Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 milczenie opus 68 nr 4otwartym na cztery spustyuchemsłucham Chopinazawiłość klawiszyciszy ułamkio właśnie -cisza dławi instrumentnie daje mu chlebaale jest niezbędna- to wiemnuta składa się z milczenia chybai z przerwy między dotknięciem adotykiemjem mazurekdobry kawał poezjigłośny i cichyniby wszystko miarowejak krawiecki ornamenta z tyłu burzy sięi piorunkami skaczeoniemiałeoszalałe taktemtrylem poderwanetętno się kołyszetańczę?zmienia sięgama mniekładę ręke na plecachmojego przyjacielanic nie powiedrżyi ja
Krzysia Skrzypczynska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 kładę ręke na plecachmojego przyjacielanic nie powiedrżyi jacoś mi to pachnie jakimś innym światem dla mnie ( wśród znajomych mi z lekcji muzyki mazurków ).
agnieszka puczynska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 mówiłam, że dla mnie najpiękniejszym opisem muzyki jest ukazanie jej braku - ten wiersz mi zagrał i to nie tylko muzykę, ale i ciszę...a palce pobiegną po klawiszach wreszcie...Twoje słowa sobie zabiorę do ulubionych...zaprawdę, powiadam, wrażliwe to ucho na cztery..., aga
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ten wiersz jest doskonały dla głuchoniemych, od razu poznaliby czar muzyki.Adamie, potrafisz malować słowami, jak widzę również grać, niedługo powinieneś zmienić nicka na "sztukkurwamistrz" bo o ile pamiętam to słowo pochodzi od Ciebie Biorę do ulubionychPzdr
magda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 CYTAT (Tommy Jantarek @ Aug 23 2003, 03:08 AM) niedługo powinieneś zmienić nicka na "sztukkurwamistrz" czemu nie ma buźki z szalonym śmiechem? Reklamacja!
magda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturze. Ja nie umiem przekroczyć granicy porozumienia między zmysłami. Słowa wciąż są dla mnie zbyt płytkie bym umiała w nich zatopić potykanie się serca i naciaganie nerwów, gdy dźwięki smyczkują i wplatają się porcelanowym tupotem w oddech, który przecież za długi. Jestem za słaba na Chopina. To, jak zwykła fala dźwięku omija myśli i uderza bezpośrednio w basztę uczuć, jest dla mnie tajemnicą i pokusą zbyt wielką, zbyt boleśnie przypomina, że mogłam urodzić się pianistką. Lub poetką, umiejącą zapleść słowa tak, by przypominały do złudzenia to, co istnieje poza wszelkim językiem i nie mieści się w głowie.Zapewne wielu pisało o tym lepiej niż ty. Mam wrażenie, że trzeba być muzykiem lub muzykologiem, by oddać barwy, by zbliżyc sie na dotyk w podawaniu dalej, że nieodzowne są te wszystkie słowa klucze, żargon stworzony tylko po to, by choć trochę móc porozmawiać o muzyce, choć w zarysach, przybliżeniach i obrzeżach zachwytu. Resztę widać tylko w twarzy zasłuchanego. Wielu pewnie pisalo lepiej – o muzyce. Ten wiersz nie o tym jest. To autoportret zasłuchanego. Bliski w niedoskonałości i czuły wobec zbyt niedoskonałych objęć zmysłów.Skusiłeś mnie by sięgnąć po niezdrowy dla serca plaster mazurka i ciężką dla ramion tkaninę nokturnu. To wiele.
Drucker Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Masz rację MagdoMuzyki nie da sie opisać. Trzeba ją czuć sercem, duszą, całym ciałem.Widz będzie tylko w stanie powiedzieć co odebrał w danym utworze ale muzyk opowiada muzyke sobą. Wiedziec jak opisać zgrzyt wysokich dźwięków albo dudnienie bassów, grać do rytmu serca, te dzwięki wyrwane z instrumentu to jest właśnie poezja człowieka.Jedni przekazują właśnie muzyką a inni pisaniem.Mam nadzieje ze to ma sens AdamieCzy to był właśnie odbiór muzycznego utworu czy nie nie ma znaczenia - przekaz jest bardzo trafny. Wiem - znam to z własnego doświadczeniaZ UklonemDrucker
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 oniemiałeoszalałe taktemtrylem poderwanetętno się kołyszetańczę?zmienia sięgama mniekładę ręke na plecachmojego przyjacielanic nie powiedrżyi ja........................tak...to nie jest o muzyce....to jest o Tobie zanurzonym w muzyce..takie mam wrazenie.....przepiekny wiersz....często płaczę....słuchając muzyki...nie umialabym napisac..dlaczego.....jaka..ona jest..słowa...niepotrzebne wtedy mi się wydają...a może..nie znam właściwych....Magda powiedziała..że o muzyce..lepiej się wypowiadają...rozmawiają muzycy..czy muzykolodzy....moim zdaniem....nie....muzykolodzy obedrą...rozbiorą...zakwalifikują często według swojego uznania...nazwą....muzycy....znam ich bardzo wielu....dość nieśmiało..i niezwykle rzadko...opowiadają o muzyce...oni ją tworzą....a my..odbierajmy...i czujmy....Magdo....pod resztą komentarzy podpisuję się...z zamkniętym okiemAdam...KLASA
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się