Dorota Drozdz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wieczorem obleczona w karminowe usta,stałam z duszą na ramieniu,z twarzą zwróconą do lustraChoć wiedziałam,że do zmierzchupozostała tylko drobna chwila,wpinałam we włosyuparciewielobarwnego motylaW jednej dłoni mogłampomieścićpozostałe do zmroku chwile...nienasycony dniem motyl umierał zgrabnie...Zgadnij kto był motylem...
e-m-e-m Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 podoba mi się Twój wiersz !Oj bardzo !Pozdrawiam
Andrzej Borecki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Brawo. Podoba mi się.
Dorota Drozdz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuję Wam bardzo
Alessia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mnie tez twój wiersz bardzo się podoba.Wieje niesamowita łagodnością, chyba jeszcze bardziej polubie motyle Alessia
Sool Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo zgrabne lekkie słowa i finezja bardzo ładny wiersz powdzenia
Sool Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo ładny wiersz lekki i zgrabny powodzenia:)
Dorota Drozdz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dziękuję SoolA co do Alessii,to radzę Ci byś polubiła motyle...on mają w sobie coś takiego,czego nie mają ludzie,a mają anioły...pozdrawiam
Kai_Fist Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 podoba mi się, bo znalazłem tu coś, co mi się spodobałoPozdrawiam,Kai Fist
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się