Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 wiersz jest niewinny tabula rasa 
wydaje z łona pokraczne słowa 
gniew zło potrafi wpisanym nakazać 
czy pikanterii do niewinnych dodać 

niekiedy w bólu się rodzą mitrędze 
zdeformowane nim nabiorą kształtu 
kapią kleksami spisane na krętej 
i w oburzeniu to moje nie żartuj 

po wielu zmianach wychodzą na ludzi 
lecz cóż to znaczy oczekiwania 
spełniają jednych a brzydzą drugich 
przygasa spopielony zamiar 
na kartce nie ma już nic ani słowa 
złamane pióro nie ma chęci skrobać

Opublikowano

w złamanym piórze wymień stalówkę

jeśli piszesz gęsim zaostrz je raz jeszcze

i ze złośliwostek  wyciągnij nauczkę

pochyl się nad kartką i zostaw nam wiersze

 

Nikt nie ma chęci pisać  jeśli komentarze ograniczają się do nagonki na autora, albo komentatora,  a przecież to nie oni a  tekst winien być komentowany.

Może coś się wreszcie w tej materii zmieni ? - I oby na lepsze :)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bożenko, wielu początkujących i nie tylko niewprawnych poetów, podpisałoby się pod słowami wiersza i doświadczyło nagonki. Sam kiedyś odszedłem z tego portalu, gdy zdominowały go osoby o wszystkowiedzącym ego. Kiedy zacząłem swoją przygodę z poezją i oddałem swoje strofy internetowi, to zadziwiła mnie skala chamstwa, niszczenia ludzi, kategoryczności stwierdzeń i tym podobnych zachowań, które dzisiaj rozwinęły się we wszechobecnym hejcie. Jest to podobne do zjawiska "fali" w wojsku, gdzie "stare wojsko" z nawiązką oddaje młodym to, czego sami zaznali, a przecież poeci to wrażliwi ludzie i powinni wiedzieć, jak bolą razy skierowane na bezbronną i ujawnioną duszę. Od kilkunastu lat walczę z takimi zjawiskami, ale w wielu miejscach jest to walka z wiatrakami. 

Są jednak pozytywy, czego przejawem jest zmiana na tym portalu, ale czy na długo? Krzykaczy, pieniaczy ludzi, którzy nigdy nie odpuszczają i muszą mieć ostatnie słowo, nie brakuje, a Ci cisi i wyważeni, wolą usunąć się w niebyt, niż dać odpór narastającym zjawiskom. Tym samym ustępują pola i chamstwo siada wyżej na grzędzie, niszcząc kurnik i gdy nie ma się już czym karmić idą dalej, jak koczownicy, i niszczą kolejne miejsca. 

Jedynym sposobem na takich ludzi jest ignorowanie ich, czyli wyrzucanie poza nawias społeczności. Niestety błoto na naszych twarzach, i niesmak, na długo nie pozwalają zapomnieć. Można by długo pisać na taki temat, ale nie jesteśmy bez szans, o czym przekonuję się od dziesięciu lat. :)

Opublikowano

Witam Leszku rozumiem ten pełen prawdy  wiersz - tak ten świat działa.

Ale może coś lub ktoś to kiedyś zmieni za co trzymam kciuki.

                                                                                                                                                         pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Uśmiechnę się do wnikliwego czytania. Masz rację, że coś zaburza melodię wiersza, a jednocześnie powiem, że jej nie masz. Skąd bierze się tak różne spojrzenie i różna ocena rytmu. Nie tak dawno, bo w 2005 roku, nie miałem pojęcia o średniówce, akcentach, rytmie, sylabizmie, czy sylabotonizmie. Szybko jednak odrobiłem zaległe lekcje i pozyskaną wiedzą dzieliłem się i dzielę z  innymi. Chochlik poszukiwawczy sprawił, że jednego dnia "pouczałem" tych, którzy podobnie jak ja kiedyś, nie mieli pojęcia o "wymuszaczach" rytmu, które wymieniłem powyżej, a drugiego wybrałem sobie i umiłowałem, formę nieregularną, która te wszystkie zasady łamie. Różnicę najogólniej można opisać tym, że wiersze klasyczne mają rytm wymuszony formą, a wiersze nieregularne treścią, czyli można w nich znaleźć rytm semantyczny, który zwalnia i przyspiesza wraz z biegiem akcji, czy refleksji. Nie twierdzę, że ta forma jest u mnie już ostatecznie dopracowana, bo nadal ją kształtuję, ale zawodzę tych, którzy szukają u mnie roztratatanych strof. Wiersze nieregularne to jakby uwspółcześniona klasyka, która ma wiele wspólnego z wierszem wolnym, ale "wyposaża" go w melodię rymów w tle ( u mnie asonansowych). 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Waldku nikt tego za nas nie uczyni. Jeśli większość nie sprzeciwi się rozpierającej negatywnej mniejszości, to będziemy trwali pod jej butem. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ten klub ma więcej członków niż się wydaje. 

