Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kotów było od cholery,

a właściwie, tylko cztery.

Byłby niezły kwartet zgrany,

gdyby nie pies porąbany;

bowiem pośród zalet licznych,

minął psiaka słuch muzyczny.

Kiedy słyszał kocie solo

mówił, że go uszy bolą.

Chciały go przekupić mlekiem,

lecz to przyjął groźnym szczekiem.

Wreszcie koty uradziły:

żeby pies był dla nich miły,

to powierzą mu batutę,

i zagrają na psią nutę.

Koniec końców tak się stało

i najlepiej to psu grało.

Ten mógł zająć się orkiestrą,

gdyż wyglądał jak maestro,

zwłaszcza tuż nad samym ranem,

gdy miał kudły poczochrane.

Koty były wniebowzięte,

mogąc błysnąć swym talentem;

zaś gdy któryś z nich miał wąty,

to wymiatał z kurzu kąty

włosem, co miał na ogonie,

za swą kocią kakofonię.

A pies siadał koło pieca

i swą władzą się podniecał.

-"Przyszła bardzo dobra zmiana",

mruczał sobie znad szampana.

Czas na puentę bez patosu:

można rządzić i bez głosu.

 

Edytowane przez samm (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Myślałem, że tę przydługawą baję nieco przytniesz, choćby i o rymy.

Dzięki za wizytę i wpis.

Pozdrawiam ciepło, wraz z zaokiennym ciepełkiem :)

s

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiesz co Sammie, chyba nie bardzo da się przyciąć.

Masz trochę rymów gramatycznych ale tak się stopiły z treścią, że żal wyrywać.

Jest parę załamań rytmu, zaproponowałam conieco, może się nada.

 

:)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hej Marku,

maszyna powiadasz... Hmm, kto wie. Może w niedalekiej przyszłości...(?). Sedno tkwi w napisaniu odpowiedniego programu. Pewnie będziemy musieli się przestawić z literatów na programistów :)  Wtedy będą się liczyły tylko pomysły.

Cieszy mnie Twój pozytywny odbiór wierszyka.

Pzdr.

s

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Marcinie,

tutaj, bo ciągle doskonalę warsztat i wszystko poprawiam. Tym razem, dzięki uprzejmości Alicji - także.

Pzdr.

m

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Waldku ze Twój pozytywny wpis. Cel został osiągnięty - uśmiechamy się i o to chodziło :))

Pozdrawiam.

s

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Teraz czytało mi się świetnie.

Czemu uparcie piszecie ciurkiem linijka pod linijką.?

Taki rozstrzelony na linijki tekst, którego nie można ogarnąć wzrokiem jest niezrozumiały, trudny w czytaniu.

No i  gdyby ktoś chciał go przeczytać dzieciom na przykład, głośno i wyraźnie, to udusiłby się zanim doszedłby do puenty. ;)

 

Podobało mi się :)

Opublikowano

Wielkie dzięki za lajka, Czytanko :)

Nie, żeby mi się nie podobała Twoja wersyfikacja - jest ok. Ja tylko nie jestem przyzwyczajony do rymów wewnętrznych, stąd taki układ. Myślę, że  następne utwory będę zwrotkował./podkreśliło, ale to moje :) /, co poprawi płynność czytania.

Ciepłe pozdro :)

s

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Rzeczywiście mam na imię Marcin i miałem taką koszulkę :) Reszta opowieści jest także prawdziwa, jak sama zauważyłaś - widziana w krzywym zwierciadle. Zmiana poetyki jest celowa, staram się nie ględzić, nie nudzić, zaskakiwać. Cieszę się, że to działa.  Kiedy ma  się naście lat i nic nie wie o kobietach, wychodzą takie śmiesznostki. Dziewczyny mają o wiele lepiej, bo dojrzewają wcześniej i widzą więcej. Dobrze jest jednak błądzić we mgle, zdobywać góry, wymyślać dla nich proch i stwarzać świat od nowa.  Moim ulubionym zdaniem, które dostarczyło mnóstwo radości, jest: Gdy pociąg dowiózł ich do ostatniej stacji, stojący na peronie Marcin uśmiechnął się jak chłopiec z plakatu, reklamujący zdrowy tryb życia w Hitlerjugend. Dziękuję za (jak zwykle) wspaniały komentarz. Motywujesz mnie do zamieszczania kolejnej prozy. Zauważyłem, że tu się prozy nie czyta. Stąd moja rozpaczliwa próba przekuwania prozy w wiersze. Ale skończyłem z tym. Sporo się nauczyłem i dzisiejszy wiersz, będzie wierszem.  Pozdrawiam b a r d z o serdecznie.
    • @Proszalny   Mnie się podobały obie wersje:) Ale masz rację - wiersz powinien być na jakiś czas odłożony. Zawsze tak robiłam, z wyjątkiem dzisiejszego. :(  Wyszedł bardziej jak proza. :)))  Gdzieś to już czytałam. :)) 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97   Witaj Bereniko :) Pierwotna wersja była po prostu nieskończona. Teraz to widzę. Jestem w gorącej wodzie kąpany, jak coś napiszę, to już, zaraz, chcę pokazywać to innym. Tymczasem wiersz powinien odleżeć jak wino. Na przykład ten fragment:   W płomieniu zapalniczki Sylabizuje biały szum   O ile lepiej brzmi:   Biały szum zapalniczki Sylabizuje płomień   Pozdrawiam serdecznie.
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Napisałam go wczoraj, prawie nocą. Nie robiłam do tej pory tak, aby następnego dnia już publikować. Zawsze były nieustające poprawki. Nawet kilka dni. :)  Bałam się, że wyjdzie niezbyt ciekawy wiersz. Ale podniosłeś mnie na duchu i bardzo, bardzo Ci za to dziękuję!  Piękny komentarz - jak zawsze.    Serdecznie pozdrawiam.  @andrew   Bardzo dziękuję!    Twój wiersz ma lekkość, której brakuje w moim. Tam jest  pilność i drżąca ręka - tutaj oddech, przestrzeń, ufność w cykliczność. "Bywa szarość" - to akceptacja.  Śliczny komentarz.    Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...