Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                  graphics CC0

 

 

myśl autora:

moda na podbój kosmosu, realizuje się dokładnie w praktyce poniżania Ziemi.

 

 

podważenie Marsa. (nie)polityczne

w Arabii Saudyjskiej nie ma ani jednej rzeki

 

w suchym korycie Muhammad ibs Salman zakopuje riale i rośnie

pkb w przeliczeniu na osobę tak. na Marsie nie ma jeszcze ludzi. to kwestia czasu

 

o sol'e mio. gdybyś był rzekł o moje słońce przysmalaj jak w Neapolu

pospołu skazaniśmy na siebie strażnico dwóch świątyń. kulo monarchii absolutnej

 

kiedyś hen na Marsa eksportują owce. nam się nie śpieszy. baranki pokoju w kanionie

Valles Marineris zeżrą kamienie. przylecą z Falklandów. tyle ich za dużo

 

na mieszkańca przypada aż dwieście merynosów. szanowny Marsie. wiedz nam nie

podskoczysz. na Malediwach najniższa góra na ziemi ma zaledwie pięć metrów

 

nad poziomem morza którego i tak nie masz. czekan z podnóżka prosto w szczyt

więc gdzie tam twój Olympus Mons? maszkara gigantyzmu. małe jest piękne

 

a gwiazdy twej elektrownia nie grzeje jak wody Norwegii ze źródeł odnawialnych

z Prudhoe Bay na Alasce do Ushuaia w Argentynie okrążę cały twój równik

 

mamy tu Kraków. w kaplicy Św. Gereona fikcyjny bóg Sziwa podrzucił magiczny

kamień i boska energia uzdrawia ludzi za darmo przez czakram wawelski

 

w Karpaczu na ulicy Strażackiej przy potoku Łomnica szwankuje grawitacja

samochody na luzie wtaczają pod górę. woda płynie na sztorc. wertykalnie

 

daleko ci Masie do naszej Ziemi?

i brak ci oddechu. (poczekaj)...

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
  • 1 rok później...
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak głęboko się cofnąłeś. To jeden z pierwszych tekstów. Miło mi, że czytasz. Wyciągnąłeś go na górę, bo tu teksty na portalu → migrują. Ehhhh? 16 maja 2018!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Doceniam. Tutaj zgadzam się z tobą z tego powodu, że jest to jeden z moich ulubionych tekstów. Nie wiem dlaczego akurat ten, ale bardzo go lubię, często do niego wracam. A PRZY OKAZJI, USUNĘ TE KURSYWY W TREŚCI, BĘDZIE WYGLĄDAŁO SCHLUDNIEJ. Z perspektywy czasu coraz mniej podobają mi się ozdobniki graficzne. To znaczy podobają, ale w określonych czcionkach, w tej portalowej – mniej.

 

Ten wiersz opowiada o ludzkiej subiektywnej potrzebie odnalezienia i wyboru w samym sobie pierwiastka DOBRA. Wbrew pozorom to nie dialog a monolog. „Ziemia” → to symbol tego DOBRA, a „Mars” symbolizuje nasze gorsze ludzkie cechy, które każdy człowiek naturalnie posiada. Peel (podmiot liryczny – narrator w wierszu) chce podążać w kierunku etycznego stylu życia. Tekst jest nacechowany różnym systemem frazeologii i differentia specifica – jako zbiór symboli przeciwstawnych jest zaplanowana . Jest tego dużo, od pojęć kosmologicznych, po symbolikę miejsc, aż po syntezy lub antysyntezy religijne. Dość przypadkowo dobrane, ale charakteryzujące sposoby rozumienia skomplikowania człowieka – treść zbudowana na antonimach – dobrze to wizytuje. Bezingerencyjny to wiersz a subiektywny, i oczywiście stworzony bez emocji, egzaltacji – sugeruje pewien ład, porządek duszy, rozumu, egzystencji społecznej.

