Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Naprawde zaskakująca i poruszająca treść, i jak zwykle u Ciebie, taka bliska człowieka i życia. Własnie dlatego pokuszę się znowu na propozycje pewnych poprawek stylistycznych, bo zauważyłam zbedne powtórzenia rozmywające według mnie wypowiedź:
 

dlaczego wzruszają 
nas kamienne twarze 
na których rzeźbiarz 
dłutem zatrzymał łzy 

 bardziej od tych, o które

co dzień  się ocieramy

na drodze zwanej życiem

widząc na nich bruzdy 
po słonym deszczu 
jaki często je nawiedza

 

PIerwszej zwrotki nie zmieniłam, a dwie nastepne, przez moje "zabiegi" się skróciły, co mnie osobiście nie przeszkadza. Może znajdziesz w tej wersji cos pasującego również Tobie?  Pozdrawiam :)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  cieszy mnie że  zauważasz to na co ja

nie zwróciłem uwagi - dzięki  -  coś w przyszłości poprawie.

Miło że tak szczerze komentujesz - jestem z tego rad.

                                                                                                   Uśmiech w nagrodę przesyłam.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Marku -  miło cię widzieć -  dzięki za słówko - każdy inaczej

tak to działa.

                                                                                                                                 Pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  cieszy mnie  to co napisałeś  -  dziękuje za wszystko.

                                                                                                                  Pozd. uśmiechem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...