Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem splotem i rozstajem dróg
mieszaniną różnoRh krwi
przeplatanką kolorowych żył
rozkaźnikiem - niespójnikiem
zastraszoną niewolnicą
wyuzdaną nierządnicą
bezbożnicą jestem
zakonnicą

lubię spokój lubię hałas barw
świerkowym lasem jestem
miejskim hałasem

warkocze warkocze
warkoczyki

Opublikowano

Ale fajny wiersz - moja pierwsza myśl; Bardzo mi się spodobał Aniu; naprawdę wszytsko się plącze w tym świecie, w ludziach, w nas samych, mam podobnie zresztą,
hmmm.. Zachwyciłaś mnie.... warkoczykami
:):):) dobrze, że Jesteś i piszesz;
pozdrawiam noworocznie - od Serca

Opublikowano

czy autorka zna poezję pana Bartka "fisza" Waglewskiego ? bo ten wiersz bardzo mi taką przypomina... więc podoba mi się ... a nawet więcej

Opublikowano

uch, tyle pozytywnym opinii...
no cóż, jak szczerze to wszystkim :)
no nie podoba mi się i nie przemawiają do mnie te słowne kogle mogle, część pomysłowa, nawet zabawna, żywa i ciekawa, ale całość słabo wypadła w moim odczuciu, brzmi troszkę jak połamana wyliczanka dziecięca.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kogle mogle, połamana wyliczanka dziecięca
Pierwsze uwielbiałam jako dziecko
Drugie - chciałam nawet użyć słowa wyliczanka, cóż za zbieg okoliczności, nieprawdaż?

A tak poważnie to dziękuję za szczerość :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję bardzo za opinię:)
a tak swoją drogą- dziecięce wyliczanki jakoś dobrze mi się kojarzą.
Pozdrawiam Pana serdecznie i wszechaspektowo :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:     Zamarły bębny – szmer i śpiew Tren śpiewany przez chór rozbity Z nimi cichy szum i wiatru wiew Umarł poeta lękiem zbity   Lękiem – bo na Boga tronie Pod błękitny strumień ciało złoży I w niebiańskich chwał ustronie Na wieczność duszę swą położy   Taka rola, takie powołanie Lepiej być nie mogło – no cóż Miałby złożyć odwołanie To jak wbić w otwarte serce nóż   I wstępuje w błękit błękitów Tam Bóg, anioły białe Klęka – do spotkania gotów Niebiosa radości całe   A Bóg ciałem patrzy, mówi Prawie szepcze, grzmi nieśmiało Słowa poety duchem łowi Jakby stworzył ich za mało   Poeto, Ty jednym wierszem w wieczność W łaski moje przyszedłeś niepewny To co potem – już konieczność Nektar Bogów jak źródło wylewny   Życiem pokazałeś sobie Że potrafisz mądrze, ładnie Zaufałem sile, a ta drzemie w Tobie Wielkie serce – tron mój nie upadnie
    • @Berenika97 Ale przy jakich burakach, o co Ci chodzi? 
    • Poprostu się uśmiechnij i powiedz że jest dobrze, Nikogo i tak nie obchodzi co cię boli chłopcze. Ludzie myślą , że im wszystko wolno, mały, Myślą, że ten świat jest taki doskonały. Nawet się nie domyślają ile jest tutaj zła, Nikt im nie powiedział, że cierpień jest tu bardzo wiele każdego dnia . Śmierć, wypadki , choroby bliskich osób , Nowotwory, raki, choroby weneryczne; o nie znowu, Kolejna osoba umarła na zawał, Jej bliska osoba padła na kolana . Modli się do Boga, jednak już za późno, Bo ona odeszła i nie wróci do domu jutro .
    • Jad - rak Uli, i luk ar daj.    
    • Indorom co - moro dni.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...