 

Do pytania: ten „symboliczny” Sziwa, to bóstwo, nie należy go mylić, z hinduskim bogiem Sziwą. Ten z wiersza to raczej ang. Shiva. Jest negatywną siłą kosmosu, a atrybutem jego jest głowa kobry. Nosi tygrysią skórę i wężową obrożę. Mieszka w Wirze, to z ang. kraina Vortex.

 

Nie traktuj tego wiersza zbyt dosłownie. To układ słów tworzących subiektywną mozaikę. Śiwa hinduski – to bóg łaskawy, przychylny. Nie o nim mowa. Choć pozornie można tak to odczytać. 

 

Potraktuj sobie ten utwór jako monolog duszy, sumienia, lub podświadomą konwersacje międzyplanetarną tu --> Ziemi z Marsem.

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

P.S. Do @Antoine W Jeszcze do tego "Sziwy z głową kobry". W zasadzie i jak teraz doczytuję, ten Sziwa  jest też jakimś śladem nawiązującym do hinduizmu. No ale w systemie raczej ezoterycznym. Rozumiem, że ezoteryka wchodzi w zakres właściwego hinduizmu, lecz w moim bardziej naturalnym katolickim rozumieniu Boga (jako autora tego wiersza) w pewnym sensie jest fikcyjną formułą praktyk religijnych. "Zainstalowanie" w treści utworu Sziwy-kobry bóstwa-boga (jak wolisz) agresywniejszego miało prawdopodobnie na celu wyeksponowanie tego antonimu --> różnicy --> między "Ziemią" a "Marsem" (pierwiastkami DOBRA i ZŁA - w każdym ludzkim życiu --> i wskazania na bardziej wojowniczy zakres relacji w duchowości jednostki ). Sama fikcyjność czy realizm bóstwa nie ma tu większego znaczenia.

 

Wanda Dynowska w dwudziestoleciu międzywojennym rozsławiła wawelski kamień. Od roku 1935 przebywała w Indiach i popularyzowała tam ezoterykę Krakowa i czakram wawelski. Ale to jednak ezoteryka, i prawdopodobnie tak to sobie poukładałem. Nie możesz liryki łapać za każdą metaforę, bo i metafora ma zasięg nienaturalny. Odbiór wiersza jest zawsze subiektywny, a i autor tekstu wdraża do tekstu subiektywną frazeologię. Ten wiersz napisałem w roku 2018, więc tak dokładnie nie potrafię określić cech tego akurat środka stylistycznego i jego oddziaływania wtedy  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Tomasz Kucina Dobrze że się dopytałem bo trudno się z biegu "dorozumować" o co chodzi z tym fikcyjnym Sziwą, a teraz jest dla mnie jasne, dlaczego jest fikcyjny (pewnie jakby powoli analizować tekst, to bym się w końcu domyślił) Dzięki za obszerne wyjaśnienia, bo teraz łatwiej zrozumieć to, co autor miał na myśli, a co czytelnikowi przyszło na myśl jak to czytał....

 

Ktoś tu mnie zniechęcił do napisania, jak czytam tu wasze stare utwory. Jak podobne jest to do schodzenia na dno rowu mariańskiego, poprzez wszystkie warstwy oceanu i jeszcze przez warstwy inwersyjne wody (bo każdy wiersz ma komentarze, a komentarz autora - autor z kolei, ma ciekawe wiersze na swoim profilu, itd.....) Naprawdę ciężko się wynurzyć na powierzchnię, a jak w końcu wypływam, to jest druga w nocy..... Pozdrawiam.

 

I jeszcze ciągle mnie ten portal wylogowuje :( muszę permanentnie odzyskiwać to co napisałem :(

 

 

 

