Agnieszka_Gruszko Opublikowano 2 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2005 chodź, mam paralityczny akordeon zakorzeniony w palcach a moje oko jest bezspornie żółte każda gruda ziemi na drodze ci powie jak pięknie potrafię szarpać trzewia i podniebienie zdziczałym językiem niech sobie naprzeciw mnie postoją legiony zapadłych policzków zebry poprzedniego świata dzisiaj skatowanym – sadzą drzewa i nie wystawiają rachunków opatrzyłam się bezwojnia, opatuliłam bandażem bo tanio się dziś umiera, mesjaszem samego siebie w nic nie wierząc, nie pragnąc ołtarzy kielichy napełnia się winą, żrąc łańcuch bezcielesny chleb, posypując solą i rany
Daniel Piaszczyk Opublikowano 2 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2005 Nie jestem zwolennikiem nieuzasadnionych pochwał a zatem na jej poparcie zacytuje : "opatrzyłam się bezwojnia, opatuliłam bandażem bo tanio się dziś umiera, mesjaszem samego siebie w nic nie wierząc, nie pragnąc ołtarzy kielichy napełnia się winą, żrąc łańcuch bezcielesny chleb, posypując solą i rany" Pozdrawiam serdecznie
Ona_Kot Opublikowano 3 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2005 o rany jakie fajne ;) podoba się pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się