Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No tak, do kosza. Jeszcze trzeba popatrzeć czy kosz się nie obraził.

Ale masz rację, czasem wyjmuję jakąś myśl z tego, co wywaliłam,

i cosik się uratuje.

 Dziękuję, miłego popołudnia :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Chyba były jakieś poprawki, bo coś mi się lepiej teraz czyta (albo to ja nie byłem zbyt skupiony, lub ten nieszczęsny ministrel mnie rozpraszał ;)), acz drugą strofę rozpocząłbym: a on sam sobie uroił - to tylko inna kolejność słów, ale wydaje mi się, że lepiej by się czytało.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zmieniłam jak mówisz, skoro radzisz, masz :)

To dobrze, że już lepiej Ci się czyta, sama też nie lubię się potykać na czyichś schodach, tym bardziej na swoich, można się zabić.

A wiesz, wolne wiersze czytam często z dołu do góry, szczególnie jak z góry na dół nie nadążam :P

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

oryginał ancymonek,

a pozycji się domaga

możesz wyleźć z tego kosza

lecz ustawię ci parawan

patrzcie państwo na roszczenia,

chce mieć tytuł i nazwisko

i obnosić po księgarniach

wydziedziczam cię, to wszystko!

 

Dziękuję Janku :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   To zaproszenie, a nie prośba, o miłość się nie prosi.
    • Może ci się nie podobać, lecz musisz się dostosować Bo obowiązki ciążą tak samo jak zakaźna choroba każde nabyte doświadczenie, to jedynie nowa fobia w tym kraju są tylko dwa miasta, sodoma i gomora   Wszystko wokół blednie i czasami mam ochotę  zapaść się pod ziemię Zupełnie jak podczas opowiadania żartu, z którego tylko ja się śmieję  Tylko, że innych żartów nie znam, a ten był specjalnie dla ciebie   Dzwonie do ciebie z nadzieją, że nie odbierzesz Bo nie wypada, zostawiać brata w potrzebie I co, że rzadko pokazuje się na kogoś pogrzebie Nie mam wielu znajomych, a ze wszystkimi spotkam się w niebie   Wszystkie myśli, bez wyjątku są brudne tak samo jak filmy bez przemocy są zwyczajnie nudne Ja tylko stoję pod oknem i czekam aż deszcz lugnie a kiedy w końcu to nastąpi? tylko bóg jeden wie   Byłbym erudytą gdyby nie moja słaba pamięć Wiedziałbym, kiedy i których stosować zaklęć miałbym punktów iq, więcej niż budowlaniec w mapei Mógłbym w końcu rozmawiać o sztuce i pić czarną kawę   Na świecie jest tyle ludzi, tyle osób nikt się nie obudzi, jest na to sposób   Tu stoi klub, a tam leży kościół Martwy duch, pod nim wykopany grób  
    • @Nata_Kruk   Bardzo uroczy wiersz! Zakończenie z "pająciękiem" absolutnie rozbraja i kradnie serce. Świetnie udało się tu uchwycić dziecięcą perspektywę i tę naturalną, niemal naukową ciekawość (liczenie nóżek!), która tak mocno kontrastuje z dreszczykiem mamy. Pozdrawiam cieplutko! :) 
    • @LessLove Wiem, wiem... Też słyszałem, z tym, że to wywiad pana Kazika Staszewskiego i jego publiczna odwaga do opowiedzenia o wszystkim publicznie zrobiła na mnie naprawdę piorunujące wrażenie. Nie chciałbym tu być tym kimś, kto ocenia, który z tychże Piosenkarzy jest lepszy. Inspirację poczułem po wysłuchaniu w/w wywiadu z panem Kazikiem Staszewskim, potem napisałem wiersz. Oto cała historia powyższego wiersza. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @jan_komułzykant No ba ;))))))))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...