Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Hanna_Kumidaj
To ze pokażemy się w prawdzie o sobie wcale nie zagwarantuje nam ze nas ludzie tak odbiorą. Większość z ludzi nas nie zrozumie, nie ma się wiec zbytnio co wysilać bo wychodzi jak widać na to ze ciągle trzeba się tłumaczyć, a inni będą widzieć w Tobie więcej niekonsekwencji niż konsekwencji podczas gdy dla Ciebie wszystko jest przecież jasne. Z reguły wyjście ze złego na dobre jest dla nas korzystniejsze, jak dodanie kreseczki do minusa. Gorzej jak jest plus i się traci go w minusa w zasadzie wtedy zapulsować znowu jest trudno. Zresztą czym się tutaj szczycić przecież wszystko czym jesteśmy jest czymś uwarunkowane. Jeśli już nawet neguje się istnienie laski bożej to przecież nie można zanegować wpływów środowiska i doświadczeń życiowych. Prawdziwa tolerancja wobec samego siebie zakłada to ze tak naprawdę się nie lubimy wewnętrznie. Tolerowanie siebie w sposób który zakłada ze jesteśmy przekonani o tym ze jesteśmy panami siebie czyli zarówno to co złe jak i to co dobre pochodzi wyłącznie od nas, i ze sami wybieramy tym kim jesteśmy do końca jest egocentryzmem i tak jak mówisz może nas ukazać jako potwory. Dlaczego potwory? Dlatego ze tak naprawdę poza szlachetnymi wyjątkami jesteśmy również cielesnymi czyli ograniczonymi, wiec ktoś zakochany sam w sobie będzie musiał przyjąć w gruncie rzeczy swój własny system moralny... Być może ze jesteśmy bardziej skuteczni żyjąc w taki egocentryczny sposób dlatego ze jest w tym właśnie jakaś determinacja na sukces...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spojrzenie zza lustra  nie znajduje odbicia  chciałoby zajrzeć  do myśli  a tam jak zawsze  remanent    nie pomaga słońce  budzące zeschnięte  konary drzew do życia  wyjmuje liście na światło  jak magik  królika z kapelusza    nie zgaduję skąd się tam wzięły  wszystko wiem   nie mogę sobie  tylko poradzić  z wewnętrznym głosem  podświadomością która chce  pokazać sens  prawdę …   a ja  ja ją mijam …   4.2026 andrew   
    • @Berenika97 Oj nie wiem, to akurat sprawdzone info :)) Mi w wewnętrznej spójności nieco pomaga wracanie do własnej twórczości. Czytam swoje rzeczy, słucham piosenek, chodzę na własną ścianę, zatapiam się w tym. Tak już mam i na tej bazie na ogół wychodzę na nową myśl. Jestem nawet już niezły w odbiór sztuki, ale to autorem jestem bardziej zapalczywym. Ogólnie też różne drogi prowadzą do Rzymu, o ile oczywiście do Rzymu :))
    • @.KOBIETA.   już zapomniałem:)))   wszystkiego dobrego:)
    • @SilentiumAeternum   1. Ten wiersz jest ładnie opakowaną pogadanką dydaktyczną, napisaną aby przekonać odbiorców do określonej tezy, ocenić ich zachowania i podsunąć gotowy, jedyny słuszny sposób percepcji świata. Najpierw opisujesz piękno świata, ale w taki sposób, żeby nikt nie musiał się nad tym zastanowić, po prostu rąbiesz bezdyskusyjne "piękną naturę", "cudownie kolorowe" , tak na wszelki wypadek, żeby wątpliwości żadnych nie było. Na końcu podmiot wyraża coś pomiędzy żalem, a pretensją, że ludzie nie widzą świata tak, jak on, a przecież jak oni tak mogą, a przecież powinni, a przecież to jest brak wdzięczności, miłości, wrażliwości. Ten "kat" na końcu brzmi już tak karykaturalnie, że odbiera utworowi jakąkolwiek perswazyjność. Człowiek (w tym wypadku to synonim słowa "czytelnik") zazwyczaj nie uczy się z cudzych kazań, a buntuje się przeciwko narzucaniu mu oglądu rzeczywistości. Najskuteczniejsza autorefleksja wychodzi zawsze z doświadczenia. Pozwól więc czytelnikowi na rzeczywiste doświadczenie tego, o czym piszesz. Pokaż to obrazami, wywołaj emocje, a nie je narzucaj arbitralnie - wtedy utwór osiągnie swój cel. Wprowadzenie, zawierające opis tego, co widać z okna - to dobry zaczyn (po wyrzuceniu z niego ozdobników). Druga część - jak wspomniałem - niestrawna.   2. Raczej na dobry początek odpuść sobie mowę wiązaną, bo nieporadność techniczna odwraca uwagę od treści.   AH
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...