Edytowane przez Antoine W
dopisek o wylogowywaniu (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To się cieszę, starałem się dość precyzyjnie. Długa perspektywa tego wiersza. To 2018 rok, nie wszystkie skojarzenia muszą być dokładne. W zasadzie powinno się robić solucje z napisanych tekstów. Wtedy, po czasie łatwo wykładać precyzyjne analizy. Z tego utworu nie robiłem notatek. Teraz nasunęła mi się myśl, że fikcyjność tego bóstwa w treści utworu może wynikać też z prostszej przyczyny. Otóż, -->  ta kaplica św. Gereona --> już nie istnieje. To był wcześniej kościół, przekształcony w gotycką kaplicę i zlikwidowany w XVI wieku. Sziwa więc może w treści jest fikcyjny, bo nie ma już kaplicy i kamienia o wielkiej mocy o którym głosi legenda. "Fikcja Sziwy" może wynikać po prostu z braku możliwości potwierdzenia legendy w postaci kamiennego artefaktu, czakramu, lub z kontrowersji co do tej legendy, bo nikt nie jest w stanie udowodnić. Być może też i tym się kierowałem w tym przypadku. Wszystkie te odpowiedzi składają się w sens --> i są uprawnione.

Mam nadzieję, że to nie ja jestem tego powodem  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wiem --> jak mam rozumieć te "inwersyjne wody"?, bo inwersja jest czymś w rodzaju odwrócenia, przeinaczenia, tudzież zakłamania może i nawet, --> sam widzisz dość precyzyjnie tłumaczę konkretne kwestie, o które dopytujesz w treści, więc staram się być wobec ciebie szczery  

Pozdrawiam również  

To prawda, też mam nieplanowane wylogowania. Jednak nie musisz się martwić, kiedy zostaniesz wylogowany, po prostu wejdź do tej samej odpowiedzi i kliknij w pole odpowiedzi, wtedy tekst w komentarzu wyświetli się ponownie, portal zapamiętuje to co napisałeś, chyba, że wyczyścisz edytor. Albo kopiuj treść w trakcie pisania, a po ponownym zalogowaniu wklej tą ostatnią kopię - najnowszą. Proste.

POZDRAWIAM.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina dzięki - tak jak radzisz, mniej więcej, po paru utratach staram się robić bo mocno to irytujące i spowodowało, w końcu, że staram się nie rozpisywać bo zniknie :(

 

inwersja - warstwa inwersyjna za którą chowa się w wodzie okręt podwodny, albo w powietrzu, osiada na niej balon i nie opada już niżej (polecam książki Z. Burzyńskiego o baloniarstwie polskim okresu międzywojennego) chodziło mi o dodatkowe, bardziej subtelne, warstwy liryki na tym portalu, przez które nie widać końca, mojej eskapady przez tutejsze wiersze ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem już zakres terminu "inwersja" w twoim rozumieniu. Ja poszedłem w definicję bardziej oczywistą, ale skoro to doczyczy subtelnej warstwy moich tekstów - to ok. Tak też i mi się wydawało, że poprzedni twój komentarz był w pojednawczej i miłej wymowie.  Lecz zawsze warto dopytać. Ty pytasz o znaczenie treści w moich utworach a ja jako autor drążę komentarze - wszystko tu -->  w należytym porządku