Bożenko, moja ocena Twojej postawy portalowej jest o niebo wyższa od Twojej samooceny i te wątpliwości natychmiast rozwiewam. :)

Opublikowano

witaj

Mam podobne odczucia jak Ty , zawsze się znajdą tacy co wiedzą i to niezawodnie , oczywiście w ich odczuciu. Czasami komentuję coś niekoniecznie pochlebnie , ale w dobrej wierze , natomiast doświadczyłam tutaj przedtem, powiem nawet wrogości od niektórych oczywiście , sami uważali się za wprawnych i przerzucali innych w inne miejsca , to było po prostu niesmaczne w końcu o wszystkim decyduje poczytność no i czas , te dwie kategorie , moim zdaniem , wszystko weryfikują ,  po co coś stygmatyzować? No a pisać cóż , każdy może.

pozdrawiam Kredens

Opublikowano

Oczywiście podpisuję się pod treścią wiersza - znam to zjawisko, jak wielu z nas.

Ale nie należy oddawać pola hejterom. Ignorować ich- tak; nie dać się prowokować i wciągać w "gównoburze", jak to się teraz ślicznie nazywa. ;)))

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Leszku, wszystko się zgadza, ale - jak sam piszesz - wiersz nieregularny też powinien mieć rytm, jak najbardziej. Wbrew pozorom wiersz nieregularny jest znacznie trudniejszy niż regularny, bo trudniej w nim zachować rytm. I to nie treść wprowadza tu rytm, bo tak się nie da - rytm wprowadzają akcenty, ich rozstaw, a ściślej - rozstaw zestrojów akcentowych. Fakt, że rytm w wierszu nieregularnym może przyśpieszać lub zwalniać w związku z przedstawianą treścią, ale to jest jeszcze trudniejsze, bo całość i tak musi się trzymać kupy i czytelnik nie może mieć wrażenia, że czyta dwa osobne wiersze, szybki i wolny.

Mistrzem wierszy nieregularnych był Gałczyński. Zobacz, u Niego nigdy nie ma się wrażenia, że rytm szwankuje, mimo że całe długie nieraz wiersze od początku do końca są zróżnicowane i żadna muzyczna fraza się tam nie powtarza. :)

Opublikowano

Bardzo ładnie opisałeś trud "kapiących kleksów"... :) na czystą kartkę.

To prawda, słowa po wielu zmianach czasem "wychodzą na ludzi", a potem...

bywa, że przygasa chęć i... "złamane pióro nie ma chęci skrobać".

Pozdrawiam.

 

ps. jej, poprawiałam i nie wiem, jak wejdzie, jakieś cudeńka mi tu wyskakują.

      nic to, uczę się tych wszystkich zmian.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Joasiu dość kategorycznie stawiasz tezy: to nie treść wprowadza tu rytm, bo tak się nie da - rytm wprowadzają akcenty, ich rozstaw, a ściślej - rozstaw zestrojów akcentowych. Fakt, że rytm w wierszu nieregularnym może przyśpieszać lub zwalniać w związku z przedstawianą treścią, ale to jest jeszcze trudniejsze, bo całość i tak musi się trzymać kupy i czytelnik nie może mieć wrażenia, że czyta dwa osobne wiersze, szybki i wolny.

