Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
ojciec jak niewolnik pracował w lesie
od rana do wieczora 
matka również  kilometry pokonywała
sprzątając klatki wielkich wieżowców

aby owoce ich wzajemnej miłości
głodne nie chodziły spać
a zimową porą miały ciepły ciuch

lecz dziś tylko on  pamięta jaką cenę
za to zapłacili  harując aż do środka bólu
którego nie wytrzymałby nawet wół

dlatego często nad ich grobem samotnie
zapala wdzięczności znicz  kieruje wzrok
ku niebiosom pytając  czemu tylko ja
marnotrawny syn
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Okropnie smutny i zapewne (niestety) podparty autentyczną historią wiersz.

Ładnie to opowiedziałeś.

 

Ale parę rzeczy bym poprawiła:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"(...)on pamięta (...)[bez "m"]

"Wytrzymałby" łącznie.

 

I tyle mojego.

 

Serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie - no tak to jest jak się wyciąga wiersz z archiwum - wkleiłem beż wnikliwego spojrzenia.

Duże dziękuje za wychwycenie baboli - dziękuje za czytanie Deonix.

                                                                                                                                                 Życzę samych miłych chwil

                                                                                                                               

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  dziękuje ze byłeś Cezary.

Jak to mówią życie to nie bajka.

                                                                                                                                                                  Spokojnej nocy życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziękuje za to że czytałaś Warszawianko i  za serduszko.

                                                                                                                                                                   Udanego dnia życzę 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...