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Do książki pana Burzyńskiego oczywiście  postaram się dotrzeć ☺ Jeszcze raz pozdrawiam  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Nie wiem czy na żywo mogę, bo jak sama pisałaś gustujesz w takich Kornelach, a ja nie chcę Cię prowokować, bo po co.   @KOBIETA   Tak, masz rację.   @violetta trochę mnie poniosło, przepraszam. Jeszcze raz: wesołych Świąt.
    • My, którzy tym miastem jesteśmy dręczeni, ciągniemy liny naszych sił. My wszyscy jesteśmy ledwo rozróżnialni, ale czy Moskwa jest rozróżnialna? ¹ I będę mówić, lub nie będę, ale w trzech pierścieniach ² mi się skostnieję. I kiedy uderzę głową w asfalt: to znaczy, że “umiem żyć”. Z zawrotami głowy, od mauzoleum do Nikolskiej³ odwieczne prawo naszego kraju mówi — musisz spróbować polskiej smarowidła ⁴ , wchodzą jak gość, i usiąść na zagraconym stołku, i rozmawiać o tym, o tamtym prostymi słowami — o niczym.   I długim słoncem schodząją, schodzam do wnętrza metra, w wagonie usiędam mi daleko, do nieznanej Obrażenki. I spij, póki sny nie przyjdą nigdy więcej, ogłądająć przez okno w pięćdziesiątym⁵ w jakiej odległości zdecydował się huśtać tramwaj z cichym tętnem. Trzy stacje kolejowe ⁶: Masakra! Znowu tutaj. Uzależnienie od czasu świetnie spełniło swoją rolę.   W tej stolicy, w tym centrum, w tym punkcie setki, jak mówi się w centrum druku, wycieki są coraz większe. Były pływy wszelkiego rodzaju – pływy na czole, muza z lirami, gdzie zasnęliśmy w wagonie pod tym, co słuchają pasażerowie ⁷.   Spójrzysz do kielicha – jest wypita. Tak, kielich namiętności jest wypity. Miłość i strach są teraz nic dla mnie. Prawda pozostaje tylko w ustach. Tylko czyj los to domino, szczęście którego jest sto na sto, jak się mówi, los [jak tylko spróbujesz go] oddzielić — zobaczysz pustkę. Zobaczysz, że wszystko jest rozróżnialne — pudełka nowych, zniszczonych budynków. Okazuje się, że świat jest taki sam we wszystkim z obszarów różnicowania odpadów. Zrozumiesz, że świat to kino w którym jesteśmy znanymi aktorami ⁸, a którego celem jest sacralizować montażystów.   Piszę swój wiersz, gdzie wystarczająco słow to liczba „wiele”, nie możesz ich odjąć, ale znajdziesz temat, którego nie znajdziesz, powiem… ale konieczny, gdy patrzysz przez wizjer nieznajomego. Tak przyszedł z pomysłów pod rymy wersów, które napisałem. Piszę dla was, dla honoru tech, kto za morzem.⁹   Jestem jak złamanie — gdzie bym się nie pchał — będę kontynuacją wiersza!   Rzuć mnie, gdzie chcesz, ale wyrwę sobie całe gardło. Ty, Boże, wysłuchasz – nie zaufałbym jak nóż na kamniu!   Jak się mówi, jesteśmy krusi od słowa, ale z mojej kruchości krzyczę “Vivat”! Z czystym sumieniem na łodzi wrócę do swojej ojczystej fregaty. (10)   Błyskanie inspiracji z piór, wosk się rozlał, tak jak księżyc, grudka tego momentu w wierszu zostaje ocalałej: jestem ocalałą! Będę kontynuować tę wieczną niewidzialność w złośliwości nocnych rymów, dla tego honoru jestem niesiona z latarni do latarni... Czas przykrywa zasłony, płynie, zastąpiony półsnem. Półksiężyc jest gładki, wiatr jest bryzą. Latarnia ze swoimi światłami do ucha szepcze o sobie, ale ja, mrugając oczami, nie rozumiem jej, i nie zrozumiem. Deszcz wychodzi nagi. Zegar wciąż idzie swoją drogą, umierając. Dwie strzały leżąc, pomyślą, że noc jest głucha. Ale bije "tik" i bije "tak", jedna w nocy wierzy, że była jedyną, która stworzyła świat, i tak zegarmistrz znów zrobil swoją pracę. styczeń-czerwiec 2022   ____________________   ¹ Moskwa to jest miastem pełne sprzeczności; nawet my mieszkańcy Moskwy, nazywamy je “miastem kontrastów”. Na przestrzeni kilometra, najwyżej dwóch, możemy