Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

codzienność pisze na mej drodze

wciąż nowe kroki i kolory

najbardziej lubię fioletowy

a zapach ciszy - to piżmowy

 

magnolię znajdziesz w moich oczach

w źrenicy płatków błysk wiosenny

a włosy lubię rozpuszczone

wtedy falami jasno płoną

 

niekiedy spinam w warkocz lata

lub jesień targa i rozwiewa

a zimny styczeń schładza błękit

lubię na śnieg się szary gniewać

 

dzisiaj gdy wstałam była środa

kolejny dzień piątej podróży

za oknem lipiec chłodem powiał

zieloną suknię szybko włożę

 

moja codzienność to kolory

ciepłe uczucia rodzą stale

życie czerwienią pisze w gestach

że jestem, idę wciąż wytrwale

 

lipiec 2018r.

 

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj -  podobają się mi twoje kolory - miły i ciepły wiersz - dobrze że zajrzałem.

                                                                                                                                                                  Udanej niedzieli życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj!

Waldemarze, z tego co zauważyłam, rzadko dajesz polubienia, tym bardziej je cenię, dziękuję za niedzielną wizytę i miłe słowa,

spokojnej niedzieli życzę :)

Opublikowano

Ładna ta Twoja codzienność,

bardzo ciekawie ubarwiona, wcale nie bura.

 

Jedną uwagę mam do tego tekstu, w zasadzie nawet nie uwagę,

ale prywatne marudzenie - interpunkcja, którą tu stosujesz osłabia (wg mnie) wydźwięk pięknych przerzutni.

 

Pozdrowionka :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Na początku myślałam, żeby zrezygnować ze znaków interpunkcyjnych. Zastanowie się jeszcze.

Ostatnio rozmyślałam o codzienności, rutynie i postanowiłam dostrzec jej kolory i pozytywne cechy, aż sama jestem zaskoczona, że codzienność może być piękna!

Bardzo dziękuję za miłe słowa. Życzę kolorowej codzienności:)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, wyszłam od słowa PIĘKNO i rozłożyłam je na czynniki pierwsze w czterech wersach, zagłębiłam się,

dziękuję za wizytę :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , po babci wesoła... wspaniale, że się nią cieszysz. Ja też miałam dziś dobry dzień z dziećmi. Córka przemówiła ludzkim głosem i powiedziała że mam ładny kolor sukienki, co się nie zdarza, ponieważ krytykuje wszystko i zawsze jest na,,nie", a synuś powiedział że ma dla mnie niespodziankę i poczytał mi książkę... co również się nie zdarza... gdyż muszę go zaganiać 100 razy do czytania...
    • @Charismafilos   rozumiem …obawiasz się odchylenia, standardowego

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ale niskiego czy wysokiego ?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka Cieszę się z Twojej opinii :)    
    • @Poet Ka :) dziękuję     
    • @Berenika97  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Masz dobre oko. Teraz widzę o czym to jest, bo pisałem bez planu. Zapisywałem, co mi w duszy grało. Też nie wiem, czy przeżyła, czy oboje istnieli naprawdę. Co jest prawdziwe, a która część zmyślona. Pisząc ten tekst targały mną silne emocje. Ująłem w nim to, co chciałem powiedzieć na temat dobra i zła. Przyjmijmy, że latarnia jest metaforą człowieka, latarnik jego duszą. Człowiek umiera, gdy gaśnie w nim światło. Latarnik to wiedział, a jednak nie potrafił się przemóc, by rozniecać je każdego dnia na nowo. Po czasie zastanawiam się dlaczego tak jest. Zamykamy się w skorupie i starannie pielęgnujemy traumy, jakby były najbliższymi przyjaciółmi. Nie potrafimy świecić dla innych, wskazywać rozbitkom na morzu drogi. Czy tylko duma nie pozwala, żeby zapomnieć siebie i zamiast wraków poławiać perły? Duma to pierwsza myśl, drugą jest brak miłości. Jeśli ktoś jej doświadczył, nie potrafi inaczej. Nie będę się w to wgłębiał, to zbyt osobiste sprawy. Ucieszę się, jeśli znalazłaś w Johnie choć jedną cechę, która nie czyni go straconym. Miłość nas zbawia, jednak jest trudno na miłość się otworzyć.   Nie czytałem tego opowiadania Allana Poe, ale znam inne i orientuję się w jego manierze pisarskiej. Pochlebia mi porównanie. Rzeczywiście tekst jest pisany dość archaicznym językiem. Pisany był jako fantasy, a ten gatunek lubi takie archeo naleciałości. Uwielbiam morze i morskie latarnie. Myślę, że mógłbym zostać latarnikiem. Dzięki temu opowiadaniu, tak wiele wiem o jego pracy ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...