Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

     Zoo spis treści

 

1)      Początek – piktogramy.

2)      Porwanie.

3)      Statek

4)      Stacja

5)       Planeta

6)      Zoo

7)      Społeczeństwo

8)      Kultura

9)      Fizyka

10)   Szarak, religia, zdrowie.

11)   Stworzenie człowieka - inne cywilizacje…

12)   Zasługa-powrót.

13)   Zmiany

       

 

 

 

                 Zoo

1)

Świat obrodził w piktogramy. Trwał spór dotyczący przyczyny zjawiska : wielu (łącznie ze mną) opowiadało się za oszustwem. Niektórzy przyczynę widzieli w zjawiskach naturalnych. Przybywało tych, którzy utożsamiali je z działalnością sił wyższych albo kosmitów. Nie brakowało naukowców mających wywrotowe teorie : przesłanie od obcych, czy ich żart. Ostatnia hipoteza sprawdziła się.

2)A

Moją pracą i fascynacją jest fotografika.  Dzień przed wyjazdem na wakacje kpiłam z koleżanki , która pokazywała zdjęcia Ufo. ( W życiu uznawałam to, czego doświadczyłam. W wierze wyznawałam zakład Paskala.)

2) B

Następnego dnia wyruszyłam sama w podróż, była 9.00. Ponieważ spieszyłam się, zjechałam na autostradę i wyprzedziłam wszystkie samochody.  ( Była 14.00) Jechałam sama przez pole.  Nagle zobaczyłam błysk i straciłam świadomość. Odzyskałam ją w nocy pod lasem.  Widziałam dziwne światła i obiekty. Po chwili znów straciłam świadomość.

3)

Znalazłam się na statku kosmicznym wraz z trzema osobami. Byliśmy w specjalnej komorze. Zostaliśmy podobnie porwani. Z dwoma Rosjanami i Francuzem rozmawiałam po angielsku.                                  Na ekranie ukazywali się „obcy”, zwracali się do nas posługując się ludzką mową ( co nas zdziwiło.)  Kosmici są niscy, mają duże głowy i posiadają cztery palce. Ich wygląd zgadza się z naszym wyobrażeniem.  „Obcy nas karmili i zapewnili rozrywkę. Poinformowali nas, że udajemy się na ich planetę. ( Zamieszkują ich wiele.) Wkrótce mieliśmy być teleportowani.

4

Po teleportacji znaleźliśmy się na stacji kosmicznej . Przypomina wirującą „ość”. Jest ona przysłonięta kloszem i panuje na niej sztuczna grawitacja. Kosmici umieścili nas w komorze pełnej ziemskich roślin i nas karmili. Przeprowadzali na nas bezbolesne i bezinwazyjne badania. Na ekranie oglądaliśmy ich gwiazdę, dwa księżyce i planetę. Gwiazda przypomina słońce, księżyce są nieco mniejsze od naszego. Planeta z dala była podobna do ziemi. ( Nieco ciemniejsza.) Dowiedzieliśmy się, że kosmici i ich planeta są zbudowani między innymi z krzemu. Skład atmosfery : 10% tlenu, 50% azotu, 38% helu       i 2% argonu.

5

Gdy zbliżaliśmy się do planety, oglądaliśmy ją przez szybę. Najpierw zobaczyliśmy morza, lądy, góry i ogromne mosty między szczytami, wyspami i kontynentami. Potem otworzył się widok na wielopoziomowe lasy, ogrody, miasta. Były one pełne świateł i luster. Następnie zobaczyliśmy piktogramy ukazujące między innymi gry i postacie różnych inteligentnych istot. Rozpoznałam ludzi    i grę w szachy. Spoglądaliśmy też na czarne kropki. Kosmici poinformowali nas, że są to siłownie grawitacyjne – źródło darmowej energii. Gdy przelatywaliśmy nad miastem, podziwialiśmy „obcych” latających przy pomocy małych plecaków.  Na antymaterię. Zapamiętałam też pewien szczegół – brak przewodów elektrycznych. Energia jest przenoszona przez promieniowanie elektromagnetyczne. Najbardziej urzekły mnie fajerwerki umieszczone na księżycach…

