Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Czemu? To pytanie zadaje sobie co rano, 
Dlaczego? To pytanie zadaję sobie co godzinę,
Po co? To pytanie zadaję sobie gdy mam gorszą rozkmine, 
Nie znam odpowiedzi na żadne z powyższych pytań, 
Nie praw mi kazań, ja mam swój mózg,
Nie mów mi jak ja mam żyć, nie chcę się w twoim cieniu kryć,
Idę swoją drogą, chociaż srogo mnie to karze,
Na końcu coś pięknego mi pokaże, 
Nie słucham Ciebie, wole słuchać siebie,
Wole sam się przekonać, sam za swoje błędy zapłacić,
Zbyt często w zadumie, czy w końcu ktoś mnie zrozumie?
Czy znajdę ją, tej której jestem ja pisany?
Czy da radę roztopić me zamrożone serce?
Czy nie pozwoli mi wylądować na erce?
Czy pokaże i ukaże mi nowy świat?
Czy dzięki niej uwolnię z samotności krat?
Czy rozjaśni moje więzienie ciemności?
Czy to bajka czy sen?
Chciałbym żyć w rzeczywistości, lecz stałem się marzycielem

Edytowane przez Er Aray (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam  - powiem szczerze  -  ten wiersz mi nie przypadł -  taka wyliczanka - no ale to tylko ja.

Zobaczymy co inni na to.

                                                                                                                                                                                   Udanego dnia życzę i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia trza wiedzieć Halinka na jakiej skale się stoi, proszę ja Ciebie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annna2 sam pochodzę z regionu o bardzo mocnym akcencie lokalno-folklorystycznym. Jednak jak tam mieszkałem wydawalo mi się to "wiochą" i gardziłem tym. Jak już dorosłem i nabrałem szacunku do ludzi i obyczajów- stałem się asymilantem krakowskim... Pamiętam pojedyncze słowa o zwroty, typu: Chłopoki kiej dympcoki Dziołchy kiej z malowanki Nie próznować Do tramblanki sie rychtować 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...