Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zakorzeniam się
w wilgoci

 

gdzieś między udami
między tobą a mną
pulsuje życie
zakorzeniam się
nie patrząc w boki
żyzne słowa ślę
o świcie

spójrz
gdzie słońce
z pączka kwitnie
nie ustawaj

 

w równym tonie
czujesz moc tę
coś się rodzi
dobrze nam jest
puść kontrolę

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Marku, 

wilgoć w zamierzeniu ma drugie dno. Zakorzenienie to budowanie bliskości, więzi - w której seksualność również odgrywa rolę. Nie mam póki co pomysłu na czasownik do kontroli. 

Pozdrawiam, bb

Opublikowano

Witaj -  może to głupio zabrzmi  ale wiersz seksowny  otwarty szczery

i to jest jego  głębią...

                                                                                                                          Uśmiechaj się.

 

 

Opublikowano

Betko, bliskość to uderza. Dobry wiersz. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem, że to o ludzkich działaniach, ale wiesz mam takie wspomnienie - jeszcze ze szkoły podstawowej. Nauczycielka zadała pracę domową. Trzeba było położyć ziarna fasoli na gaziku, wilgotnym gaziku, położyć ten gazik na otwartym słoiku z wodą i... czekać. Ziarna fasoli zaczęły puszczać korzenie, co było widoczne przez szkło, zakorzeniły się i żyły, miały nadzieję na dłuuugie życie. Tak to było. 

 

Pozdrawiam J. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Piekne, erotyczna, lecz siegająca dla mnie dużo głebiej wypowiedź.., jakby ujawniała sztukę prawdziwej jedności...

Jednak zdecydowanie kończy się dla mnie wiersz i wypowiedź na " w równym tonie". Cztery nastepujące wersy odbieram jako zbędne i zbyt "puste" w zestawieniu z poprzedzającymi. Również treci wers "Gdzieś między udami" wydaje mi jakby trochę "na siłę".

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hehehe, Waldku, za to dzięki. 

 

Dokładnie o to mi Justi chodziło.Wilgoć jako źródło życia. Wspólny mianownik - seks wiąże. Budulec bliskości. 

 

Duszko,

nie umiem póki co odpowiedzieć co z końcówką. Równy ton nawiązuje do stosunku. A końcówka odnosić się miała do emocji i zaangażowania uczuciowego.  

 

 W zasadzie o to mi chodziło :D

 

Pozdrawiam wszystkich ciepło, choć upał na dworze. bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kolejny utwór z cyklu "Echo":     Na dno duszy, wędrówka w grób W dole bez skargi zadrzemał Mimo starań, tysięcy prób W echa śnie oniemiał   Szpalerem trupów osaczony W życiu w śmierć przeminął W dwa światy duch skręcony Sen ze snem i jawą zawinął   Nie miłość, nie złość zniweczyła Nie ona winna, nie on Nie on, nie ona wszystko zniszczyła Lecz w śnie niepokoju ton   Nie gniew, a skradziona róża Umarłą duszę zachmurza   Z wdziękiem – gorzka zdrada   Sam ze sobą w grobie gada
    • Błękit pociemniał. Anioły pękate siały planety huczące w krąg w deszcze i grady zdrobnione. Zabierzcie mnie, zabierzcie stąd.   A ludzie tworzyli z ziemi, morza i chmur jakby do nieba schody, jak spęczniałe troską ciała gór na płask rozmiażdżone w groby.   I mówili: to nic, że w śmierć ubrany dziś ten świt, powietrze. Nam jeszcze słońce dusi sny i wiatr się jeszcze o nas trze.   Anioły - w żałobne płomyki świec ucichły, jak ciepło drżących rąk i jak para łez ciepłych milkły. Zabierzcie mnie, zabierzcie stąd.  
    • @Jacek273   Świetnie oddajesz dysocjację -  to poczucie bycia kukłą we własnym życiu. Pytania w cudzysłowach działają jak chór w greckiej tragedii -  obserwują, ale nie pomagają.  Szczególnie poruszający wers -"sztuczny człowiek, z zewnątrz - sztuczny dramat".   Pierwszy etap - wyrzucić telewizję! 
    • @Proszalny   Ten tekst ma w sobie coś z przypowieści i coś z medytacji - dzieje się sam, jak ten park, w którym zamiast słów gromadzi się cisza. Trzy przykazania w trzech akapitach - świetny pomysł - wtajemniczenie przychodzi stopniowo. Ale trzeba zwolnić. Szachy to gra w której każdy ruch ma konsekwencje, każda figura ma rolę. A narrator zasypia między szachem a matem i budzi się z wiedzą że nie jest figurą. I to zakończenie - "e4" - otwierający ruch w szachach - wreszcie wiadomo gdzie postawić pierwszy krok. Tekst który warto czytać powoli. Najlepiej w parku. :)   Czyta się naprawdę dobrze. Masz wyczucie języka i to czuć w każdym akapicie a styl jest spójny i przyjemny w odbiorze.
    • Witaj - udany wiersz piosenka - zaciekawiło mnie bardzo -                                                                                                      Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...