6

Zostaliśmy przydzieleni do różnych „ogrodów zoologicznych” według posiadanej siły i zdrowia . ( Nie cierpiałam na żadną chorobę.) W moim „ obozie” było wielu ludzi. Mieliśmy tam skrajną wygodę : posiadaliśmy wymyślne rzeczy i rosły ziemskie rośliny. Oglądaliśmy nawet filmy, dotyczące całej galaktyki . „ Telewizor” był holograficzny. Wiedzieliśmy, że jesteśmy podglądani za pomocą „kamery”. (Była ona umiejscowiona w każdej rzeczy.) Co jakiś czas podchodziliśmy do „przejrzystej ściany” i nawiązujemy kontakt z kosmitami. Naszymi obowiązkami były też rywalizacja i uprawianie sztuki.

 

7)

Z „telewizji” dowiedziałam się dużo o kosmitach. Najpierw wspomnę ogólnie i w skrócie o ich społeczeństwie.   Cywilizacja liczy ponad milion lat, jest położona na wielu planetach. Od dawna mówią oni jednym językiem słuchowym i węchowym. Istnieje jedno państwo i prawo. Systemem jest skrajny socjalizm. Kosmici tworzą duże rodziny – według pokrewieństwa i przyjaźni. Myślą bardziej o społeczeństwie niż o sobie i wyplenili prawie zło. ( Większe jest karane śmiercią.) Kosmici żyją według maksymy : „ Czy ty dobry jesteś ?” Ćwiczą się nawet w empatii. Nie panuje ścisła równość materialna.   (Nawet jest cząstkowe dziedziczenie.) Kosmici ograniczyli ilość posiadanych dóbr . ( Rzeczy deprawują.) Najwięcej pozwolili zasłużonym. Wprowadzili oni też „punkty społeczne”. Dają je słabszym, biednym … Wynagradzają za nie. Kosmici zrezygnowali z wielu wynalazków. Polityka jest wolna od „komputerów” . Zajmują się oni przeważnie sztuką, sportem i walką z słabościami. W wielu zawodach wyręczyły ich maszyny. Zachowali bliską więź z przyrodą.   Zupełnie inaczej wyglądają społeczeństwa nie oparte o materię. (Nie pojmuje ich i na razie pominę.) O religii i o kontaktach z „ istotami inteligentnymi”  wspomnę również w innych rozdziałach.

8

Nie mniej ciekawa jest twórczość kosmitów. Tworzą ją : mowa ( zwyczajna i węchowa), muzyka                i obrazy. Kosmici łączą „rysunki” ( często holograficzne) z muzyką. Najstarszą formą w sztuce są aforyzmy. Kosmici często splatają motywy naukowe i dotyczące życia. Ulubioną ich sztuką są piktogramy, które pokazują również ludziom. Kosmici  żartują i chcą na ziemi utrwalić wizerunek „Szaraka”. W kulturze mają najwięcej zasłużonych. Szaraki podziwiają twórczość wielu cywilizacji. Najbardziej cenią ludzką.

9

Kluczem do zrozumienia fizyki Szaraków jest hasło : „próżnia, materia, informacja, ślad”. Ludzie znają świat na poziomie materii i nie mogą przekroczyć prędkości światła. Nasi kosmici odkryli wiele praw, nie znanych nam, gdy badali próżnię. Wymiar oparty o teleportację umożliwił kosmitom nieskończenie szybkie „przemieszczanie” się. Opanowali całą galaktykę. Bardzo ciekawym pojęciem jest ślad – nauka postuluje, że nie istnieje czas i wszystko można wskrzesić… O teleportację i ślad kosmici oparli wyższą cywilizację- której nie pojmuje. Szaraki posiedli nieskończone źródło energii. Siłownie wytwarzają silne Fale Grawitacyjne, które oddziaływają  z materią. Kosmici zarzucili wiele badań. Niektóre rzeczy zagrażają nim lub są błyskotkami. Dlatego ich cywilizacja chwilami jest podobna do Ziemskiej.

