Marek Hipnotyzer Opublikowano 30 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2004 Postacie: Otellina - kobieta na poziomie, zarabiająca około 3 razy tyle, co jej mąż. Zaczyna powoli słyszeć głośne bicie swojego biologicznego zegara ( czyli ok. 30-letnia ) don Adamo - już nie taki młody - yuppie. Młody małżonek Otelliny. Sąsiadka - postać naprawdę epizodyczna. miejsce akcji : mieszkanie w bloku, jednak dosyć nowocześnie urządzone. czas akcji: Boże Narodzenie - 25 grudnia, godziny poranne. Scena pierwsza; Znajdujemy się na kladce schodowej. Młode małżeństwo po powrocie z kościoła. Obydwoje elegancko ubrani idą po schodach na drugie piętro. Otellina Ciekawe kazanie, mój drogi. Nie sądze by ksiądż był pedałem, jak wspominała Ania. don Adamo Pewnie przyzwoity człowiek. ( ziewa ) Jestem śpiący, małżonko. Otellina A jednak! Nie uważałeś na kazaniu! don Adamo ( na stronie ) Nic mi się nie chce, seks mnie nie łechce. Oby tylko była cisza i spokój ( na schodach mija ich sąsiadka w dosyć swobodnym stroju, niezbyt zadbana. Prowadzona jest przez kudłatego kundla ) Otellina Nie to co nasz rodwajler, mężu. ( otwiera drzwi ) A ta sąsiadka wygląda jak kurwa. ( drzwi już zamknięte ) don Adamo Nic mi się nie chce. Scena druga ; 15 minut później w mieszkaniu młodej pary. Otellina Wygląda jak kurwa, jak kurwa. Widziałeś jak była umalowana? don Adamo Nie zwróciłem uwagi. Otellina No, jak kurwa. don Adamo ( zrezygnowany ) Idę spać. Otellina To na pewno kurwa. Kurwy robią to za darmo, a prostytutki za pieniądze przynajmniej, czysto, bez ciąży. Kurwa, na pewno kurwa, przesiaduje tu do południa z psami. ( na stronie ) ....a ja jestem wtedy w pracy. A ty? ( krzyczy ) Ty jesteś wtedy w domu, taka to już jest twoja "swobodna praca" przedstawiciela handlowego. Będzie tu do ciebie przychodziła do południa i będziecie się pierdolili, a potem ja będę komuś dziecko opłacała, a sama nie mam. Kurwa, nudzić się będzie i Cię poderwie. Potem znowu nie będziesz miał energii na seks. don Adamo ocipiałaś? Otellina Zdradzasz mnie. Ciągle mnie zdradzasz, w kólko mnie zdradzasz. I teraz też z tą kurwą. don Adamo ( w zrezygnowanej furii ) Chcesz w ryj? Otellina ( bełkocze cośtam, cośtam, cośtam...) komunikat z radia : "...minister Magdalena Środa,niestety, nie zostala odwołana za swoje haniebne słowa o przemocy w kulturze katolickiej. Niech będzie pochwalony..." Koniec
asher Opublikowano 31 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2004 Marek, bój się Boga. Kobieta koło 30 i wolne przekwitanie - chyba róż w jej wazonie... Najbardziej spodobało mi się, że będzie pochwalony koniec.
PiątaPoraRoku Opublikowano 1 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 Mam 33 lata.... nie wiedzialam ze jestem w fazie wolnego przekwitania..... tekstu oceniac nie będę bo sformułowanie "wolne przekwitanie" może ewidentnie zle wpływać na moje oceny...
Marek Hipnotyzer Opublikowano 1 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 nie wiem. myślę, jak to normalny człowiek, że klimakterium zaczyna się ok. 50-ki. przekwitanie, jako określenie brzmiące bardziej metaforycznie, stosuje po prostu jako kolejny synonim wolnego starzenia się, szczególnie psychicznego. chodzi mi o okres, w którym kobieta zaczyna zrzędzić. absolutnie nie miałem na celu obrażania kobiet, szczególnie 30- letnich. po prostu scenka którą tutaj nieudolnie i karykaturalnie przedstawiam, wydarzyła się naprawdę. jeszcze jedno o mojej nieudolności. żeby była jasność: jakby mnie ktoś zapytał, broniłbym pani M. Środy - zgadzam się z nią... w sumie nie chodziło mi o 30 - latki, tylko o, szybko się starzejące, tzw. biznes łumen.
natalia Opublikowano 1 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 o, widzę, że nie wygłupiłabym się komentarzem, jaki napisałam tuż po przeczytaniu tego tekstu jaaaaakiś czas temu. Żałuję, no naprawdę ta przkwitaniowa 30 sporo burzliwych emocji wywołała i różne rzeczy do głowy przyszły, np coś w stylu "Marku jakbyś czytał ten tekst stojąc obok mnie to: Właśnie byś leciał, upadał, leżał, jakoś tak, niemrawo." itp bzdury. Cóż, poszło z dymem :) Słuchaj Marku, użycie takiego tekstu naprawdę grozi dłuższym urazem fizycznym, jeśli nie trwałym. Ok, ten temat już zostawmy, widzę wykasowany. literówek masz trochę Otellina to chyba sfrustrowana kobieta była, tak kląć bez większej przyczyny? pierwszy dialog (dwie wypowiedzi) są trochę chaotczne, najpierw żona stwierdza, że kazanie było dobre, ale tak, jakby to jej mąż je wygłosił; następnie komentarz o księdzu, czyli wykluczenie męża-księdza, a potem flegmatyczna i niemal enigmatyczna odpowiedź męża, który właściwie nie wiadomo jak wypowiada te słowa, brak jakiegokolwiek podpowiadającego znaku graficznego, czy to przecinka, czy znaku zapytania, pozostawiasz czytelnika w niewiedzy, a skoro jest to sztuka, taka rzecz miejsca mieć nie powinna. i końcowy komunikat z radia, trochę mnie zdystansował, bo nie bardzo rozumiem jak on się właściwie ma mieć do przedstawionej scenki, czy adekwatnie, czy kontrastująco?
PiątaPoraRoku Opublikowano 1 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. .... no cóz ..podobno jestem biznes łumen i nic zlego w tym nie widze , nie wydaje mi sie bym starzala sie szybciej od innych i nie zrzedze.. zrzedzenie raczej nie zalezy od wieku.. mysle ,że to kwestia charakteru albo.. partnera... z ktorym przyszło nam iść przez zycie.. to tyle w tej kwestii
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się