WarszawiAnka Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zacytowana przez Ciebie opowieść nie ma rangi dogmantu i nie jest prawdą objawioną. To tylko pewnego rodzaju ilustracja. A to znasz? Na bezludnej wyspie żył sobie rozbitek. Codziennie z nadzieją wpatrywał się w horyzont wyczekując pojawienia się statku. Pewnego dnia, gdy wybrał się w głąb wyspy po prowiant, na tle nieba zauważył dym. Wrócił pędem na brzeg, gdzie stała jego chatka i oczom jego przedstawił się straszny widok: chatka płonęła - i to sponad niej unosił się dym! Rozbitek zaczął biegać jak szalony, krzyczał, próbował gasić, ale nic nie pomogło. Wreszcie usiadł i zaniósł się płaczem. Nagle usłyszał głośny, głęboki dźwięk - podniósł głowę i zobaczył, że oto w kierunku wyspy płynie statek! Okazało się, że marynarze zobaczyli smużkę dymu, skierowali statek ku wyspie i uratowali rozbitka. Morał: następnym razem, gdy twoja chata spłonie, nie rozpaczaj - może to sygnał? Etc., etc.
8fun Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Te dwa opowiadania, mówią o względności dobrych i złych wypadków, czy się wydarzyły naprawdę, nie jest ważne, ważne jest przesłanie. "względność dobrych i złych wypadków"
WarszawiAnka Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeżeli zdajemy się na taką względność - to po co właściwie reagować? Jeśli się pali - po co gasić? Widocznie powinno się spalic, bo z tego wyniknie jakieś dobro. A jeśli powódź zabiera ludziom domy - jakże pięknie uwalnia ich od przywiązań! Niestey (a może stety) mam już za sobą etap radosnego dorabiania pobożnych lub optymistycznych teorii do dramatów, porażek, nieszczęść i wypadków... 1
8fun Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie się wydaje, że nie chodzi o to by nie "gasić", ale nie martwic się tym, że się spalilo. Edytowane 11 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
8fun Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Co wydaje Ci się nierealne, to że mi ukradli rower czy to, że się tym nie przejąłem? Justyno, dodam, że sąsiadka wie kto go ukradł, jedyny dylemat, jaki miałem to strona "wychowawcza" tego zdarzenia. Nie czułem nawet przez sekundę złości, po chwili, gdy się zastanowiłem, poczułem żal, że musiał go ukraść, gdyby poprosił dałbym mu go. Dlaczego nie czułem straty po kradzieży, bo nie byłem emocjonalnie przywiązany. Nie wiem jakbym się zachował, gdybym go przyłapał na kradzieży, mam nadzieje, że podobnie. Nie powiem, że nie mam przedmiotów, na których mi zależy, ale są to przedmioty, które używam. Pomyślałem, że strata komputera mogłoby mnie zmartwić, ale za sekundę pojawia się myśl, że dobrze by mi to zrobiło, widziałem siebie na łonie przyrody z kartka i ołówkiem. Dużo chyba zależy od nastawienia człowieka i przywiązania do danej rzeczy, którą stracił, wiec lepiej się nie przywiązywać, by nie przeżywać utraty :) Podobnie jest z miłościom, lepiej się nie zakochiwać;) Tu gdzie mieszkam nie wyrzucamy niepotrzebnych rzecz, zanosimy je w niedziele do "poczekalni rzeczy niepotrzebnych" tam czekaja na następnego właściciela. Robimy to, żeby sobie pomagać. Po drugie, fajne uczucie jak widzisz, że rzeczy, które miałeś wyrzucić komuś jeszcze służą. Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem. Czy zgadzam się ze stwierdzeniem, że rozwój duchowy to, absorpcja wszystkiego, co nas otacza, zarówno dobra, jak i zła? Nie wiem, co masz na myśli pisząc "po przemienieniu" ? Edytowane 11 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
WarszawiAnka Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moje doświadczenie pokazuje, że stratami materialnymi nie martwią się: a) ludzie bardzo zamożni - bo łatwo stratę sobie powetować b) ludzie żyjący na cudzy rachunek - bo to i tak nie ich problem c) naiwni niepoprawni optymiści - aż do wielkiego kubła zimnej wody. Dobranoc
8fun Opublikowano 11 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Status materialny tu nie ma znaczenia, bo gdy chcemy ocenić czy ktoś się martwi utratą posiadania, wartość przedmiotu utraconego musi być relatywna do zasobów portwela. Proszę poczytać "Aleja wisielców w Sopocie" Możliwe Oczywiście są tacy ludzie (jak wcześniej pisałaś sama jesteś tego przykładem) Pytanie, czy twoim zdaniem nie istnieją ludzie, którzy potrafią zapanować nad emocjami i nie zamartwiać się? A co z innymi emocjami. Czy istnieją ludzie, którzy potrafią zapanować np. nad emocjami wstydu, agresji, pożądania? Zamartwianie się jest złe, paraliżuje racjonalne myślenie, spowalnia działanie naprawcze itp. Edytowane 12 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