 

10 A

Szarak ma trzy wymiary : materialny, teleportacyjny i mentalny.( Ludzie mają tylko pierwszy i trzeci.) Istnienie „stanów” mentalnych kosmici udowodnili, choć nie są wstanie ich zbadać. Gdy świadomość porzuci świat fizyczny, nie można już wrócić.  Szarak posiadł mądrość : „ skoro istniejesz wiecznie, to na zawsze pozostajesz ze swoim życiem”.

10 B

Szarak ma też naturę materialną. Najpierw wspomnę , że przeprowadził „ samo-modyfikację genetyczną” ( Potem zarzucił tą dziedzinę.) Ma on około metra wysokości , głowę odrobinę większą od ludzkiej i cztery palce – o połowę dłuższe od naszych. U rąk i nóg ma krótkie pazury. Istnieje u niego dwupłciowość. Choć wyeliminował wiele chorób i sprawił, że nie cierpi, nie jest wieczny. Żyje około 160 lat. Jego  chroniczną przypadłością jest padaczka. Ciekawostką jest to ,że ma „narkotyczny sen” .  Prawdziwe narkotyki odrzucił , choć zostawił kilka używek. Miedzy innymi   „niebieskie papierosy” i „mocną kaszę”. Szarak wiążę się płciowo i według przyjaźni. Ma długie dzieciństwo.

11)

Wiele planet zamieszkują cywilizacje. Z reguły mniej rozwinięte niż społeczność Szaraków. Jedna z przodujących jest zła, brutalna i chciwa. Na szczęście „kosmiczni bracia” ( których opisuję) poskromili  ją. Cywilizacja może „wskrzesić” się sama lub przy pomocy innej. Nas częściowo stworzyli Szaraki. Obserwują nas na każdym kroku i chcą później  się ujawnić, gdy będziemy mieli poważne kłopoty lub „odkryjemy” ich obecność.

12

Byłam pozbawiona nadziei , że wrócę na Ziemię. Lecz los się do mnie uśmiechnął. Gdy oglądała mnie grupa kosmitów przez „szybę”, pewien Szarak dostał napadu padaczkowego. Wciskając alarm,  uratowałem mu życie. Okazało się, że jest bardzo zasłużony. Dostałam więc nagrodę. Mogłam być „wyróżniona” albo wrócić na Ziemię. Czyli zostać „w raju” albo znów spotkać się z rodziną . Wybrałam drugie rozwiązanie. Na Ziemie zostałam teleportowana ekspresowo.

13

Choć rodzina nie uwierzyła w „porwanie”, przywitała mnie gorąco.   Nie było mnie na Ziemi przez osiem lat, w tym czasie były dwie straszne wojny. ( Nadal panuje niepokój.)    Ludzie odkryli logikę w piktogramach.- Zwolenników teorii mówiącej o „twórczości kosmitów” było wielu. Na domiar tego naukowcy wysnuli teorie, które przewidują teleportacje dużych ciał.  Jestem przekonana, że kosmici wkrótce się ujawnią.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Konrad Koper zablokował(a) i odblokował(a) ten utwór
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Komentarze mają to do siebie, że czasami lubią znikać. Nie wiem, może to kosmici zaglądają na orga :) :) :).

Słońce, jako nazwa własna naszej gwiazdy, powinno być napisane z wielkej litery.

Nie najgorsza fantastyka, aczkolwiek, rzeczywiście jeszcze do dopracowania.