Mam jednak poważne wątpliwości co do ich prawdziwości. Przytoczę swój wiersz w nieco innym zapisie

 

wiersz jest niewinny

tabula rasa wydaje z łona pokraczne słowa 
gniew zło potrafi wpisanym nakazać 
czy pikanterii do niewinnych dodać 

niekiedy w bólu się rodzą mitrędze 
zdeformowane nim nabiorą kształtu 
kapią kleksami spisane na krętej 
i w oburzeniu to moje nie żartuj 

po wielu zmianach wychodzą na ludzi 
lecz cóż to znaczy

oczekiwania spełniają jednych

a brzydzą drugich 
przygasa spopielony zamiar 

na kartce nie ma już nic ani słowa 
złamane pióro nie ma chęci skrobać

 

Przeczytaj go jako opowieść, w której wyrazy są powiązane semantycznie w treści znaczeniowe. Pojawiają się przystanki np. w wyliczaniu, albo zaprzeczeniu, dopowiedzeniach. O takim sterowaniu rytmem pisałem. Nie jest on wyznaczony średniówką, czy akcentami, ale właśnie semantyką opowieści.

Dobrze, że przytoczyłaś mistrza pióra K.I. Gałczyńskiego, bo na przykładzie jego nieregularnego wiersza łatwo zauważyć, że rytmem sterują opisane przeze mnie zjawiska, a nie forma i akcenty.

 

Prośba o wyspy szczęśliwe

 

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj

ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

 

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

Poniżej  rozpisałem akcentowanie wiersza, gdzie "/" to sylaba akcentowana, a "-" to sylaba nieakcentowana. Wyraźnie widać, że w wielu miejscach akcentowanie zmienia się, a jednak nie powiemy o tym wierszu, że jest nierytmiczny.

 

-/--/--/-/-

/--/-/--/-/--/-

/--/--/--/-/-/--/-

/--/--/--/-/-

 

/--/--/--/-/-

-/--/-/-/--/--/-

/--/--/-/--/-/--/-

/--/-/--/-/--/-

Edytowane przez Leszek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Leszku, obstaję przy swoim: TO NIE TREŚĆ JEST RYTMEM WIERSZA, TYLKO AKCENTY. I nie wszystkie akcenty w wolnym wierszu tworzą rytm, a tylko te mocne, najsilniejsze w zdaniu czy frazie. Tak też jest u Gałczyńskiego.

Nie da się tego wykazać w graficznym zapisie akcentów, chociaż na studiach - pamiętam - na ćwiczeniach z poetyki robiliśmy wykresy mocnych i słabych akcentów w wierszach. Ale to bardzo trudne i nic z tego nie wynika. :) Trzeba wiersz wolny przeczytać, żeby po prostu wyczuć, czy ma on rytm i melodię, czy ten rytm się gdzieś załamuje.

Nawiasem, ten drugi zapis Twojego wiersza bardziej mi się podoba. I muzycznie, i literacko. :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Joasiu no cóż Twoje obstawanie przeciw mojej merytoryce. Z jednym się jednak zgodzę, bo rzeczywiście treść nie jest rytmem wiersza, a tylko steruje rytmem. Pozostaniemy więc przy zdaniach odrębnych. Co do zapisu, to tylko zapis, a wiersz się nie zmienił, a tylko starałem się przybliżyć opowieść. Pozdrawiam Leszek. 

