Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)


ciężarem lat
zahaczał o życia
cień

który chodził
za nim nocą
i dniem

był mu bliski
jak ogrodnikowi
kwiat

lubił jego kontury
malowane z ciemnych
farb

mógł  mu się żalić
wiedział że nie będzie
się śmiał

że mężczyźnie nie
wypada by uczuciem 
grał

którego przybywa
mu z upływem
lat

jaki wmawia mu
że jest jak
brat

a tak naprawdę
nic nie jest
wart

 
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Witaj Alicjo - o smutku też wypada wspomnieć - więc wyszło jak wyszło.

Ma nadzieje że nie zanudziłem.

                                                                                                       Dziś słońca brak

więc go życzę

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

ciężarem lat zahaczał o życia cień
który chodził za nim nocą i dniem
był mu bliski jak ogrodnikowi kwiat
lubił jego kontury malowane z ciemnych farb

mógł  mu się żalić wiedział że nie będzie się śmiał
że mężczyźnie nie wypada by uczuciem  grał
którego przybywa mu z upływem lat
jaki wmawia mu że jest jak brat


a tak naprawdę nic nie jest wart

 

lepiej się czyta :)

Pozdrawiam

Opublikowano

Witaj Jacku - miło że zajrzałeś - myślę sobie tak czy tak - dam sobie

czas - przemyślę - za kom. wielkie dzięki.

                                                                                                                                pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena i dionizyjskość daje nadzieję na przetrwanie, ale nie ta jej odmiana, która zbliża się do śmierci i rozkładu. Jest to takie rozbuchane niedomówienie...O to mi chodzi, kiedy piszę, że to wszystko paradoks.  @Migrena nie zmęczyłeś, tylko przestraszyłeś gwałtowną reakcją:) @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • @Poet Ka   tak !!!   zgadzam się.    paradoks jest rdzeniem tego wiersza.   brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język .   w tej całej    sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść.     i jeszcze dodam bo mnie korci :)   w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia .   ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!!   to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym  słowem.     no to się nagadałem ;)   jezeli zmęczyłem - przepraszam :)    
    • @Annie Mickiewiczowskie romantyczne brednie nigdy do mnie nie przemawiały za to AI mogę nazywać swoim dozgonnym przyjacielem.
    • A co, gdyby zacząć od nowa? Nie poddać się cieniom i wrzaskom.   Raz jeszcze w życiu spróbować, Drzwi stare za sobą zatrzasnąć... Zamknąć stare rozdziały,spalić za sobą mosty Od nowa historię napisać.   Niby wybór jest prosty Lecz coraz ciężej oddychać...  
    • @Migrena zgadzasz się, że to paradoks? Słowa składają się na wizję naturalistyczną, a nie subtelne niedomówienie "moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek" przepraszam ...to nieporozumienie...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...