Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zbudzony silnym bólem w okolicach klatki piersiowej (jakby mu ktoś żywcem żebro z ciała wyszarpał!), ujrzał przed sobą zjawisko cudowne i soczyste, niczym owoc świeżo z drzewa zerwany. Nawet węża zamurowało.
Ona – nie wiedząc jeszcze, czym dla jej owocu skończy się kontakt z wężem, sama mu go oddała. On wiedział - ale tylko idiota by nie skorzystał.
Pod wiecznie świecącym słońcem, na wiecznie zielonej trawie – stworzyli człowieka (trzy razy).
I myśleli, że to było dobre, chociaż było złe.
Bo znudzony obcowaniem z Adamem (tylko on mu pozostał odkąd Lucyfera przerósł ogrom bożej miłości) bóg dla siebie ją stworzył (dumny z poprawienia wydajności o 100%).Ale przecież On nie może być drugim!
Wygnał więc wszechmogący najzuchwalsze ze zwierząt, wiedząc, że sami sobie najgorszą z kar wybrali; odtąd Ona – dla boga przecież stworzona - niezaznawszy nigdy jego możliwości, wciąż o nich marzy; On bezskutecznie próbuje sprostać jej oczekiwaniom.

Bóg natomiast, od czasu do czasu odwiedza ich na dole, biorąc co jego - zanim jeszcze przez innego pokalane nie zostanie. Raz tylko zawiodły środki ostrożności i wyszła z tego niezła afera…

Opublikowano

cieszę się, że zamieściłeś tekst już pod swoim właściwym nickiem...być może podpadnę kolejnym osobom [o względach politycznych oczywiście mówię], ale tekst mi się podoba...wolałabym aby był bardziej rozbudowany motyw zdrady oraz dłuższe uzasadnienie wygnania z raju ale i tak spojrzenie, choć obrazoburcze, zasługuje na uwagę...
ostatni akapit kontrowersyjny ale ... zresztą nieważne
szkoda, że tekst nie był dopuszczony do konkursu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...