iwonaroma Opublikowano 12 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Och funku kochany :) powyżej pisałeś do Ani, że nie było w Twojej wypowiedzi sarkazmu. A ja myślę (i czuję, żeby nie było ;)), że w Tobie jest sporo sarkazmu jak też drobnej złośliwości :) jam nie Justyna :) i dobrze o tym wiesz. Nie przepadasz za miłościom? :) Co do odniesienia się do mojego pytania pytaniem - to możemy tak bez końca :) i będziemy tak żonglować, jak na Twoim awatarze :) zdrówka
8fun Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja myślę że często kłamiesz, bo łatwo Ci przychodzi posądzać innych o kłamstwo. (Oczywiście to nie znaczy ze tak jest ;)) Gdy pod Twoim innym tekstem napisalem, że podobają mi się powtórzenia, to też nie był sarkazm, czasami bywa tak, że widzimy co chcemy zobaczyć, dodatkowo emocje wypaczają obraz, dlatego by zobaczyć naprawdę, powinniśmy się pozbyć emocji. Wtedy patrząc na księżyc, będziemy widzieć księżyc, a nie np. bochen chleba, jak to mógłby widzieć ktoś kto jest głodny Pozdrawiam ...związaną i przyrosłą do ciała, i przymuszoną oglądać byty przez ciało niby przez kraty więzienia: dusza ich nie może patrzeć sama przez się i w tej ciemnocie swojej wije się i widzi, jak straszne jest to więzienie, w którym ją żądze trzymają, a sam więzień pomaga własne zacieśniać kajdany... Edytowane 12 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
WarszawiAnka Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jak napisałam wcześniej, zmierzam teraz w kierunku umiaru. Ani beztroska, ani zamartwianie się. Ani nadmiar, ani deficyt. Złoty środek.
iwonaroma Opublikowano 12 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. uhhhh… powiało chłodem... a nawet wysokorozwojowym mrozem.... ;)
8fun Opublikowano 12 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczego to powtarzasz? Przecież napisałaś Odpowiedziałem Ci i zapytałem odp. Ja cię przecież nie pytam, w jakim Ty zmierzasz teraz w kierunku. Pytanie przeciesz jest dziecinnie proste "czy, Twoim zdaniem nie ma ludzi ktorzy potrafia panowac nad emocjami?" odp. "zmierzam teraz w kierunku umiaru" to nie ma sensu. *Obraziłaś grupę ludzi, sugerując, że ludzie, którzy wyrzucają niepotrzebne przedmioty nie mają serca dla innych ludzi. Nie odpowiadasz na pytania a jak odpowiadasz to nieretorycznie Itd. Nie chce być niemiły, ale ta rozmowa nie ma sensu. *Czy ludzie, którzy wyrzucają przedmioty z żalem, mogą nie mieć sera dla innych ludzi?Czy ludzie, którzy kochają zwierząt mogą niemiec serca dla ludzi? Czy ludzie, którzy... itd. można tak ciągnąc i ciągnąc. Wychodzi na to, że każdy człowiek może nie mieć serca dla ludzi. Pisząc to sugerujesz, że jest jakaś zależność, bo po co byś to pisała, jak każdy może nie mieć serca dla ludzi. Nie przedstawiasz żadnych faktów, statystyk, czyli zwykła manipulacja. Szkoda mojego czasu. Edytowane 12 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
iwonaroma Opublikowano 13 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zapytam fun, gdzie Ty statystykę widzisz w rozwoju duchowym? (piszę -rozwoju duchowym- , bo byłeś łaskaw powyżej coś tam na temat zahaczyć) albo na ten przykład w poezji ? Co Ty w ogóle tu robisz? :) A może Ty jesteś czyścicielem? Wyrzucasz rzeczy, słowa, ludzi... oj, pewnie naskarżysz teraz adminowi i znów dostanę upomnienie... bo przecież nie okażesz teraz zdenerwowania ani też się nie obrazisz jako osoba dążąca do bezemocjonalnego podejścia do życia...
8fun Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A moze ty jestes .... A moze robisz wlasnie Itd. Insynuacje Edytowane 13 Czerwca 2019 przez 8fun (wyświetl historię edycji)
iwonaroma Opublikowano 13 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każdy bezsens ma swój sens ;) no dobrze funku kochany, już Cię nie będę męczyć :D
duszka Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piekna, ciekawa, wzruszająca wypowiedź i do tego, w moim pojęciu, bez żadnego zbędnego i niepasującego słowa! Dlatego chyba tak przekonuje, tak do głębi porusza :) Pozdrawiam :)
iwonaroma Opublikowano 13 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki duszko, twoja wypowiedź - balsam dla mej duszy :) zdrówka też
Wiechu J. K. Opublikowano 13 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2019 Pomysłowo napisane! Pozdrawiam :)
iwonaroma Opublikowano 14 Czerwca 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki! :) odzdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się