Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

dzień zaczyna się nacz(czo)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaczepiasz mnie nacz(czo)
jako gość z zasadami powienieneś wiedzieć
to cholernie niezdrowe
kwasy żołądkowe
odbijają się między nami nieprzyjemną treścią

Kiedy już coś przełkniemy
łudzę się (z pełną świadomością złudzenia)
że po kilku godzinach
gdzieś między dziesiątą a dziesiątą piętnaście
(kolejna klasyczna przerwa śniadaniowa)
zapytasz
Czo tam u Ciebie, słonko
a słonko we mnie
zaczerwieni się jak czerwcowe popołudnie

Wieczorem jakoś nie jestem zasko(czo)na
dźwięki przyjmowane (czo)łowo
pozwalają spojrzeć na Ciebie łaskawiej
prawie opiekuń(czo)
od nowa zaczynamy więć rytualnie
na 98,9 Fm rozpędzają się bębenki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W poczekalni tylko słodki mróz i opowieść, która czeka   im bardziej patrzę w siebie tym bardziej widzę chaos różnokolorowych mgłą obleczonych krwi cierniowych   gdy wychodzę znów czekam na popielate  jak chmury ciężkie snute podróże   siedząc już przed komputerem rozwijam okna z upału, który zastygł na środku ja w nim trwam i słyszę, że takich temperatur nie było od dawna. 
    • @Toyer   Piękne połączenie cierpienia i nadziei. Ostatnia zwrotka - ta "kropelka zbawienia" po całym tym ciężarze - daje naprawdę mocne zamknięcie.  
    • @Gerber Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Cieszy autora taka opinia
    • @Gosława   Bardzo piękny obraz!  Natura idealnie współgra tu z ludzkimi emocjami. Szczególnie ujął mnie fragment o Annie gubiącej łzy jak mirabelki - jest w tym bardzo naturalna melancholia. Zakończenie z mgłą, połamanymi konarami i ptakami patrzącymi w niebo zostawia z niepokojącym uczuciem. Świetnie zbudowałaś napięcie między spokojem ogrodu a lękiem przed tym, co czai się za lasem. A pytanie  (czujesz?)  wciąga czytelnika w ten duszny, niepewny, przedburzowy (zarówno dosłownie, jak i życiowo) klimat.
    • @Gosławabardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , wystarczy Lisie . Pozdrawiam serdecznie @Berenika97 dziękuję, doceniam spostrzeżenia i interpretację . A gdybym powiedział, że ten wiersz ma podtekst polityczny?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...