znaleźć Teatr Wielki, Kościół Wasilija Błogosławionego, mauzoleum Lenina, Ogród Królewski Aleksandra, ale gdy tylko oddalamy się od centrum, krajobraz — od budynków do jakość życia — zmienia się. ² Trzy pierścienie: jak rzymski “Raccordo anulare”. Trzecia Obwodnica Moskwy, znana ze swoich korków, w których czasem można utknąć nawet na cztery godziny, dlatego właśnie tan ludzie “kostnieją”. ³ Mauzoleum: słynne mauzoleum Lenina, obok niego znajduje się droga Nikolska, która jest piękną pieszą drogą i łączy z ogromny Plac Czerwony (od strony Soboru Kazańskiego) z placem Łubiańskim. ⁴ Nigdzie nie można znaleźć “polskiego smarowidła”. Nawiasem mówiąc tak nazywa je maje krewna. Jest to pasta z pokrojonego jajka i majonezu. Podawana z chlebem lub rybą.   ⁵ Pięćdziesiąty: tramwaj, trasa przebiega którego przez dzielnicy, jak Lefortowo, Basmannyj itp. ⁶ Trzy stacje kolejowe: tak nazywa się plac Komsomolska w Moskwie, gdzie znajdują się trzy stacje kolejowe: Kazańskają, Jaroslawskają i Leningradskają. ⁷ Tłumaczenie wszystkich tych stów nie będzie miało żadnego sensu, ponieważ w oryginalnym językę (rosyjskiem) słowa są: “w stolize etoj, etom zentre,/i toczke zentnera massiva,/kak govoriat v odnom press-zentre/melczajut mestnosti razliwy”, lub “ko łbu prilivy…/muzy liry…/passażiry…” zostały znalezione razem wyłącznie dla gry słow.   ⁸ Odniesienie do słynnej frazy Williama Szekspira "cały świat jest teatrem, / w którym jesteśmy aktorami”. ⁹ tech, kto za morzem: sposób (moim brzydkim zdaniem) wskazywania rosyjskich imigrantów (po stronie tech, który natomiast przebywają na terytorium Rosji).   (10) “и с чистой совестью на шлюпке/вернусь на свой родной фрегат” są wierszi z poezji słynnego rosyjskiego poety Osipowa Mandelsztamowa.    
    • @Poezja to życie Różowe okulary w błąd wprowadzają fałszywy obraz dają .   Ona jest jedyna, jak każda dziewczyna  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego popołudnia 
    • ... albo znacie - film "Outlander"? We wyreżyserowanej w 2008 roku przez Howarda McCain'a historii, opartej na scenariuszu napisanym wspólnie z Dirk'iem Blackman'em, najważniejsze są trzy osoby: Kainan, Freya i Eric. Imię pierwszej, zagranej przez Jim'a Caviezel'a, łatwo skojarzyć z nazwiskiem reżysera; Imię drugiej, kreowanej przez Sophia'ę Myles jest tożsame z nordycką boginią miłości, płodności, wojny i magii. Wreszcie Eric: zdawałoby się imię jak imię, wybrane jednak celowo, chociaż ta właśnie filmowa postać jest chłopcem - pochodząc bowiem z języka staronordyckiego, oznacza "wiecznego władcę" lub kogoś "zawsze potężnego".    Powtórzę: zdawałoby się historia jak historia, napisana i nakręcona, by dać zarobić wszystkim zaangażowanym w jej powstanie. Jest jednak głębszą, niż może wydawać się na - czy też po - pierwsze obejrzenie. Oto kosmita z planety, której nazwa nie zostaje w filmie wymieniona, wraz z towarzyszami atakuje ziemię zamieszkałą przez drapieżniki zwane Morwenami, zabija je ogniem z nieba (patrz zdanie z filmu) i niszczy ich świat dla własnej korzyści. Dokładniej celem zyskania ziemi, albo - by nawiązać do obecnie trwających w naszym świecie wydarzeń, że tak je łagodnie nazwę, a zarazem do tychże sprzed lat kilkudziesięciu - budowy wielkiego państwa lub zyskania narodowej przestrzeni. Przypomina ona - historia owa - z pewnością tę przedstawioną przez James'a Cameron'a w "Awatar'ze". Przypomina - niestety także,  określenie "nie tylko" jako astosowne jest nie na miejscu - wspomniane uprzednio wydarzenia.     