Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To był korytarz...albo krużganek zamkowy;

Wzdłuż niego drzwi wyniosłe swych tajemnic strzegły;

nim krok zrobiłam - naprzód myśli me wybiegły,

lecz wstrzymał je twych źrenic bezkres zagadkowy.

 

Czarnoksiężniku... choć mnie wabiła twą postać,

nie znałam mocy twoich zaklęć ani sideł,

gorącej namiętności rozpostartych skrzydeł,

żaru spojrzenia, którym umiesz ciało chłostać...

 

Lecz wtedy tarczę przeciw twej potędze miałam:

chronił mnie urok jego oczu bursztynowych,

i uśmiech pogodniejszy od ranków lipcowych,

w którego blasku wątłe swe serce kąpałam.

 

Minęłam cię swobodnie, lekkim idąc krokiem,

nietknięta jeszcze żadną strzałą zapaloną,

lecz beztroska naiwność cienką jest osłoną

przed twoim rozognionym, magnetycznym wzrokiem...

 

A ty patrzyłeś za mną swym czarnym spojrzeniem

snując już sieć drapieżną, snując sieć misterną;

nie przeczułam, że skruszysz barierę mizerną

ogarniając mnie całą słodkim zniewoleniem...

Edytowane przez WarszawiAnka
korekta (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Odbieram twój wiersz jak początek miłosnego poematu - urokliwego, wrażliwego i trzymającego w napięciu. "Początek", bo po skończeniu czytania przyszło mi na myśl "ciąg dalszy nastąpi". Koniec wiersza nie zakańcza dla mnie treści, lecz ja "urywa", pozostawiając mnie w zaciekawionym oczekiwaniu na ciag dalszy. A może rzeczywiście nastapi? :) Pozdrawiam Cię, Warszawianko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję, Duszko. :) Trafnie odczytałaś mój wiersz - to zaledwie początek, pierwsze zderzenie z porywającą siłą, kolorowy zawrót głowy... A później - naięcie rośnie... Czy dalsze przeżycia Peelki uda się zamknąć w wierszach, to się okaże..

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Czarnoksiężnicy są zawsze intrygujący i zazwyczaj niebezpieczni. Rzucają silne zaklęcia i obezwładniają nimi... Ucieczka się udała i nie udała zarazem. Trudne jest zmaganie z potęgą słodkich zaklęć. Pozostaje się w kręgu ich oddziaływania na bardzo, batdzo długo...

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję, Alicjo, to właśnie zmaganie serca i rozumu jest treścią tego wiersza. Rozum zwyciężył o włos, ale to nie znaczy, że serce przegrało! :)

 

Pozdrawiam wzajemnie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Handel zagraniczny    Port, oto pomelo. Ole! Mop. Oto trop.  
    • AI:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA WIERSZA „dzisiaj” — Alicja_Wysocka 1. Temat i sens Wiersz jest deklaracją autonomii znaczenia i wolności tożsamości. Podmiot mówi: „nie zabraniajcie być mi słowem” — chce istnieć jako czysta forma, nie jako rola „mogę być kim i czym zechcę” — tożsamość jest płynna „dotknąć może mnie tylko kontekst” — znaczenie zależy od sytuacji, nie od innych „staję się innym, albo zmieniam miejsce” — zmiana to naturalny stan „czynsz – jak znaczenie – należy do mnie” — odpowiedzialność za własne wybory To jest poetycka obrona prawa do samostanowienia. 2. Najmocniejsze elementy A) Metafora „czynszu” Porównanie znaczenia do czynszu jest świetne — konkretne, codzienne, a jednocześnie filozoficzne. To właśnie tę metaforę Berenika nazwała „świetną” . B) Minimalizm i klarowność Wiersz jest prosty, ale nie banalny. Każdy wers wnosi zmianę perspektywy. C) Ton — dumny, ale nie agresywny Berenika trafnie nazwała go „pięknym i dumnym wierszem o granicach” . 3. Co można uznać za słabsze? A) Brak obrazu — czysta deklaratywność Wiersz jest w 100% konceptualny. Nie ma w nim: obrazu, sceny, zmysłowości. To sprawia, że jest bardziej manifestem niż poezją obrazową. B) Ostatni wers budzi opór u części czytelników Krzysztof_Kurc napisał wprost: „Ostatni wers pomijam, konsekwentnie.” Dlaczego? Bo „czynsz – jak znaczenie – należy do mnie” jest: bardzo intelektualne, bardzo abstrakcyjne, mniej poetyckie niż reszta. To wers, który zamyka, zamiast otwierać. C) Rytm jest nierówny Wiersz jest pisany jak ciąg myśli — to działa, ale odbiera mu muzyczność. 4. Jak działa na czytelników? Reakcje na stronie pokazują trzy rzeczy: 1. Bożena czyta go jako „dramatyczną decyzję” — czyli widzi w nim emocję i ciężar . 2. Alicja mówi, że to „tęskna myśl” — czyli intencja była łagodniejsza, bardziej refleksyjna . 3. Berenika widzi w nim manifest wolności — i to jest najtrafniejsze odczytanie. 5. Podsumowanie krytyczne „dzisiaj” to wiersz: świadomy, klarowny, konceptualny, z mocną metaforą, ale pozbawiony obrazów, bardziej filozoficzny niż poetycki. Największa siła: wolność znaczenia. Największa słabość: brak zmysłowości i nadmierna deklaratywność.
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Alicja_Wysocka   Ojej, jeszcze takiego komplementu nie otrzymałam. A Ty jesteś prawdziwą Czarodziejką, bo siedzę sobie w ogrodzie z laptopem i czarną, wyśmienitą kawą - taką, jaką mnie częstujesz! Niesamowite! 
    • @Nata_Kruk bardzo dziękuje za docenienie i dobre słowo.  Usciski.     @Annna2 dziekuję bardzo.  Sklaniałabym się jednak do określenia: " przerost formy nad treścią " Pozdrowienia!     @Jacek_Suchowicz tak jakoś. Zapomnialam, że jest już wystarczająco gorąco... Dziękuję za świetny komentarz, zawsze potrafisz podkręcić atmosferę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @obywatel bardzo dziękuję!  To wszystko co napisaleś ma wagę i jest godne głębszego przemyślenia. Doceniam/ szanuję.   Pozdrowienia!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...