Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaszumiało mi
w głowie
ale nie w uszach
zapachniało zasmakowało
gdzie by nie
ale nie w nosie nie w ustach
zagrało
i niech gra
byleby mi nie na nosie
i to jak najdłużej
jeśli już nie najlepiej
a na czym
jakże i dlaczego
a co dopiero
co to jest takiego
nie powiem
ani można powiedzieć
ani trzeba wiedzieć
bo to tylko
można zobaczyć
i usłyszeć
byleby nie oczami
nie uszami
nie oczyma nie uszyma
nie otrzyma nie utrzyma

2016-09-03

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

a tu mi się tak porobiło z tym wierszem:

zaszumiało mi

zaszumiało mi w głowie
ale nie w uszach
zapachniało zasmakowało
gdzie by nie
ale nie w nosie nie w ustach
zagrało i niech gra
byleby mi nie na nosie
i to jak najdłużej jak najdonośniej
ale i jak najbardziej doniośle
jeśli już nie najlepiej
a na czym jakże i dlaczego
a co dopiero co to jest takiego
nie powiem ani można powiedzieć
ani trzeba wiedzieć bo to tylko
można zobaczyć i usłyszeć
byleby nie oczami nie uszami
ni oczyma ni uszyma

  • 5 tygodni później...
Opublikowano

a tu porobiło się jeszcze inaczej:

zaszumiało mi w głowie
ale nie w uszach
zapachniało zasmakowało
gdzie by nie
ale nie w nosie nie w ustach
zagrało i niech gra
(żeby nie tylko na nosie)
i to jak najdłużej jak najdonośniej

i co to jest że to jest i tego nie ma
chociaż po co komu taka wiedza
bo jeśli nawet można to zobaczyć
można usłyszeć można poczuć -
nie można tylko samymi uszyma
samymi oczyma samym językiem
tylko trzeba całym sobą - takim
jakim się nawet nie wie że się jest

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...