Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Spowiednik ÓSMY


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłościwy Ojcze
Piszę ten list będąc w wielkim zakłopotaniu.
Nazywam się Jaśko, mam 19 lat
i
jestem uczniem trzeciej klasy
Państwowej Szkoły Wykopalisk Termalnych
im. Tadeusza Rydzyka w Rzęsach Dolnych.
Ojcze,zbliża się kolejny rok szkolny a wraz nim moje
coroczne odosobnienie i przygnębienie
spowodowane moją zdeformowaną
PSYCHIKĄ.
Nie lubię nikogo.
Nikt mi nie jest potrzebny.
Od nikogo niczego nie oczekuję.
Od nikogo też nie wymagam sprawiedliwości.
Lubie być SAM ze SOBĄ

swoimi myślami

Ojcze – czy coś ze mną nie tak?
Czy jestem NORMALNY?
jaśko

 

 


Przyjacielu
JAŚKU

normalny na pewno – NIE JESTEŚ!!!
Opowiem Ci bajkę.
Odpowiedzi poszukuj w NIEJ.
PAMIĘTAJ!!!
nie łatwe to zadanie – śledź uważnie owe zdanie:

 

 

Dawno dawno temu
w czasach gdy na kurwy wołano MIŁOŚCIWA PANI
pewien dżentelmen z krwi i kości
rozwodząc się z czwartą już żoną
postanowił odmienić swe życie
kupił dwa worki po ziemniakach
jednym się przyodział
do drugiego włożył
PRZESZŁOŚĆ
po czym
wyruszył w świat
bujał się tak ze cztery lata
pracował gdy chciał
jadł gdy miał
ruchał gdy stawiali
pił gdy polali
palił gdy poczęstowali
w piątym roku tułaczki po świecie
postanowił zaglądnąć do worka z
PRZESZŁOŚCIĄ
by
porównać stare i nowe życie
jakież było jego zdziwienie
gdy uświadomił sobie
iż nie zabrał ze sobą drugiego worka
odosobniony i przygnębiony
starał się wrócić myślami do
PRZESZŁOŚCI
na próżno
TERAŹNIEJSZOŚĆ
pochłonęła go do reszty
zawiedziony postanowił ściągnąć
worek którym był odziany
i tym razem zapakował do niego
PRZYSZŁOŚĆ
całkiem golusieńki
z workiem w prawej dłoni
wyruszył w dalszą wędrówkę
lecz myśli jego
krążyły już tylko
wokół
niesionego worka.
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius zwłaszcza, że schody druciane i widziałam przepaść pod nogami:) weszłam na jednym wdechu i na takim samym wydechu zeszłam :) inne osoby to odpoczywają, ja weszłam bezpośrednio:) najbardziej brakuje mi słuchań o Bogu:) Słaby internet tu jest:)
    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...