Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

W Warszawie dziś rzeczywiście prawdziwa wiosna - dzień jest ilustracją do ostatniej zwrotki wiersza.:)

Muzyka też łagodzi obyczaje, jak najbardziej.

 

Dziękuję i pozdrawiam słonecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo Ci dziękuję za tak pozytywny odbiór. :) Jestem zaskoczona, nie sądziłam, że akurat ten wiersz może się tak spodobać...

Oczywiście najważniejsza jest ostatnia zwrotka, to ona nadaje sens całości.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Rzeczywiście, czasami chwasty tak wybujają, że sięgają ponad głowę - i zupełnie nic nie widać. Wtedy trzeba sięgnąć po maczetę. Albo Round Up :)

Smutek i poczucie niemocy mogą narastać aż do poziomu nienawiści, gdy trwają bardzo długo i mają konkretne, niewzruszone źródło.

Opublikowano

Witam -  lekko i przyjemnie się czyta - niby jedno słowo - nienawiść - 

ale jak głębokie inaczej podane.

Jest super to fakt.

                                                                                               Miłego dużo życzę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Platon twierdził, że przeciwieństwa są "połączone wierzchołkami". Z tego by wynikało, że zintensyfikowana miłość może przejść w nienawiść, a nienawiść do granic wytrzymałości może przekroczyć granicę miłości.

Czy to miałeś na myśli?

 

Dziękuję i pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Rutyna to nic złego. O wiele gorsza jest beznadziejność.

 

A Prince Polo to czekoladowa klasyka. Życzę smacznego! :)

Na szczęście nie muszę Ci zazdrościć, bo mam jeszcze przed sobą kawałek ciasta... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...