Połeta Opublikowano 1 Kwietnia 2018 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2018 (edytowane) Zwykle rozmawiam w łóżeczku ze swoją niewidzialną przyjaciółką która wie że nie jestem tylko dzieckiem i traktuje mnie na równi ze Sobą z całą swą wiedzą i stopniem rozwoju. Mama jej nie widzi,choć ona jest ze mną od zawsze. Nigdy też nie zwraca uwagi na orby które często są zaraz obok niej, ale tak już mają wszyscy dorośli. Wydaje im się że rozumieją tak wiele gdy jest odwrotnie. Przeważnie nie wiedzą jak dużo mogli by nauczyć się od swych dzieci, gdyby tylko umieli słuchać z pustką w głowie. My z Amelką porozumiewamy się dziwnym sposobem. Po prostu słyszę ją w swojej głowie.To bagatelka jak mówi. Natomiast kiedy ja czegoś chcę to ona już dużo wcześniej to wie, to też nie jest nic nadzwyczajnego. Ludzie myślą że taka telepatia to jakaś magia czy cud. Przecież to nauka jak wszystko czego nie rozumiemy. Sklasyfikowanie tego nie ma wpływu na kulistość ziemi. Aniołek mówi że nie jest tu tylko po to by dopilnować abym przypadkiem nie stracił życia. Jej zadaniem jest dbanie o to bym nie czuł się zbyt samotny i wystraszony gdy mama jest zajęta. Wszystko to jest możliwe dzięki temu że mój mózg na to pozwala i jest w stanie "widzieć" tak wiele. Ludzie w naszym wieku nie umieją za dobrze mówić i zupełnie nie znają tego świata ani reguł jakie w nim panują. Babcia nazywa Amelkę Aniołem Stróżem i modli się do niego przy mnie choć nie widzi go tak jak ja. Myśli że powinna mnie uczyć wiary. Amelka nie raz mówiła mi że raczej mi to zaszkodzi w przyszłości niż pomoże. "Dzieciom" powinno się bardziej wpajać ciekawość, uczyć je aby dużo pytały i szukały prawdy. Cóż babcia chce dla mnie dobrze. Czasem nawet spojrzy w miejsce w którym widzę Amelkę, zupełnie jakby czegoś się domyślała. Aniołek oznajmia mi że dziś nadszedł ten dzień. Dzień w którym wszystko czego doświadczyłem do tego momentu mojego życia, odejdzie w niepamięć. Ponieważ mój układ pokarmowy nie jest już w stanie "wykarmić" energetycznie mojego mózgu i taka jest kolej rzeczy. Pociesza mnie tym że w pewnym sensie że nie utracę tego. Doskonale rozumiem co ma na myśli, choć jeszcze nie umiem opisać tego słowami. Anioł przekazuje mi też że musimy się pożegnać i za moment przestanę go dostrzegać swoim umysłem. Ta wieść wywołuje u mnie strach, trwogę. Wpadam w dziecięcy ryk, który rozpoczyna się ten proces. Wrzeszczę -nieeee! Z całych sił zaciskam pięści jak bym chciał w nich zatrzymać pamięć o tych wszystkich ważnych rzeczach. W pewnym momencie mój lament zmienia się w łkanie a ja wiem już tylko że płaczę za czymś czego nie chciałem zapomnieć, choć starałem się ze wszystkich sił tego nie puścić . Na to przybiega wystraszona mama. Bierze mnie na ręce i pyta co się stało. Wiem już tylko to że zapomniałem i powtarzam to mamie, -pomniłem, pomniłem. Edytowane 1 Kwietnia 2018 przez Gieesz (wyświetl historię edycji) 1
egzegeta Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Co do tekstu się nie wypowiadam, bo to nie moja działka, choć od początku do końca naprawdę!! - przeczytałem. Myślę, że ta Amelka to na 100% jakowaś Amelia, i przypuszczalnie mentalnie osiągalna. Napisałem, że odnośnie do tekstu się nie wypowiadam, ale do interpunkcji to mogę, bo strasznie ona kuleje, zwłaszcza przecinki. Ale co najważniejsze, to najpierw wysłuchałem zarekomendowanej muzyki - a jako żem człek muzykalny, nie powiem złego słowa, wysłuchałem do końca. Kojarząc muzykę z migającymi obrazami, można śmiało powiedzieć, że to muzyka kosmogoniczno-kobieca:) Serducho dałem za muzykę 8/10 , a za tekst 2/10. :) Pozdrowienia
Połeta Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Dzięki za przeczytanie i szczerą punktację. U mnie też 2/10 dlatego dodałem filmik :) Myślę że interpunkcja tego tekstu nie uratuje, ale się nie poddaję i jeszcze napiszę coś innego.
Justyna Adamczewska Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2018 Cześć, Gieesz. Am - e - lia. Zwana dalej Am - e - lką. "Ba - ga - tel - ka" Dobre. Mama, babcia, dziecięce postrzeganie? Nie wiem, dorosłe jednak, bo przecież: " Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zagadkowe. I jeszcze koniec: Razem jest mówienie, wiedza, ale i niewiedza. Reguły - pom (i) ń (ij) je. A tak naprawdę to pominąłeś już. Muzyka - teledysk - zaranie. Zbiór. Pozdrawiam J.
Połeta Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Cześć, Justyno. Właśnie, dobrze zauważyłaś dziecięce postrzeganie pomieszało mi się z dorosłym. Ta końcówka to prawdziwe wspomnienie opłakiwania amnezji. Dzięki za przeczytanie i wpis. Pozdrawiam
Justyna Adamczewska Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Gieesz, :)), miłe, ze odpisałeś. Nie wiem, czy odpowiednia piosenka, ale taka niech będzie na tę chwilę. Justyna.
Justyna Adamczewska Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No cały Ty, Gieesz. ;)) J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się