.
Barbara_Pięta Opublikowano 31 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2005 Skok na piwo, to też było niezłe :-)))
Anna Romanek Opublikowano 3 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2005 Ty masz pomysły! Dobrze, że się na tym zakończyło. Po co miał się chłop męczyć dalej? Zaskoczenie całkowite, bo nagle okazuje się, że to humoreska! Tak to przynajmniej rozumiem. A do końca się człowiek nie domyślał. Pozdrawiam
Anna Romanek Opublikowano 3 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2005 Ty masz pomysły! Dobrze, że się na tym zakończyło. Po co miał się chłop męczyć dalej? Zaskoczenie całkowite, bo nagle okazuje się, że to humoreska! Tak to przynajmniej rozumiem. A do końca się człowiek nie domyślał. Pozdrawiam
Anna Romanek Opublikowano 3 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2005 Przepraszam za powtórkę, coś źle kliknęłam.
dytko Opublikowano 5 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2005 Swietny tekst, lubie zawirowania, Ty tez to lubisz, milo bylo wpasc ps. az mi dech zaparlo jak zobaczylem ze uwielbiasz topora, bo dla mnie to wodz jesli chodzi o opowiadania, jest genialny ;) pozdrawiam dytko
asher Opublikowano 5 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2005 Topor to jest to! :) Brakuje chłopa na świecie...
ot i anka Opublikowano 25 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2005 he,he -wiedziałam że to musi mieć zakończenie zabawne. Inaczej być nie może no bo jak? :) bardzo miło mi było czytać, po ckliwych coponiektórych opowiadaniach o miłości. Miło że z jajem.pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się