Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kartka zawoalowana / Kartka potargana

 

Potargaj mnie jak kartkę papieru –

 

niech umrę w okruchach,

taka krucha –

potem w mleku zanurzona

jak opłatki pszenne

niech nasiąknę twym

uśmiechem

 – od ucha do ucha –

i

niech

pęknę –

taka wiotka,

 

jak rusałka,

nimfa,

trzpiotka,

 

jak pąk róży

w słońcu buchnę,

– na świat wydam sok z żywicy –

 

po czym w miodzie zatopiona

niczym kłos pszenicy

niech nasiąknę twą

pieszczotą

– od palców po głowę –

 

 

i zjednoczy twa pieszczota

tę każdą połowę

potarganą frasobliwie

na moje życzenie;

niech potarga mnie na nowo

to twoje mruczenie;

Ty

mnie kartką uczyń –

listkiem pergaminu;

niech mój wyschły płatek róży

zatonie w azylu

mleka czy nektaru

co z ud twoich cieknie –

 

– białą ciepłą strużką…

 

… a ja taka krucha,

leżę w pustym łóżku –

 

i czy wrócisz – słucham…

 

– podarta –

 

 – w okruchach –

 

kartka z twoim

żegnaj.

 

Potargaj ją

proszę,

 

ukochany…

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  można posłuchać wiersza z nastrojowym podkładem muzycznym. 

 

 

Edytowane przez Alexander Haus (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Mam zwykle problemy z czytaniem (i pisaniem) długich wierszy, jednak ten zabiera mnie ze sobą w podróż i prowadzi lekko  - jakby przez łąkę wewnętrznych i zmysłowych doznań, na które się otwieram. Wiersz spokojny, ale jednak bardzo żywy, budzący... Pozdrawiam :)

Opublikowano

Dziękuję serdecznie za miły i ciepły komentarz. Cieszę się, że wiersz zabrał Panią w podróż i życzę takich zmysłowych podróży w tzw. "realu". Ale takich dobrych, spełnionych podróży... niekoniecznie takich, jak we wierszu :) Ściskam ciepło. 

Opublikowano

Widać, że erotyk pisany ręką faceta, odkrywa zawoalowane fantazje męskiego ego. Ja, jako kobieta nie chciałabym być wspomnianą kartką, źle mi się kojarzy, tym bardziej pomiętą. Daje serce za technikę, No i napewno znajdą się kobiety, które połkną zaproszenie. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo dziękuję Pani za komentarz i dobre słowo. Zupełnie mnie Pani zaskoczyła jednak tym "męskim ego", ale nie mnie prowadzić z tym jakąkolwiek polemikę :) 

 

P.S. Po cichutku Pani zdradzę, że tam chyba jednak nie ma ani źdźbła męskiego ego :)

 

Gorąco Panią pozdrawiam i dziękuję :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Modlitwa lekarza wierszem pisana”   Boże Wszechmogący, co Mądrością włada, Ja, niegodny lekarz, o łaskę Cię błagam. Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi, Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.   Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte, Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte. Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję i za każdy z tych darów pokornie dziękuję.   Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu, abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu. Niech nie szukam dla siebie zysku szkaradnego, lecząc tylko tego, co i bogatszego.   Niechaj z całą troską oraz z gorliwością służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością. Wierzę, że lecząc Twych chorych ubogich, Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.   Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości, bym stając się znanym nie uległ próżności, bym życie ludzkie cenił ponad wszystko, bym nigdy nie zawiódł, lub „upadł” zbyt nisko.   „Primum non nocere” w walce o pacjenta, niechaj mną kieruje — codziennie i w święta. I gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł, broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!   A gdybym leczył co trudniejsze choroby, daj mi Boże łaski dobrać lepsze metody. Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna, tym niech bardziej mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.   Gdy ratuję cierpiącego okaż, Boże, gest. Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest. W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może, odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!   Ja choć leczę innych i ulgę im niosę, sam także choruję, sam pomocy proszę. Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane, w imię Ojca, Syna, Ducha i na wieki.   AMEN ******* Wiersz powstał na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego" autorstwa Jana Stoińskiego (z 1633 r.), wg opracowania pani Prof. Dr hab. Katarzyny Meller. źródło:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos dla mnie życie jest tak piękne, ulotne każdego dnia, że nie przejmuję się przyziemnymi sprawami:) cieszę zwykłymi zajęciami, warto być w swojej rutynie i nie przestawać tego robić:)
    • @iwonaroma Całkiem do rzeczy.
    • @Leszczym Pewnie o poezji własnej.  
    • @violetta najpierw znaleźć specjalistę, a potem wykupić ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...