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Komentarz trzeba przywiązać do utworu :)

Jeśli nie lubisz komentarza, będż się nim nie interesujesz, będzie znikać albo uciekać jak przybłąkany kot :)

  • 11 miesięcy temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Gdyby tak My jako Ludzkość mieliśmy szansę na takie luksusy :/

Ogólnie bardzo miło się to czyta, a sama forma jest ciekawie dobrana.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Najszanowniejsi... Gdy tylko polski Internet obiegła wieść o napisaniu przez Jasia Kapelę trzydziestu tekstów o tematyce proaborcyjnej w ciągu jednego roku, po zapoznaniu się z częścią z nich zastanowiłem się mimowolnie czy ja zdołałbym napisać trzy wiersze o wymowie antyaborcyjnej w ciągu jednego tylko wieczora… I nim zdążyłem się nad tym dobrze zastanowić już kilka rymów przeciwko aborcji napłynęło mi nieproszonych do głowy…   Będę z Wami szczery... Z racji tego że niespodziewanie dopadły mnie w nocy gorączka i dreszcze nie wyspałem się poprzedniej nocy za dobrze… O poranku miałem problemy z zwleczeniem się z wyra… W ogóle tego dnia chodziłem jakiś taki półprzytomny... Ale myślę sobie... Co??? Ja nie dam rady napisać trzech wierszy przeciwko aborcji w jeden wieczór?! Ja nie dam rady?! Zaraz robię sobie herbatę z miodem i cytryną i biorę się do dzieła!... I tak w jeden tylko wieczór (kilka godzin) napisałem te trzy poniższe wiersze o wymowie antyaborcyjnej... Oceńcie je proszę sami...     ,,Wszystko to było odległym wspomnieniem”         Choć w obskurnych lekarskich gabinetach, Na przestrzeni wielu postkomunistycznej Polski lat, Każda z ust lekarza bezlitosna diagnoza, Tak wiele młodych matek z nóg ścinała,   Choć niejedna wymodlona ciąża, Podług diagnoz była zagrożona, A rozbudzona w sercu matki nadzieja, W ułamku sekundy niekiedy gasła,   Choć natrętna proaborcyjna propaganda, Niczym straszna upiorna zjawa, Usiłowała w ich myśli przenikać By zamęt i zwątpienie w nich siać…   Choć rozwrzeszczanych feministek wybuchy złości, Załganych pseudoekspertów opinie i głosy, W pamięci tak wielu z nich się wyryły, Sypiąc się z ekranów telewizorów plazmowych…   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy tuląc do piersi maleńkie niemowlę, Niejedna skrycie uroniła szczęścia łzę, Uśmiechając się zarazem serdecznie,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy biorąc na ręce swe dziecię, Słowami przyobleczonymi w cichy szept, Obiecywała mu życie szczęśliwe,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy spoglądając w swego dziecka źrenice, Pochwycona silnym wzruszeniem, Pierwszy jego ujrzała uśmiech,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy pewnego dnia niespodziewanie, Padło z dziecięcych usteczek… - Mamusiu kocham cię…   ,,W oku niejednej matki”        Gdy w murach kościołów gotyckich Światło padające z kolorowych witraży Na twarze roześmianych dzieci, Migocąc wesoło na nich zatańczy,   Gdy maleńkie rączki dziecięce, Uczynią znak krzyża na czole, W niejednym stareńkim kościele, W skupieniu żegnając się z nabożeństwem,   W oku niejednej matki rozmodlonej, Dostrzec możemy ukradkiem łzę, Która perląc się w jasnego dnia świetle, Przetnie niekiedy blady policzek,   W oku niejednej matki rozmodlonej, Dostrzec