Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

/Witam wszystkich którzy mnie pamiętają jeszcze i którzy mnie nie znają. Ale się tu pozmieniało. może na lepsze może nie. na pewno nowocześniej. tak czy inaczej dla niewtajemniczonych stare moje teksty można przeczytać szukając mnie pod  Tomasz_Biela.  zmienił się mail jedynie no i hasło sobie założyłem normalne. / Czasami będę zaglądał. Pozdrawiam.

 

 

galopując coraz szybciej

do tego biznesu

dobija się

puls dziecka w łonie matki

to taktyka

to bęben maszyny losującej

dramat nie do przepłynięcia

dziecka puls wyrzuconego przez okno cichnie

tonąc w plamie krwi tonę razem z nim

i nabieram powietrza w innym wrzasku

i radość nie do opisania

płacz matki nie milknie

kiedy niemowlę zasypia między piersiami

wydaje się jakby bezpieczne było

już wszystko

i co wściekłe i co niezrozumiałe

już nas nie dotyczy

 

tak tyka ten zegar

a człowiek

utyka alzheimerem pragnień

nawet o tym nie wiedząc

nie słysząc nawet

jak głośno i chaotycznie tyka w nim

taktyka przed śmiercią

 

czy obchodzimy pierwsze urodziny i zamiast zdmuchnąć świeczkę

wymiotujemy bez przyczyny

czy ostatnim tchnieniem żegnamy się z sumieniem

pozostaniemy kundlem

w cieniu obrzydliwie bogatego cynicznego dupka

który wie kiedy i jak się zachować

trzymając nas na smyczy robi z nami co chce

czasami jednak

smycz przestaje szarpać

 

*

 

gdzie i kiedy czuliśmy  się bardziej bezpieczni jak nie w łonie matki

szczęśliwej matki

gdzie było nam wygodniej jak nie w jej ramionach

jej kochających ramionach

Opublikowano

Witam,

mocny, gorzki i prawdziwy wiersz, 

choć nieco rozgadany ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ta inwersja zdaje mi się niepotrzebna.

I osobiście nie lubię pisania nazw własnych małą literą.

Ale to wyłącznie moje odczucie :)

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Westchnąłem i pomyślałem jaki jestem biedny. Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby, by obserwować. Obiecała, że przyjdzie. Mamy zawsze wracają do swych dzieci. Przecież musi kiedyś wrócić. Siedzę na stole w samych gatkach, przyklejony do kaloryfera. Mam świetny głos. Potrafię śpiewać i zostanę piosenkarzem. Kiedy zostałem skarcony, pomyślałem: „Zostanę prezydentem. To wy będziecie mnie słuchać”.     Od tygodni regularnie ćwiczę. Gram w piłkę. Teraz to jednak zostanę piłkarzem. Potem jeszcze były ciężary, po czym znowu wróciłem do muzyki. Tym razem akordeon i klawisze. Blues młodości rozbrzmiewa po leśnych zakamarkach i ciasnych prywatkach.     A teraz. Czym się zająć, co robić?     Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby samochodu. Była jak melodia, którą odwiedziłem niegdyś w snach. Zobaczyłem ją w niebieskiej sukience. Blond włosy i niebieskie oczy. Taką ją zapamiętałem. Podczas spaceru żartowała i uśmiechała się. Obiecywaliśmy sobie: „Ja o tobie nie zapomnę”, „Jesteś mój najmilszy”. Tak rozbrzmiewał mój pierwszy blues. Blue Valentine, bo tak miała na imię.     To tylko jedna z wielu melodii. „Mógłbyś być dobrym bluesmanem” – powiedział ktoś kiedyś. Lecz ja utkwiłem w tym jednym kawałku na całe życie. I nucę sobie co dnia: „Blue Valentine, Blue Valentine...”.
    • @Maciej Szwengielski Szanowny Panie Macieju, Ciekawe rozważania i możnaby rzeczywiście w dyskusję wejść, ale to, co przed nią może powstrzymywać to pozycja, z której Pan jako autor swoje przemyślenia formułuje. Jest to bowiem pozycja kaznodziei, niestety. A jak wiadomo - z amboną się nie polemizuje. Słucha i trwoży się człowiek, by w poczuciu winy spuścić głowę przed moralną wyższością kapłana. Myślę, że Kościół wiele traci, gdy w ten sposób traktuje wiernych - z pozycji grożącego palcem i ogniem piekielnym. Myślę, że w ogóle wszyscy powinniśmy wykazywać się pewną pokorą w prezentowaniu prawd, które w naszym mniemaniu są wręcz aksjomatami. Wtedy łatwiej jest przekonywać do nich innych oraz prowadzić rozmowę tak w ogóle. Łączę wyrazy szacunku. hollow man
    • @Proszalny Słodko-gorzka satyra na świąteczny przymus szczęścia :)   Wesołych Świąt :)
    • @hollow man bo jest wykonanie z 09.04.1860 roku i słucham go. O takie mi chodziło. @Łukasz Jurczyk tak, szmery i drżenie głosu. Takie autentyczne. @hollow man dzięki  @iwonaroma @[email protected] @Łukasz Jurczyk @hollow man dziękuję! @hollow man jest już!
    • @Poet Ka Niesamowite!    Księżyc i tuba. Zapisane drżenie ust. Czas uciekł, głos został.   Wesołych Świąt !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...