Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zeby cokolwiek w tym wierszu uratowac, wywalic ostatni wers, powinno dac sporo, choc i tak tekst nijaki. zdaje sobie sprawe z desperacji peelki, niemniej efekt wyszedl... nie wyszedl ;)


regards.


pees. pierwszy wers tak samo tragiczny jak i ostatni...

Opublikowano

Dodam jeszcze od siebie, że i tytuł zły.
Ale coś czuć pod skórą.

krople uciekły przez palce
przelatują dni straconych zachodów
złamanych paznokci
włosów sponiewieranych słońcem.


rumi

Opublikowano

hmm... doceniam Twój komentarz, aczkolwiek (co jest chyba oczywiste) nie potrafię się z nim zgodzić. A może nie zrozumialeś/aś nawiązania do Shakespeare'a? Poza tym wiersz nie ma tytulu (stąd te trzy gwiazdki i incipit). Tak czy inaczej jestem wdzięczna za krytykę.

Opublikowano

nawiązanie - rangi wiersza nie podniesie
może tylko pobrzmieć
ale jak dźwięk głuchy to i salomon nie naleje

małe krople miłości - nie są dobre
krótki wiersz dzisiaj kiedy już tyle napisano
musi tryskać spod sondensowanej formy
trzeba go tłamsić i szarpać i ścieśniać
aż ukaże się esencja - tak myślę

rumi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew Przeczytać - nie zawsze znaczy zrozumieć.  Kiedyś pewien poeta powiedział mi - nigdy nie tłumacz wiersza, zostaw to czytelnikowi. Wiersz powinien być jak wyspa – Ty go tam „posadziłaś”, ale to czytelnik musi zdecydować, czy chce tam szukać skarbów, czy tylko posiedzieć na plaży.   Dziękuję za czytanie :)
    • Dobre! A swoją drogą najekonomiczniejszy jest na statku podwodnym, tam wszystko...        podwodne?:)))
    • Czas na Ziemi czy w statku kosmicznym jest istotniejszy dla ekonomistów?  
    • @Poet Ka Jak powrót do świata, w którym blask był dowodem na istnienie dobra, a nie zapowiedzią koszmaru.   Patrzysz w to słońce. Ono nic nie obiecuje. Tylko, że lśni wciąż.   Pozdrawiam
    • 75. Gaugamela (narrator: Agrianin)   1.   Widziałem z daleka złote rydwany jak słońce — i pustkę w sobie.   2.   Czemu ich tylu? Czemu ja znów tutaj z tarczą w dłoni?   3.   Mój brat z Pelagonii zawiązał chustę na ramię — „żeby mnie poznali”.   4.   Bęben zabił raz i serce jak zwierzę wyszło z klatki.   5.   Ruszyliśmy w step, jakby wszystko co było już nie miało wagi.   6.   Biegliśmy lekko. Z boku, na skrzydło. Jak psy na łańcuchu.   7.   Rozkaz: rozstąpić się — niech rydwany same się zgubią.   8.   Koń z poderżniętym gardłem jeszcze biegnie — nie wie, że umiera.   9.   Z bliska ich twarze. Czarne brody, oczy – ludzkie.   10.   Brat miał procę. Nie strzelił ani razu. Potem płakał.   11.   Falangę rozdarło — ktoś zawahał się o oddech za długo.   12.   Nie było linii — tylko ciała szukające kierunku.   13.   Król wrócił z krzykiem — płomień, który przypomina, że żyjesz.   14.   Persowie pękli — jak łuk, który zbyt długo był napięty.   15.   Strzała bez imienia. Weszła cicho, jakby znała miejsce.   16.   Koniec bez słów. To najbardziej prawdziwe.   cdn.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...