możemy winy poczucie, Ból ciężkich niezabliźnionych wspomnień, Nagłe ukłucie sumienia wyrzutem…   I niejedna młoda matka, Zatapiając się w bolesnych wspomnieniach, Wzruszona w głębi matczynego serca, Pobiegnie myślami do tamtego dnia,   Gdy tamta straszna diagnoza, Padła z ust starego lekarza, Gdy z przerażeniem do wiadomości przyjęła, Że zagrożoną była jej ciąża,   Gdy pędzący na oślep świat, Nagle jakby się zatrzymał, Zimny dreszcz przebiegł po plecach, Z przerażenia tchu złapać nie mogła,   Gdy diabelska pokusa Odrzucenia nauczania Kościoła, W głębi duszy się tliła, Niczym kiełkujący z wolna chwast…   I spoglądając w oczy swych dzieci, Ocierając ukradkiem łzy, Niejedna przeklnie tamtą myśl, Gdy przyrzekała sobie aborcję rozważyć,   I niejedna Maryi podziękuje, Że w serca ich wlewając otuchę, Nadludzką wtedy dała im siłę, Ocaliła cudem zagrożone ciąże…   ,,Widziałem w mym śnie…”        Widziałem w mym śnie czarne parasolki, Połamane o uliczne chodniki, Bez litości zmiażdżone obcasami, Przesiąknięte brudem ulicznych kałuży,   Widziałem w mym śnie czarne parasolki, Ciśnięte do koszy na śmieci, Niszczejące pomiędzy odpadami, Obgryzane nocami przez szczury…   Widziałem w mym śnie w kościołach starych, W cieniu nadkruszonych murów gotyckich, Rozmodlone młode Polki, Przesuwające w dłoniach różańców paciorki,   Modlące się by w kolejnych latach, U boku ukochanego męża, Dostąpić łaski licznego potomstwa, Wielbiącego Boga w codziennych pacierzach…   Widziałem w mym śnie nienarodzone dzieci, Śpiące nocami pod sercem matki, Niekiedy mimowolnie ssące kciuki, Wyczekiwane przez swe anioły,   Tak bardzo pragnące być kochanymi, Przez świat w wojnach pogrążony, Zatopiony w międzyludzkiej nienawiści, Do Boga wciąż odwrócony plecami…        
    • @Mitylene utwór ma w sobie coś  klasycznego, czystego, kryształowego, niczym mityczne źródło Aretuzy.
    • @Berenika97 Dziękuję za tę nobilitująca dla mnie uwagę o dialogu z W. Szymborską. Bardzo lubię Jej poetykę, ale nie w pełni znam Jej twórczość. Ty i Poet Ka zwróciłyście mi na to uwagę. Kiedyś wcześniej padła podobna uwaga o korelacji tematu/poetyki z Wisławą. Za mało czytałem dotąd poezję. Może to Cię ubawi, ale na tym portalu studiuję poezję "z wypiekami", ponieważ sporo utworów i sporo autorów na poezja.org pisze ciekawie, inspirująco dla mnie. Jestem prawie poetyckim profanem w Waszym towarzystwie, bo mam literacką wrażliwość, ale do marca `26 w ogóle jej nie eksplorowałem w poezji. Dojrzewam przy Was, dziękuję. @Gosława  Dojrzewamy na pogrzebach. Podobnie na rozstaniach z mniej zasadniczych powodów. To brutalne i skuteczne metody. To boli, ale nie nie chcę się na nie uodparniać :-) @Poet Ka Dziękuję uważna i łaskawa :-) @KOBIETA Jakżeby inaczej u Ciebie, trzpiotko

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Chwila zawieszenia pomiędzy światami jest podróżą przez pole maków. Czuć zapach opium. Z daleka szumi Morze Egejskie.
    • @Berenika97 Tak, zakochanie/zatracenie, może zakochanie w zatraceniu... Dziękuję! :)    @Lenore Grey Bardzo mi miło :) Pozdrawiam    @iwonaroma Pociągają czasem te przepastne... Dziękuję za zatrzymanie :)   @viola arvensis Chyba tak. Bardzo dziękuję :) Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...