Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie, ja nie słucham radia, nie oglądam TV, nie przeglądam internetów. Modne piosenki to dla mnie te, co zatrzymały się na Geppertowej, Magdzie Umer etc. 

 

Rzadko się na czymś wzoruje, ale piosenkę „no weź” odnajdę i się jej przyjrzę! 

 

Edit:

 

ach, to Domagała! racja, usuwam, w kontekście tej wczesnej melodii. Jej i moje słowa są faktycznie infantylne. 

Edytowane przez Patryk Robacha (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

nie pamiętam już pierwszej wersji i tego, co sugeruje Maria (że była b. dobra). Pewnie tak było,

więc nie mogę się odnieść. Być może warto do niej wrócić, niestety dalej nie podoba mi się "ty to, ty tamto" ;)

Jak widzisz są gusta i guściki. Sylwestrowi np. "tykanie" nie wadzi i "no weź" nie przeszkadza,

więc i tak zdecydujesz sam. :)

PS

Nie znam tytułu piosenki z frazą "no weź", ale podobno robi furorę na YouTube

- i niech sobie robi, na zdrowie, jak ktoś lubi?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak… tym razem smutek sam się napisał. Życie ma też ciemniejsze barwy.
    • patrz, co tu mam: album pełen artystycznych zdjęć. na każdym  – odbudowuję Warszawę zmienioną wczoraj w pył  (uwierz – musiałem dopuścić się tak olbrzymiej demolki). i gdzie to robię: w swoich Dańcach! nie z chęci zawłaszczania, czysto egoistycznych pobudek. radość jest w tym, odmajaczenie, real tak bardzo osobisty, że aż wyżera, działa jak antydepresant, psychotrop, środek przeciwko zgorzeli zgnilakowej, nudzie, wszelakim strachom. mój czarny pałac rośnie pod ziemię, setka iglic wnika w chłód gleby. tworzę na kanwie, ale na swoją modłę. klimat w sercu, jak w prażarce, po słonecznych arteryjkach biegnie promyk, cieknie strużyna lawy. w głęboko utajonych budynkach rosną konstelacje, w pałacu zamieszkiwanym przez człekoształtne pulsary trwa niekończący się bal. wesoło w tym mieście, choć to niemal bezludzie, metropolijka zbudowana jedynie dla dwóch osób. oglądaj zdjęcia. nie zdziw się, gdy zauważysz, że na każdym kolejnym jestem mniejszy i mniejszy, że coraz trudniej jest mi podnosić cegły, dźwigać pustaki. wiesz, czemu tak się dzieje? planuję nigdy nie skończyć odbudowy. niech to trwa, dzieje się na przekór, na złość przeciwieństwom.  
    • @.KOBIETA.za mnie jest opowiedzalny Jezus:) ja to tylko jestem dzieckiem bożym i jego słucham:)
    • @Berenika97 latarnie miały być tutaj bohaterami wiersza, bo od ich zdjęcia zrodził się pomysł na wiersz:) Choć są na końcu refleksji mam nadzieję, że udało się uwypuklić ich funkcję- Te latarnie są świadkami  spaceru...
    • Opony ma łysy - wysyłamy - no, po.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...