Jakże to ludzka historia i jakże ludzki punkt widzenia - rzecz oczywista, reprezentowany przez osoby niskoenergetyczne: wpaść na pomysł zagarnięcia cudzej przestrzeni i urzeczywistnić go ze świadomością mordowania mieszkańców tejże przestrzeni, przy czym w żadnym stopniu przejmując się ową świadomością. O zabijanych nie mówiąc: to konieczność. Istotne, że chcemy tego właśnie my. Nam wolno.     Oczywiście jest to opowieść i ludzka: Cainan - pora teraz na następne skojarzenie, z Conanem Barbarzyńcą mianowicie, bynajmniej tylko imienne - zakochuje się we Frey'i. Czy trzeba dodawać, że z wzajemnością? Nie trzeba, prawda? W przeciwnym razie nie byłoby historii bądź istniejąca w ten sposób, w zbyt małym stopniu gwarantując oczekiwaną oglądalność niezbyt przypadłaby ona widzom do umysłów. Nadmieniony zaś wcześniej Eryk zostaje usynowiony. Scenariuszowe te fakty ujmuje jedno z końcowych zdań: "Wziął sobie żonę i chłopca, którego usynowił".     Jest w "Outlander'ze" - zaznaczę tu, że znacznie bardziej podoba mi się tłumaczenie "Inoziemiec", będące wcale na równi z "Cudzoziemcem" - jeszcze jeden wątek. Celowo posadowiony na końcu filmu , moim zdaniem właśnie dla zwrócenia nań stosownej uwagi. Oto główna bohaterka - że to ona, wskazuje brzmienie głosu - wypowiada zdanie: "Kainana przysłali bogowie". Nie tyle chodzi o to, iż nie odpowiada to tegożfilmowej prawdzie - Kainan wszak opowiedział Freyi o sobie, skąd pochodzi - ile o pochodzeniowe związki nas ludzi z istotami z innych światów. Na co wyraźnie wskazują sumeryjskie historie o Anunnaki, opowieści Dogonów, legendy Kaczynów czy - wraz z innymi mitologiami i panteonami od Wschodu do Zachodu, zwłaszcza hinduistycznym - ta nordycka dawnych Skandynawów. Podobieństwa działań bogów, jak ich w owych mitach rozmaitych ludów nazywano, z poczynaniami starotestamentalnych Nefilim są uderzające. Z przekąsem wspomnę czasem zdarzający się brak kobiecej wiary w męskie słowa, co akurat w przypadku Freyi miało miejsce. Ale może była to kwestia jej interpretacji, dodania sobie wartości, że wiąże się uczuciowo i małżeńsko z bogiem. A może Kainan, nie dopytany, nie powiedział jej wszystkiego? Może i jemu było miło zostać uznanym za boga?    Inoziemiec. Outlander. "Cudzoziemiec", jak główny bohater jest określany do chwili przyjęcia do wikińskiej społeczności, stanowiącej podstawę i tło akcji, nim zaczęli oni zwracać się do niego po imieniu. Patrząc na obecny świat i spoglądając na jego historię - przy założeniu, że ta prezentowana w oficjalnej nauce jest prawdziwa w sferze stoczonych bitew i wojen - trudno nie zadać pytania, jak wiele w Ziemioludziach - Ziemianach - owego "Ino". "Out". "Cudzo".     "Czyńcie sobie Ziemię poddaną"? Stworzeni "na obraz i podobieństwo"? Hm. Czy stan świata, wynikający ze wymienionego w uprzednim zdaniu stworzenia "na obraz i podobieństwo" nie świadczy dobitnie o niskiej energii zbyt wielu tuziemców?     Autor niniejszego opowiadania miewa czasem następującą myśl. Jeżeli ci, którzy do tej pory śpią, nie obudzą się lub nie zechcą wejść do grona czy może już nawet społeczności Przebudzonych czy Świadomych, to kto wie, czy Ziemia, świadoma istota - Gaia,  jak nazywali ją starożytni Grecy - nie czeka już, aby oddzielić ich dusze od sfery fizycznej? Wiedząc, że bez nich będzie jaśniejszą i o wiele bardziej pozytywną energetycznie przestrzenią? Samowymieniony na początku tegoż akapitu Autor bynajmniej zdziwiłby się, jeśli dla wielu byłby to przedostatni - a może nawet ostatni - tak zwany Wielki Piątek.      Kartuzy, 3. Kwietnia 2026
    • @Jacek_Suchowicz I żyli długo i szczęśliwie…. Na Twoje zakończenia zawsze można liczyć.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam serdecznie. I Wesołych Świąt.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...