Edytowane przez Leszek (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena właśnie tak dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pozornie wszystko szło  normalnym, utartym trybem. Jednak pozory to zawsze tylko pozory. Musieliśmy już od dłuższego czasu udawać, że podoba nam się wystrój kawiarni. Nie irytuje nas puszczana muzyka. Nie rozpraszają rozmowy  przy sąsiednich stolikach. Płacz i krzyk dzieci,  biegających między stolikami. Kelnerzy byli świetni w stwarzaniu pozorów. Udawali usłużnych i przemiłych  a tak naprawdę wylali by  całą zawartość tac na nas  i w upokarzającym marszu do drzwi, wypędzili by gości do domu.  Nie lubili sztucznych uśmiechów i gier. Jak ja.     Wszystko było na bakier. Nawet deser. Zamówiłem to czego najbardziej nie znosiłem. Zamiast czarnego espresso  i ciasta czekoladowego. Zamówiłem ciasto z czerwoną porzeczką  a dodatkowo herbatę,  którą piłem tylko wtedy gdy byłem umierająco chory na grypę a i wtedy  siorbałem ją powoli i z obrzydzeniem. Sam jej ohydny zapach wywoływał efekt kolejki górskiej w moim żołądku. Ale w końcu  czego się nie robi dla wyśnionej kobiety. To już niestety ten moment gorączki serca w którym jak to mówią a gdyby ci kazała  skoczyć z dachu to byś skoczył? I pewnie skoczyłbym z jej imieniem na ustach.     Jedynym punktem zaczepnym  i zupełnie nie stwarzającym pozorów była Twoja postać po drugiej stronie stolika. Swe ciemne włosy upięłaś w wysoki kok, spięty na srebrne wsuwki. Makijaż miałaś delikatny, bo Twoje ponętne, duże oczy nigdy nie wymagały ostrego podkreślenia. Ich linia zawsze powodowała, że spojrzenie jakim mnie obdarzałaś  zapierało mi dech. Wiszące, długie kolczyki, rozświetlały Twą anielsko delikatną twarz. Założyłaś też zawieszkę z inicjałem imienia, którą podarowałem Ci ledwie wczoraj. Żałuję nadal że zgubiłaś poprzednią, prezent od mamy. Lecz mam nadzieję,  że ta będzie przypominać Ci  o mnie po kres dni.     Im więcej takich drobnych spraw wokół nas tym bardziej wierzę w przeznaczenie. A może Ty również wierzysz? Wierzysz we wróżby, sny, magiczne kamienie. Mój ołtarz, ugina się od złożonych ofiar. Sam oddałbym życie, duszę, wszystko, bo i tak w moich krokach, ruchach, snach  jesteś tylko Ty.     Dopiłeś już? Zapytałaś, delikatnie muskając swą przyjemnie ciepłą dłonią,  moje zaciśnięte na uszku filiżanki palce. Tylko przytaknąłem, patrząc smutno  w plątaninę chaosu, czarnych fusów. Wszystko wróży mi zawsze chaos. Najwyższy czas odejść w cień i mrok. Dukt i knieję. Cmentarze i bagna. Czas wrócić do domu.     Daj odczytam tą wróżbę. Co nam przyniesie los. No tak była w końcu domorosłą wiedźmą. Rozszczelniła mój chwyt i przesunęła delikatnie filiżankę w swoją stronę stolika. Delikatnie nią zakręciła. Reszka płynu zmyła  czarne fusy w środek naczynia. Jesteś gotowy? Patrzyła na mnie tak jakby wiedziała. Jakby znała mój los. Moje przeznaczenie. Szczęście którym była. Wbiła czujny wzrok w dno naczynia.     Kochałem jej aurę, magię  i sensualny teatr onirycznych wizji. To ciekawa wróżba. I spełni się niebawem. Czyżby.  Tylko tyle  potrafiłem z siebie wyrzucić. Jej czar, wyłączał moje zmysły. Chcesz wiedzieć co zobaczyłam? Tak. Chcę poznać prawdę.  O nas.  To rzuciłem już tylko w myślach.     Widzę młodą dziewczynę. Szalenie zakochaną i pragnącą szczęścia. Początkującą wiedźmę, którą otacza  szczelny sabat potencjalnych wybranków. Żaden z nich jednak  nie przemówi do jej duszy. Na granicy kniei, czai się olbrzymi wilk. Patrzy z chęcią mordu na chłopców  a na dziewczynę  z niesamowitym pragnieniem i czułością. Pokona bez problemu  tych bezbronnych młokosów  a dziewczynę porwie w bezkres gajów. Jest jej opiekunem i strażnikiem. Kto wie może będzie jej lubym. Nic nie będzie w stanie go powstrzymać. Złapała moją dłoń. Zimną i wręcz sztywną od napięcia. Co myślisz o tym? Zrozumiałem tylko, że z fusów odczytała mój plan.              
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .... :) nie Ty jeden... ale może troszkę zniknie, z Twoja pomocą.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @karenka... już na wstępie wspominasz, jw. wycięłabym "te", bo chodzi przecież o.. tamte.. dni, co wynika z treści. ... wg mnie, chyba lepiej zabrzmi.. pieśni niosły się.. echem.. itd.  To z drobiazgów. Poruszasz w treści ważne sprawy współczesności, może troszkę zbyt dosłownie, ale przekaz jest wyraźny  i to jemu właśnie, zostawiam plusik..:) Pozdrawiam.
    • @andrew... "radość o poranku".. jakby nawiązanie do "Świtu", który przed chwilką czytałam. Jak dobrze, że nie mam potrzeby być gwiazdą.. :) bo i po co, lepiej na gwiazdki spoglądać, te na niebie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W końcówce... zasugeruję... by obudzić świt. i dopowiem sobie samej... i sny... skrzące na łące.. ;) Pozdrawiam Cię.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...